Znajomość Romea i Julii zdecydowanie nie zaczęła się jak w dramacie Szekspira. On ochlapał ją wodą z kałuży gdy jechał na motorze. A że dziewczyna jest pamiętliwa to zdecydowanie nie była zachwycona, gdy okazało się, że ma pracować w restauracji jej rodziny. Za cel wzięła sobie maksymalnie uprzykrzyć mu życie, a że przy okazji ma szansę udowodnić coś ojcu, to dla niej sytuacja idealna. Nie wie tylko, że Romeo nie jest zwykłym kucharze. To agent specjalny mający za zadanie zinfiltrować restaurację rodziny Villa. Pozornie proste zadanie zaczyna się komplikować, w sposób jaki Romeo czyli Dwight nie przewidział.
,,Miłość pod przykrywką" już od dłuższego czasu przewijała mi się przez media społecznościowe. A że potrzebowałam odmóżdzenia i resetu to zaryzykowałam i dostałam śmieszną, lekką, zadziorną opowieść. Niby rozgrywa się według schematu od wrogów do kochanków ale zrobione jest to z ogromną lekkością wypełnioną zaskakującymi zwrotami akcji i mimo od początku wyczuwalnego erotycznego napięcia to nadal z ogromem romantyczności. To nie tylko zgrabnie napisany romans z nutką powieści szpiegowskiej (minimalną) ale także zwrócenie uwagi na osoby żyjące ze stomią. Przyznam, że ja należę do tych czytelników, dla których ten temat jest nowością i nie miałam zupełnie świadomości z jakimi wyzwaniami i trudnościami mierzą się takie osoby. Dlatego tym bardziej doceniam, że ktoś przemycił ten temat do popkultury i zrobił to z ogromnym wyczuciem i wrażliwością.
Myślę, że ,,Miłość pod przykrywką" nikogo nie zaskoczy ale zdecydowanie warto po nią sięgnąć, szczególnie jeśli szukamy czegoś lekkiego, zabawnego, z wyrazistymi, zaczepnymi bohaterami. Jest śmiesznie, jest intensywnie, są emocje i od czasu do czasu można po wzdychać. Idealna urlopowa lektura :)
Pod kołdrą
Nudny, mały, prywatny blog o książkach
poniedziałek, 1 czerwca 2026
,,Miłość pod przykrywką" Felicia Kingsley
piątek, 29 maja 2026
,,Kiedy nadejdą chmury" Elizabeth Camden
Tytuł oryginału: Beyond the Clouds
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Dreams!
poniedziałek, 25 maja 2026
,,Antonina" Katarzyna Ryrych
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka!
piątek, 22 maja 2026
,,Nocny Łowca" Jarosław Szczyżowski
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Znak!
wtorek, 19 maja 2026
,,Pisz do mnie na Łódź" Małgorzata Czyńska
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Marginesy!
sobota, 16 maja 2026
,,Strzępy" Izabela Grabda
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu PulpBooks!
środa, 13 maja 2026
,,Kundel" Krzysztof Papiernik
Gdy tylko zaczęłam czytać ,,Kundla" poczułam, że znam ten klimat. Moje pierwsze skojarzenie było z Zygą Maciejewskim, głównym bohaterem serii Marcina Wrońskiego. Bo tutaj też mamy dawnego polskiego policjanta, Alberta Dannera, który teraz, w okupowanej Łodzi służy III rzeszy i musi rozwiązać sprawę tajemniczego zabójstwa niemieckiego przedsiębiorczy. Zbrodnia od początku jest podejrzana ale szybko zostaje wytypowany podejrzany i pozornie sprawa zostaje zakończona. Tylko, że to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Od tego zacznie się dostrzeganie niuansów kryjących się w cieniu.
Danner to nie jest wzór bohatera, nawet daleko mu do niego. Uzależniony od leków, tkwi gdzieś pomiędzy światami, samemu będąc mieszanką taką jak miasto, w którym mieszka. Dla Niemców jest podejrzany bo kiedyś służył w polskiej policji, dla Polaków jest przeklętym Niemcem i nazistą, dla Żydów jest zagrożeniem. On sam nie wie kim jest i co powinien robić. Żyje otumaniony lekami, tworząc swoją wizję świata by uciec od tego co jest jego rzeczywistością. Lawiruje, udaje, i próbuje nie brać odpowiedzialności za horror jaki rozgrywa się na ulicach. Obserwujemy grozę 1942 jego oczami: oczami lekomana, na głodzie, mieszańca zawieszonego gdzieś pomiędzy światami i nie pasującego do żadnego z nich.
Świat przedstawiony w ,,Kundlu" to taki obraz II wojny światowej jakiego nie chcemy znać. Pozbawiony heroizmu, rozmyty, pełen cieni, gdzie nie do końca widać kto jest dobry a kto zły. Zbrodnia jest tak wielka, że szuka się każdego sposoby aby wyprzeć się odpowiedzialności, by złagodzić swoją winę i udawać, że nie przykładało się ręki to horroru.
,,Kundel" to nie prosty kryminał, to szokująca powieść o stopniowym pozbywaniu się człowieczeństwa, o świecie gdzie nie ma szans na rozgrzeszenie i gdzie zdrada jest wszechobecna. Miasto Łódź staje się symbolem - tyglem w którym wszystko się miesza, kotłuje i finalnie musi wybuchnąć. Debiut Papiernika jest świetnym połączeniem tego co znamy z serii Marcina Wrońskiego z ,,Morfiną" Twardocha, więc gdy ktoś tak debiutuje to liczę tylko na więcej.
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu MUZA!






