Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NieZwykłe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NieZwykłe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 listopada 2025

,,Brutalna prawda o toksycznych ludziach" Patryk Janas


 Pamiętasz ten moment, gdy zacząłeś uczyć się nowego języka? To uczucie i euforia, po pierwszych kilku lekcjach podstaw, że jeszcze kilka tygodni i świat stanie przed tobą otworem. Pamiętasz tą łatwość nauki i wiarę w siebie? No, właśnie ale to nadal A1 , po którym kolejno przychodzą czasy przeszłe, tryby warunkowe, różne konstrukcje zdaniowe i całość już nie wydaje się taka łatwa a upragniona umiejętność staje trudniejsza do zdobycia, pojawiają się chwile zwątpienia. A jak jeszcze przypadkowo rodzimy użytkownik języka do ciebie zagada na ulicy, to z bólem uświadamiasz sobie, że w sumie to nic nie umiesz. Dlaczego o tym piszę? Bo książka Patryka Janasa ,,Brutalna prawda o toksycznych ludziach" jest takim podręcznikiem na poziomie A1 ale ze znajomości ludzkich zachowań.

Z ogromnym zaciekawieniem podeszłam do lektury. I przyznam, że autor odwalił kawał roboty kondensując ogrom wiedzy z psychologii i psychiatrii do rozmiarów zaledwie 300 stronicowej książki. W sposób prosty i zrozumiały dla każdego laika wyjaśnił najważniejsze pojęcia, przedstawił zarówno typy toksycznych zachowań jak i typy toksycznych ludzi. Nadal nazwy zjawiskom, z którymi niewątpliwie każdy się zetknął i nie ważne czy w rodzinie, związku, pracy, szkole czy grupie znajomych. Przywołuje szereg przykładów odwołując się do codzienności ale i w ciekawy sposób pokazując postacie z kreskówek czy osoby znane z popkultury. Daje proste wskazówki jak radzić sobie z toksykami ale i co robić gdy już zakończy się taką relację. Wszystko w sposób prosty, łatwy i szybki.

I chyba do tego ostatniego mam największe zastrzeżenie i dlatego książka Janasa przypomina mi poziom A1. Bo wersja radzenia sobie z toksycznymi ludźmi zaprezentowana w książce jest za łatwa. ,,Musisz się odciąć" to właściwie jedyna rada. Każdy kto choć raz uwikłany w jakąś toksyczną relację wie, że to nie jest łatwe. To długotrwały, najczęściej bolesny i skomplikowany proces. Ta książka jest świetna by zdobyć podstawową wiedzę, w najbardziej ogólnym zarysie ale brakuje tutaj pogłębienia. Brakuje zarysowania całej gamy odcieni, które się za toksycznymi relacjami. Ta książka jest bardzo pozytywna w wymowie (co w sumie nie jest złe, bo uczy nadziei) i nie pokazuje ogromu traum, dramatów, wiążących się z toksycznymi ludźmi. I na koniec, mam wrażenie, że mocno spłyca opisy poszczególnych typów osób czy zjawisk, do tego stopnia, że ktoś nieświadomy może pewne zjawiska nadinterpretować i zniszczyć normalną relację.

Generalnie uważam, że warto sięgnąć po ,,Brutalną prawdę o toksycznych ludziach" ale z pełną świadomością, że to dopiero wstęp. Daje wskazówki ale nie wyczerpuje tematu. To dopiero A1 w nauce języka toksyków a przed nami jeszcze pozostałe poziomy.

 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe!

środa, 30 grudnia 2020

,,Rozgrywka z sąsiadem" R.L.Mathewson


 Tytuł oryginału: Playing for Keeps

Haley i Jason od trzech lat mieszkają po sąsiedzku i raczej za sobą nie przepadają. Ona szuka spokoju, on rozrywki. Nawzajem tylko sobie działają na nerwy. Wszystko zmienia się w jednej chwili za sprawą ... pszczół. On odkrywa, że za zasłoną zahukanej okularnicy w sąsiadce można znaleźć wygadaną, dowcipną babkę, nadającą się idealnie na kumpla. Ona także odkryje, że podrywacz z sąsiedztwa jest rozsądnym, odpowiedzialnym przyjacielem. Zaczyna się przyjaźń, która jednoznacznie zmierza w zupełnie innym kierunku. Trochę zajmie jednak bohaterom uświadomienie sobie, że to co ich połączyło to zdecydowanie coś mocniejszego i dużo bardziej gorącego.

,,Rozgrywka z sąsiadem" pozytywnie mnie zaskoczyła. Oczekiwałam kolejnej głupiutkiej, skoncentrowanej tylko na seksie opowieści. Dostałam całkiem zabawnie i lekko napisaną komedię romantyczną. Chociaż od pierwszych stron dokładnie wiadomo jak potoczą się losy Haley i Jasona to przyjemnie, z uśmiechem na ustach obserwowało się kolejne ich perypetie. Oboje mają w sobie coś, co sprawia, że te postacie da się lubić i ciężko jest odłożyć książkę chociaż na moment zanim się ją ukończy. Idealna odskocznia: lekka, zabawna, romantyczna i nie pozbawiona ,,momentów". Ja potrzebowałam dokładnie czegoś takiego, żeby się zrelaksować więc z czystym sumieniem mogę polecić.

poniedziałek, 16 września 2019

,,Anioł z Auschwitz" Eoin Dempsey

 Tytuł oryginału: Finding Rebecca

,,Anioł z Auschwitz" to fikcyjna opowieść rozgrywająca się w scenerii obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Opowieść poruszająca, skoncentrowana na wywoływaniu silnych emocji u czytelnika oraz mająca nieść głębsze przesłanie o człowieku i człowieczeństwie w świecie, który został obdarty z wszelkich ludzkich zachowań.

Christopher i Rebecca poznali się jako dzieci na wyspie Jersey. On był Niemcem, który wraz z rodziną przeprowadził się w rodzinne strony matki, ona - mieszkającą tam Żydówką. Dzieci nie potrzebują podziałów na narodowości, więc szybko się zaprzyjaźnili a z biegiem lat przyjaźń przekształciła się w prawdziwe uczucie. Ich związkowi kres położyła II wojna światowa i następująca z nią niemiecka okupacja na wyspie. Razem z nią następują kolejne represje, które skutkują wywiezieniem do obozu Rebecci. Christopher żeby odnaleźć ukochaną decyduje się na dramatyczny krok, wstępuje w szeregi SS i staje się odpowiedzialny za komórkę segregacji i pozyskiwania łupów w obozie Auschwitz.

,,Anioł z Auschwitz" jest idealnie wyważoną książką. Wszystkie wątki są tak poprowadzone by skutecznie przyciągnąć uwagę czytelnika. Wręcz filmowo. Najpierw mocne zarysowanie kontekstu przez pokazanie rozwijającego się uczucia pomiędzy Christopherem i Rebeccą w malowniczej scenerii wyspy Jersey, pierwsze problemy, które szybko znajdują swoje rozwiązanie a przy okazji cementują i wzmacniają uczucie. Wybuch wojny i pojawienie się nazistowskiego okupanta jest kolejnym etapem, który ma budować napięcie i przygotowywać do właściwego wątku, który pojawia się nagle bez właściwej podbudowy. Tym wątkiem jest praca Christophera w Auschwitz. Tak, autor w zaledwie kilku ujęciach, kilku bardzo mocnych scenach pokazał sporo dramatu. Skonfrontował bestialstwo i pozbawione jakichkolwiek ludzkich odruchów działanie z wrażliwością, uczuciem i walką o zachowanie człowieczeństwa. Nie silił się na pokazanie całego okresu jaki bohater miał spędzić w obozie, przybliżył tylko sam początek ale są to mocne, wywołujące silne emocje i wręcz szokujące obrazy. I potem, gdy już zaczynamy doceniać jego działania, zaczynamy współczuć bohaterowi autor serwuje kolejny przeskok, tym razem do czasów powojennych gdzie już całkowicie i na spokojnie wszystko zostaje podsumowane.

,,Anioł z Auschwitz" ma swoje zalety. Jest książką, która porusza, wzrusza. Książką, która daje piękną i bolesną opowieść o miłości, wytrwaniu, sile do pozostania tym kim się było w nieludzkich i dramatycznych czasach. Ale jakoś mnie nie przekonuje. Wiem, że wszystkie akcenty w niej zostały tak położone by jak najlepiej dotrzeć do czytelnika: jest wielka miłość, wielka historia, szokujące i dramatyczne tło, są ludzkie dramaty, jest i nadzieja i walka. I wszystko jest w takich dawkach aby nie przytłoczyć, by paradoksalnie dobrze się czytało i by skończyć z przeświadczeniem, że jest szansa na dobre zakończenie. Ma to swoje plusy ale ja odniosłam wrażenie, że jest to równocześnie trochę powierzchowne, przenoszące ciężar z tego co ważne na to rzeczy mniej ważne. Warto książkę przeczytać ale nie jest to wybitna lektura, raczej wyciskacz łez.

wtorek, 5 marca 2019

,,Drugie życie Isabel" J.A.Redmerski


Tytuł oryginału: Reviving Izabel

Zachęcona pozytywnymi wrażeniami po lekturze pierwszej części cyklu o seryjnych mordercach ,,Zabić Sarai" postanowiłam kontynuować przygodę sięgając po ,,Drugie życie Isabel". Niestety, tutaj było gorzej to co zadziałało w pierwszej części, tutaj wywoływało znużenie, zniechęcenie i sprawiało, że bardzo ciężko było mi ciągnąć lekturę.

Głównymi bohaterami nadal są Sarai (Isabel) i Victor. Niby się rozstali ale coś ciągnie ich ku sobie. Szczególnie, że Sarai postanawia rozwijać swoje alter ego by zostać profesjonalną zabójczynią by wyrównać stare rachunki i zabić wszystkich tych, którzy ją skrzywdzili oraz krzywdzą inne kobiety. Victor zdaje sobie sprawę, że dziewczynie brakuje środków i umiejętności aby kontynuować swoją misję i wbrew sobie zostaje jej mentorem. Nic nie jest proste ani łatwe, oprócz wyczerpujących treningów będą musieli stawić czoła zagrożeniu, nauczyć się rozpoznawać kto jest wrogiem a kto sojusznikiem oraz przede wszystkim stanąć twarzą w twarz z własnymi uczuciami.

,,Zabić Sarai" niosło w sobie pewną nowość. Nietypowe połączenie romansu z brutalną opowieścią o świecie seryjnych morderców, to sprawiło, że byłam ciekawa i zaintrygowana. Tutaj nadal powtarza się ten sam schemat w jeszcze bardziej rozbudowanej i bardziej mrocznej formie. Seks, zabójstwa, brutalność, ckliwe wyznania przeplatają się nawzajem tworząc naiwną mieszaninę. Sarai jest zbuntowana i irytująca, Victor mocno wycofany. Przez to tworzą nudny i bardzo ciężkostrawny zestaw. Dalszy ciąg opowieści o ich związku zupełnie do mnie nie trafił - bo ani to nie romans, ani nie thriller. Wszystkiego jest po trochę, wszystko trochę chaotyczne i ... nudne. Seria ,,W towarzystwie zabójców" nie jest literackim majstersztykiem ale spodziewałam się choć trochę życia, emocji, napięcia ale niestety wszystko jest mocno okrojone.

,,Drugie życie Isabel" zupełnie do mnie nie trafiła. Książka mocno przeciętna, której jedyną zaletą jest kontrowersyjne tło. Zdecydowanie lepiej wyglądała pierwsza część. Może w przyszłości sięgnę po kolejne tomu, by sprawdzić jak dalej rozwija się akcja, chociaż teraz jestem zniechęcona.

poniedziałek, 21 maja 2018

,,Zabić Sarai" J.A. Redmerski

 Tytuł oryginału: Killing Sarai

,,Zabić Sarai" to pierwszy tom siedmioczęściowej serii J.A.Redmerski. Akcja cyklu toczy się w środowisku zabójców na zlecenie. Już opis okładkowy sugeruje mroczną, brutalną i krwawą opowieść, przesyconą bezwzględnością. I w sumie taka jest to opowieść.

Już na pierwszych stronach trafiamy do świata mafii meksykańskiej. Świata gdzie ludzie, a szczególnie młode kobiety nie mają żadnych praw i są traktowane jest zabawki. Młodziutka Sarai, postanawia wyrwać się z niewoli. W tym celu wykorzystuje pierwszą nadarzającą się okazję. Jeszcze nie wiem, że z rąk mafiosa trafiła w ręce zabójcy. Jednak bezwzględny i surowy mężczyzna zaczyna przejawiać ludzkie uczucia. Los, który połączył Sarai i Victora zmusi ich do stawienia czoła śmierci oraz podjęcia wielu trudnych decyzji.

Powieść jest dosyć specyficznym połączeniem thrillera, powieści drogi, sensacji z elementami romansu i powieści psychologicznej. Mroczne, brutalne, bardzo krwawe tło łagodzą sylwetki bohaterów. Bo chociaż oboje udają twardych, szczególnie Victor, widać wyraźnie jak zaczynają kruszyć się ich pancerze i otwierają się na inne niż mechaniczne i zadaniowe spojrzenie na świat. Bardzo mocno jest to podkreślane dzięki zabiegowi autorki, która pozwala obserwować otoczenie właśnie z perspektywy postaci. To oni i ich ocena zdarzeń budują klimat historii, gdzie przeplata się ogromne zło i okrucieństwo z okruchami ludzkich zachowań i emocji. Nie wiedząc komu ufać ani co czyha przy następnym kroku, uczą się ufać sami sobie.

,,Sabić Sarai" jest nieźle skonstruowana dzięki czemu cały czas trzyma w napięciu oraz wywołuje całą gamę emocji. Momentami brutalność scen oraz stopniowanie napięcia akcji połączone z narastającą fascynacją między postaciami tworzy miks, który gwarantuje, że trudno będzie odłożyć książkę. Mnie jednak trochę nie przekonuje chwilami trochę przekombinowanie psychologiczne postaci i ich sprzeczność. Z zaciekawieniem obserwowałam kolejne towarzyszące wydarzenia, niczym w szybko pędzącym filmie sensacyjnym ale w pewnym momencie tego wszystkiego było już dla mnie za dużo. Ciekawa jestem jak dalej będą rozwijać się wątki więc z pewnością sięgnę po kolejne tomy ale raczej nie będzie to moja ulubiona seria.