Już w trakcie lektury pierwszego tomu opowieści o ranczu Rebel Blue polubiłam wszystkich bohaterów i wiedziałam, że będę tam wracać by poznać kolejne perypetie uczuciowe. Teraz przychodzi pora na średniego z braci Westona. Wes jest idealnym średnim dzieckiem, troskliwy, opiekuńczy, zawsze na pierwszym planie stawia innych a nie siebie. Ale teraz to się zmienia. Ma szansę zawalczyć o swoje marzenia i wyremontować stary dom by otworzyć tam wymarzony pensjonat. Ale do tego potrzebuje projektanta, a właściwie projektantki, Ady, dziewczyny z miasta.
Wes i Ada spotykają się przypadkowo w barze i od razu jest między nimi chemia, która skutkuje namiętnym pocałunkiem na zapleczu. Jakież jest ich zaskoczenie gdy spotykają się na drugi dzień. On jest jej pracodawcą. A ona zdecydowanie nie zamierza podporządkowywać się żadnemu mężczyźnie. I chociaż rozum mówi jedno to uczucia i hormony mają zupełnie inne zdanie.
,,Swift and Saddled" to urocza historia, która ma w sobie coś więcej niż konwencjonalny romans. Bohaterowie mają swoją trudną przeszłość, która znajduje odbicie w ich obecnym zachowaniu. Są wyczuleni na siebie nawzajem i uczą się jak właściwie reagować by przełamać nagromadzony strach. Tak, to romans, pełen pasji, namiętności i erotyzmu ale także pokazujący ogrom szacunku i wrażliwości na drugą osobę. Cudnie uroczy, wywołujący uśmiech na twarzy ale i odsłaniający tę bardziej subtelną stronę, którą większość z ludzi mocno chowa przed innymi. To książka, która sprawi, że dzień stanie się lepszy.
p.s. WYZWANIE 2026 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 126,0 cm - 2,1 cm = 123,9 cm.






