Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leila Meacham. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leila Meacham. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 lipca 2022

,,Plantacja Somerset" Leila Meacham


 Tytuł oryginału: Somerset
 
Kilka lat temu czytałam ,,Róże" Leili Meacham i wtedy naturalnym krokiem wydawało się, że koniecznie MUSZĘ przeczytać ,,Plantację Somerset" - powieść, która stanowi prequel ,,Róż". Wiedziałam mniej więcej czego mogę się spodziewać. Że znowu będzie to emocjonalna, barwa opowieść o ludziach, których los nie oszczędza a którzy mimo wszystko stają w z nim w szranki. Z jednej strony chciałam dowiedzieć, się co zapoczątkowało całą sagę rodzin Tolliverów, Warwicków i DuMontów ale równocześnie nie byłam na to gotowa. Zaczęłam czytać i szybko odłożyłam powieść na półkę, gdzie przeleżała kilka lat by właśnie teraz nadszedł na nią czas. Emocje opadły, wspomnienia przybladły i otwierając ją teraz na nowo mogłam cieszyć się i zachwycać opowieścią.

,,Plantacja Somerset" to z rozmachem napisana saga rodzinna. Losy trzech rodzin splatają się ze sobą i uzupełniają. Podobno nad nimi ciąży klątwa. I chociaż kolejne pokolenia próbują tak żyć jakby nie wierzyły w jej istnienie to zawsze w najmniej odpowiednim momencie dochodzi ona do głosu i rujnuje mozolnie budowane szczęście. To także pasjonująca opowieść o fascynujących czasach - rodzący się Teksas, ruch abolicjonistyczny, zderzenie różnych typów ludzi a w tle także echa wojny secesyjnej. Powieść próbuje uchwycić okres ponad siedemdziesięcioletni z wszystkimi jego problemami, bolączkami i konfliktami. Na tym tle mogą sobie poradzić tylko ludzie twardzi i zdecydowani a przy tym nie pozbawieni wrażliwości i wyobraźni. I tacy właśnie są bohaterowie, którzy podejmują szaloną decyzję by wyruszyć na zachód w poszukiwaniu swojego miejsca do życia oraz tam budujący nową społeczność.

Powieści Leili Meacham to także skomplikowane historie miłosne. Bohaterowie kochają i pożądają ale nic nie jest tam łatwe. Każda miłość okupiona jest ofiarą albo poświęceniem. I nawet Ci, którzy wydawałoby się żyją w szczęśliwym związku skrywają tajemnice, które ujawnione, mogłyby zrujnować życie innych. Miłość musi zejść na dalszy plan gdy do głosu dochodzą takie emocje jak honor, duma, poświęcenie czy powinność w stosunku do innych. Nikt tak jak bohaterowie nie przekona się jak wielki ciężar przyjdzie im dźwigać, decydując się na rezygnację z miłości.

,,Plantacja Somerset" to pełna rozmachu i emocji powieść. Zachwyca różnorodnością bohaterów, zawiłością czasów w których przyszło im żyć, nieoczekiwanymi zwrotami akcji. Nic tutaj nie da się przewidzieć. Los płynie w dowolnym kierunku zmuszając bohaterów by dostosowały się albo ogłosiły porażkę. Teksańczycy to jednak twardy naród więc raz za razem stają do walki i pokazują, że nikt, nawet los i życie, nie będzie im grał na nosie. Polecam! 

p.s. WYZWANIE 2022 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  74,9 m - 4,1 cm = 70,8 cm.     

środa, 30 marca 2016

,,Jak liście na wietrze" Leila Meacham

Tytuł oryginału: Tumbleweeds

Leila Meacham to pisarka, która podbiła mnie swoją powieścią ,,Róże". Zauroczył mnie jej styl narracji oraz wyjątkowa umiejętność budowania niezwykłych historii z pozornie zwyczajnych zdarzeń.

Nie inaczej jest i tutaj. ,,Liście na wietrze" to opowieść o trójce przyjaciół: Cathy, Johnie i Trey'u. Razem dorastają, wkraczają w dorosłość, marzą, planują i odkrywają miłość. Stanowią nierozłączne trio, wzajemnie uzupełniające się w każdej sytuacji. Wszystko zmienia się w jednej chwili. Jedna chwila niszczy starannie zaplanowaną przyszłość, a drogi bohaterów na zawsze się rozejdą: Cathy zostanie samotną matką, John zdecyduje się na wstąpienie do seminarium a Trey wyjedzie i dopiero po dwudziestu dwu latach wróci. Jego powrót burzy pozorny spokój i odkrywa dawno zapomniane grzechy, zmieniając życie wielu osób.

Autorka zabiera nas w fascynującą podróż aby pokazać jak jeden błąd, jedno głupie zachowania na zawsze może zniszczyć życie. Jej bohaterowie będą musieli zmierzyć się z konsekwencjami swojej młodzieńczej głupoty, brawury, szaleństwa i źle pojętej dumy. Każde z nich boleśnie odczuje je na swojej skórze. Nie wszyscy jednak wyjdą silniejsi i mądrzejsi, ktoś będzie musiał ponieść klęskę i zapłacić za całe popełnione i nie popełnione zło.

,,Jak liście na wietrze" to jedna z tych książek, których nie da się odłożyć zanim dotrze się do ostatniej strony. Jest to świetny przykład bardzo dobrze napisanej powieści obyczajowej, która wciąga, wzrusza oraz daje do myślenia. Polecam!

środa, 16 grudnia 2015

,,Róże" Leila Meacharn

Tytuł oryginału: Roses

Na początku XIX wieku do Teksasu przybyły trzy rodziny. Wspólnymi siłami założyły miasteczko Howbutker stając się jego podporą. Każda z rodzin poświęciła się innej działalności: Tolliverowie mieli plantację bawełny, Warwickowie rozwijali przemysł drzewny a DuMontowie prowadzili sklep. Ważną rolę odgrywały w ich życiu róże przywiezione z rodzinnej Anglii. Czerwona miała oznaczać prośbę o wybaczenie a biała - wybaczenie. Przez wiele lat żyli w harmonii obok siebie. Wszystko zmieniło się gdy Mary Tolliver i Percy Warwick zakochali się w sobie do szaleństwa. Od tego momentu nic nie było już takie jak wcześniej i nigdy nie miało wrócić na wcześniejsze tory. Szczególnie, że do głosu doszła też stara klątwa ciążąca nad plantacją Sommerset.

Leili Meacharn udało się stworzyć niezwykłą opowieść o twardych, dumnych, targanych namiętnościami, pełnokrwistych ludziach. Ollie'emu, Mary i Percy'emu los dotkliwie zagrał na nosie pozbawiając tego, czego pragnęli najbardziej a ich wnuki Rachel i Matt muszą zmierzyć się z konsekwencjami, jednocześnie próbując nie popełniać tych samych błędów. Jest to historia o uporze, wielkiej miłości zarówno do drugiego człowieka jak i ziemi, źle pojętym poczuciu obowiązku, lojalności, przyjaźni, cierpieniu, poświęceniu i wybaczeniu. Ma w sobie ona ogromne pokłady epickości, co może nasuwać skojarzenia z ,,Przeminęło z wiatrem".

,,Róże" to monumentalna saga, od której ciężko się oderwać. Z ogromną przyjemności sięgnę więc po ,,Plantację Sommerset" aby powrócić znów do Teksasu i doświadczyć jeszcze raz niezwyklej atmosfery Howbutker. Polecam.