Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niegrzeczne książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niegrzeczne książki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 lutego 2025

,,Królowa balu" Nana Bekher


 ,,Królowa balu" to doskonały przykład książki spod znaku ,,guilty pleasure". Sama przyznam, że zaczęłam ją czytać pod koniec stycznia gdy potrzebowałam czegoś lekkiego na długą podróż. Trafiłam idealnie bo historia Scarlett i Jasona dokładnie taka jest.

Osiem lat temu między wtedy nastolatkami doszło do czegoś co na zawsze zmieniło całe ich życie. Spędzili razem noc. Jednak nikt nie powinien się o tym dowiedzieć. Gdy plotka zaczyna krążyć po szkole, Scarlett, szkolna królowa wyśmiewa i upokarza Jasona, wtedy stereotypowego kujona. Wydawać by się mogło, że ich drogi na zawsze się rozeszły. Jednak po latach oboje znowu spotykają się w rodzinnym miasteczku. On jej nie chce znać, a ona koniecznie musi wyjawić mu sekret, który skrywa od ośmiu lat.

Przyznam, że ta historia jest bardzo stereotypowa i szablonowa ale można całkiem przyjemnie spędzić przy niej czas, jeśli przymknie się oko na kilka przewijających się absurdów i uproszczeń. Bohaterowie w krótkim czasie przechodzą od nienawiści do miłości, wybaczają sobie wszystko, przyjmują do wiadomości najbardziej szokujące informacje, oczywiście przechodzą spektakularną metamorfozę (zarówno psychiczną jak i fizyczną) oraz zaskakująco łatwo wyplątują się z poprzednich związków i pędzą do radosnego happy endu. Jest trochę ckliwie, trochę romantycznie, trochę seksownie. Właściwie to jednak wielka bzdurka, która romantyzuje zdradę i zatajanie ważnych informacji ale tak jak mówiłam jak przymknie się oko to czyta się przyjemnie. To dokładnie taka historia jakiej potrzebowałam - zajęła głowę a podróż szybko zleciała. Tego oczekiwałam, to dostałam, spokojnie mogę zapomnieć o tej książce.

środa, 13 września 2023

,,Gothikana" Runyx

Tytuł oryginału: Gothikana

 Gdy brałam tę książkę z półki w bibliotece, raczej zdawałam sobie sprawę, że nie jest to coś co będzie w moim kręgu zainteresowań. A logotyp ,,Niegrzeczne książki" sugerował rodzaj. Mimo to zaintrygowała mnie okładka i postanowiłam dać szansę. A nóż trafię na coś co będzie dobrym odmóżdżaczem. I w sumie dokładnie coś takiego dostałam.

Corvina to młoda dziewczyna wychowana w dosyć nietypowy sposób. Dorasta z dala od ludzi, nie chodzi do szkoły a jej nauczycielką jest matka-schizofreniczka. Dlatego jest dla niej zaskakujące gdy w wieku dwudziestu jeden lat dostaje zaproszenie i stypendium w tajemniczym Uniwersytecie Verenmore. Dziewczyna podejmuje wyzwanie i trafia do miejsca przypominającego gotycki zamek, które ma swoje tajemnice, legendy i zdaje się być przeklęty. Szczególnie, że co kilka lat organizowany jest tam Czarny Bal, na którym zawsze ktoś ginie. Ale sam zamek to nie jedyne zmartwienie dziewczyny. Praktycznie od pierwszych chwil jej uwagę przykuwa ktoś jeszcze - tajemniczy nauczyciel, który roztacza wokół siebie elektryzującą aurę.

Czytając ,,Gothikanę" miałam wrażenie, że cofnęłam się w czasie o jakieś dziesięć - piętnaście lat do czasów gdy w literaturze królował ,,Zmierzch", ,,Pamiętniki wampirów" czy Harry Potter. ,,Gothikana" to właśnie taki miks motywów znanych z różnych książek dla młodzieży, które przewinęły się przez ostatnie kilkanaście lat. Początek nasunął mi skojarzenia z serią ,,Szeptem" ale potem dosyć szybko to się rozmyło. Bo wprawdzie autorka garściami czerpie z ogranych motywów to jednak nie do końca umie je wykorzystać. Próbuje budować ciężki, gotycki klimat ale szybko on się rozsypuje. Wszystko jest zaprezentowane w wersji light. Oczywiście jak na ,,Niegrzeczne książki" całość dopełniają pikantne sceny ale na szczęście nie ma ich aż tak dużo, żeby przeszkadzały. W sumie całość to typowe young adult okraszone z lekka mrocznym tłem. Nic specjalnego ale też nic co by drażniło, irytowało czy przeszkadzało. To może być dobra książka na długą podróż bo nie trzeba się angażować a czas jakoś szybciej zleci a po zakończeniu szybko o niej zapomnimy. 

p.s. WYZWANIE 2023 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 49,7 cm - 2,6 cm = 47,1 cm.    

czwartek, 10 lutego 2022

,,Twój Carter" Whitney G.

 Tytuł oryginału: Sincerly Carter

Carter i Arizona znają się od podstawówki. Wiedzą o sobie wszystko, dzielą się każdym doświadczeniem, wspierają w porażkach i wspólnie świętują sukcesy. Wydają się być nierozłączni. Wszyscy są przekonani, że są parą. Oni jednak uparcie twierdzą, że są tylko przyjaciółmi. Gdy kolejne ich związki rozpadają się, przez myśl im nie przechodzi, że może za tym stać coś poważniejszego. Dopiero jedna impreza pod koniec studiów wszystko wywróci do góry nogami. Carter i Arizona dodadzą do przyjaźni jeden czynnik i będą musieli sprawdzić na ile silna jest ich przyjaźń. A może jest to coś zdecydowanie innego?

Równocześnie z ,,Twój Carter" czytałam ,,Małe życie" i przyznam, że ta książka była idealną odskocznią od kumulacji emocji i wrażeń w tej drugiej. Dała zdrowy balans i nie pozwoli aby zestaw lektur jakie wybrałam zbytnio mnie przytłoczył. Bo to jest zdecydowanie lekka, pozytywna, przewidywalna, okraszona szczyptą pikanterii i momentami zabawna opowieść o dwojgu osób, które dopiero wkraczają w dorosłe życie. Mogą bawić się, korzystać z życia, szukać miłości i znajdować ją w miejscu, którego absolutnie się nie spodziewali. Pewnie, że ta opowieść jest przesłodzona do bólu. Carter to ideał z dziewczęcych marzeń, tak perfekcyjny, że raczej nie ma szans żeby istniał. Ale o to tutaj chodzi. Ma być obrzydliwie romantycznie, żeby móc się oderwać od szarej rzeczywistości i problemów.

Tak, zdecydowanie dobrze się bawiłam czytając. Na szczęście poziom erotyki jest na idealnie wyśrodkowanym poziomie, bohaterowie są sympatyczni, ich dylematy i problemy zwyczajne. Nie ma wielkich tragedii, moralnych dylematów. Nadal jest słonecznie, radośnie i kolorowo, czyli dokładnie tak jak powinno być gdy ma się dwadzieścia lat.