Tytuł oryginału: Eye for an I
Świat Sophie jest bezpieczny i ... nudny. Stabilna, chociaż niedoceniana praca, związek z przeciętnym mężczyzną, znajome środowisko, w którym nie ma miejsca na pasję. Tylko z dnia na dzień wszystko się wali. Związek się rozpada a z pracy odchodzi z hukiem. Wtedy jeszcze nie wie, że jedno przypadkowe wyjście na koncert, jedna rolka na Instagramie, przypadkowy komentarz pod zdjęciem mogą zmienić wszystko. Nagle świat Sophie nie będzie już taki ułożony a ona sama zacznie przygodę pełną zaskoczeń, nieoczekiwanych szans i pasji.
Pierwszą połowę ,,Świat jej oczami" pochłonęłam na raz. Podobała mi się historia dziewczyny, której wali się świat a ona z tego chaosu próbuje się wygrzebać. Świetnie skonstruowane były postacie drugoplanowe: jej siostra i siostrzeniec, pchający ją do zrobienia czegoś co wykracza poza jej strefę komfortu. To właśnie w tej części było najwięcej emocji: strach przez nowym, brak pewności siebie, zaskoczenie, gdy ktoś zwraca na nią uwagę i poczucie wolności gdy wreszcie się temu poddaje. Ale to nie tylko powieść o zmianach ale także bardzo uroczy romans, w którym idealny facet pojawia się z zaskoczenia, chociaż nie jest zaskoczeniem. Może za dużo tak oczywistych zbiegów okoliczności ale dodają klimatu i budują otoczkę baśniowości.
Przyznaję, że czytałam z ogromną przyjemnością, było lekko, zabawnie, z nutą pikanterii. Dlatego nie podobało mi się zakończenie, które spłyciło całość. Nagle wszystko się rozwiązało, wszyscy zachwyceni więc możemy kończyć. Zakończenie odebrało historii Sophie i Evera głębię, pozbawiło ich puenty, sprawiło, że ich problemy, ich przeszłość stała się mało ważna. Nagle zamiast dwojga zagubionych ludzi, próbujących posklejać swoje życia pojawiają się cukrowe figurki z idealnym życiem. Historia w finale straciła swoją lekkość, zadziorność, specyficzny humor, który mnie porwał na początku. Jednak nadal jest to opowieść, wobec której nie da się przejść bez uśmiechu na ustach. Z pewnością zaskoczy, wywoła wzruszenie, zaskoczenie, będziecie śmiać się z bohaterami i drżeć przed stawianiem kroków w nieznane. Ma dużo ciepła i pozytywnej energii.
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Filia!






