Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maria Paszyńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maria Paszyńska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 stycznia 2024

,,Szkarłatna łuna" Maria Paszyńska


Anastazja i Kazimierz po raz kolejny się spotkali i kolejny raz ich drogi zostały rozdzielone. Ich losy biegną obecnie w zupełnie innych kierunkach - ona najpierw mocno przeżywa śmierć doktora Kirsanowa a potem razem z Serhiejem podejmuje podróż na Ukrainę. Trafia tam w najgorszym możliwym momencie - gdy panuje tam głód a kraj okradany jest ze swego najważniejszego bogactwa - zboża. Pewną stabilizacją jest dla niej praca, którą znajduje dzięki przypadkowi, w amerykańskich służbach ARA. Nic jednak nie trwa wiecznie, a życie Anastazji nie zna pojęcia stabilności. Dramatyczne koleje losu sprawiają, że wraca do Petersburga. Tam po raz kolejny stanie twarzą w twarz z Kazimierzem. Ten coraz bardziej nie odnajduje się w swoim życiu. Piękna żona, udany syn, dobra praca i ogólny dobrostan. Jednak on wie, że tam nie pasuje i jest tylko cieniem. Coraz bardziej się wycofuje i nie zauważa, że ten którego uważał za przyjaciela knuje własne intrygi.

Połowa lat 20-tych XX wieku w Związku Radzieckim to czas niespokojny. Lenin jest coraz słabszy, Stalin zaczyna myśleć o przejęciu władzy. I ten wątek w powieści jest najciekawszy. Zaczynają się intrygi, zagrażające życiu spiski, w które bohaterowie jeszcze nie wiedzą jak zostaną wplątani. Borys odnajduje się tam jak ryba w wodzie. Zawsze czujny, gotowy przeciąć szybko to co mogłoby zagrozić jego pozycji. Ale nie tylko intrygi Stalina przykuwają uwagę. Autorka pokazuje brutalnie świat kontrastów jaki wtedy istniał. Głód, bieda, choroby, cierpienie - dla wielu była to rzeczywistość, z którą musieli się mierzyć a która jest z ogromną wrażliwością a zarazem realizmem przywoływana na kartach powieści. Obok jednak żyją ludzie jak dawniej, nie ograniczając się i nie zauważając rzeczywistości. Kontrast jest ogromny i szokujący. Te doświadczenia bardzo mocno wpływają na bohaterów, którzy mają już dość i w niepewnej rzeczywistości próbują łapać okruchy szczęścia, którymi tak skąpo obdziela ich los.

,,Szkarłatna łuna" to tom pełen kontrastów, niejednoznaczny i wymykający się ocenie. Nie można bohaterów oceniać według standardowych norm i zasad bo nic nie jest normalne. Brak stabilizacji, brak wiarygodności, na jaw wychodzą sekrety, które chciało się przemilczeć to prowadzi do finału, który jeszcze bardziej gmatwa już i tam zaplątane historie. Wydaje się, że to definitywny koniec ale świadomość, że jest jeszcze tom napawa mnie ciekawością jak właściwie zakończy się historia i jak wiele będą musieli poświęcić. Polecam!

wtorek, 23 sierpnia 2022

,,Stalowe niebo" Maria Paszyńska

 


Intrygi Borysa i dziejowe zawirowania rozdzielają zakochanych, Kazimierza i Anastazję. On jest pewien, że w gniewie dziewczyna go porzuciła, ona nie jest pewna tego co starszy przyrodni brat o niej nakłamał. Rozdzieleni, oboje znajdują się w trudnych sytuacjach i przez przypadek wikłają się w małżeństwa bez miłości. Nowe związki mają iluzorycznie zapełnić pustkę lub umożliwić w miarę bezpieczne funkcjonowanie w świecie gdzie nic nie jest pewne. Gdy obojgu wydaje się, że zapewnili sobie spokój, przewrotny los przecina ich drogi. Nie może obejść się bez iskier, a to będzie zapalnik, który wyzwoli kolejne, nieoczekiwane zmiany.

,,Stalowe niebo" pozornie pozbawione jest dramatycznych wydarzeń. Tło historyczne stabilizuje się, porewolucyjna Rosja dopiero zaczyna się kształtować. Jednak zachodzące zmiany stają się coraz bardziej widoczne i zaczynają oddziaływać na życie bohaterów. Zaczyna pojawiać się wszechobecna inwigilacja, podejrzliwość i nieufność do przedstawicieli starego porządku. To także idealny czas dla wybicia się dla wszelkiego rodzaju intrygantów i spekulantów. Śmielej do głosu dochodzą nowe idee, czy to w nauce czy w polityce. Czas zmian, czas niepewności. I to właśnie na tym tle rozgrywają się losy Anastazji i Kazimierza. Podczas gdy ona szuka drogi by przetrwać ale równocześnie się rozwijać, on popada w marazm i biernie poddaje się koleją losu i nawet nie zauważa, że jest pchany w kierunku, który tylko oddala go od ukochanej.

,,Stalowe niebo" przez większą część powieści jest wyciszeniem, uporządkowaniem i próbą zbudowania nowego życia po tych wszystkich dramatycznych wydarzeniach jakie rozegrały się w pierwszej części. Jednak finał niszczy spokój. Jest dramatyczny i zapowiada kolejne wielkie zmiany. Ale co przyniosą one bohaterom? Jak tym razem wpasują się w bieg zdarzeń przed nimi? Ja jestem ciekawa więc na pewno sięgnę po kolejne tomy. 

p.s. WYZWANIE 2022 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  46,4 m - 3,1 cm = 46,3 cm.     

niedziela, 1 sierpnia 2021

,,Kraina snów" Maria Paszyńska


 Drogi, ocalonych z pożogi II wojny światowej, bliźniczek Elżbiety i Stefanii rozdzielają się w Iranie. Zadawnione pretensje, ukryta nienawiść i powracające jak bumerang wspomnienia doznanych krzywd dochodzą do głosu i sprawiają, że dziewczęta, teraz już młode kobiety w dramatycznych okolicznościach rozdzielają się. Stefania wykorzystuje to co umie najlepiej czyli własną urodę i urok by zapewnić sobie odpowiednio wygodne miejsce w irańskiej społeczności. Dużo bardziej dramatyczne są koleje losu Halszki. Dziewczyna jednak nie poddaje się łatwo i przy wsparciu życzliwych sobie ludzi próbuje znaleźć własną drogę w życiu. Los jednak jest przewrotny i Iran, kraina snów, jeszcze nie raz je zaskoczy, zarówno w ten najlepszy jak i najgorszy sposób.

,,Kraina snów" to kolejny epizod opowiadający o tułaczych losach Polaków po II wojnie światowej. Chociaż mocno akcentowane są dzieje głównych bohaterek to są ona jedynie namiastką tego co naprawdę przeżyli polscy uchodźcy. Tym razem dzieje dziewcząt nie są już tak traumatyczne jak w pierwszym tomie. Nadchodzi czas względnego spokoju i stabilizacji, przyzwyczajania się do nowej ojczyzny i zwyczajów w niej panujących. Iran to kraj skrajnie różny, przesycony egzotyką, pełen różnorodnych zwyczajów, przepełniony zapachami i smakami, które autorka przemyca na karty powieści. I chociaż w życiu bohaterek panuje względna stabilizacja to jest ona doskonałą okazją dla nich do dorośnięcia, dowiedzenia się jak najwięcej o sobie samych i podjęcia decyzji. Doskonale także widać ich wady i zalety, mocne i słabe strony ich charakterów. Coraz bardziej pogłębiający się kontrast pomiędzy bliźniaczkami pokazuje, że pojednanie (jeśli kiedyś do niego dojdzie) będzie trudne i bolesne.

,,Krainę snów" czytałam jednym tchem. To powieść, od której trudno się oderwać. Jest bardzo mocno osadzona w konkretnym okresie historyczny i dzięki temu przybliża mało znane epizody z okresu tuż po zakończeniu II wojny światowej. Ale o także wciągająca powieść obyczajowa. Każdy wątek budzi emocje i rozpala wyobraźnie. Cóż, nie zostaje mi nic innego jak sięgnąć po kolejne tomy.

 

  p.s. WYZWANIE 2021 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 77,5 cm - 2,2 cm = 75,3  cm. 

 

środa, 19 sierpnia 2020

,,Czas białych nocy" Maria Paszyńska

 Dotychczas miałam przyjemność czytać tylko pierwszy tom serii ,,Owoce Granatu" Marii Paszyńskiej. Tamta książka mnie zaczarowała i mam zamiar kontynuować serię ale teraz wpadł mi w ręce pierwszy tom nowego cyklu.

Autorka cofa się w czasie do początków XX wieku. Polska jest podzielona między kraje zaborcze. Z Warszawy, jako części zaboru rosyjskiego, na studia do Petersburga przeprowadził się młody Polak, Kazimierz Stawicki. Szybko wpada w wir miasta. Na jego drodze los stawia młodą Ukrainkę, Anastazję Szewczenko. Młodzi ludzie spotkali się już kiedyś jako dzieci. Wtedy jednak ich życie wyglądało zupełnie inaczej. Anastazja uciekła z domu przed prześladowaniem ze strony macochy i starszego brata. Teraz próbuje na nowo ułożyć swoje życie. Fascynują ją rodzące się idee komunizmu. Gdy miłość rodzącą się między Kazimierzem a Anastazją zakłóca wybuch Rewolucji Październikowej nic już nie będzie takie proste jak wcześniej. Nastanie nowy, nieznany świat, w którym trudno będzie się odnaleźć.

Książki Marii Paszyńskiej mają to do siebie, że z łatwością łączą wątki obyczajowe z Wielką Historią. Tak właśnie jest i w tym przypadku. Opowieść o miłości dwojga zupełnie różnych ludzi, których los złączył ze sobą przeplata się ważnymi historycznymi datami: wybuch I wojny światowej, Rewolucja Październikowa, odzyskanie przez Polskę niepodległości. Ciekawym jest to, że patrzymy na wszystkie te wydarzenia z innej niż czysto polska perspektywy. Widzimy carską Rosję, która zaczyna zmieniać się w Rosję bolszewicką. Ta perspektywa zmienia obraz, nic nie jest całkowicie jednoznaczne. Ale jedno jest pewne - tak jak wiele musiało się wydarzyć aby Polska na dwadzieścia lat znalazła spokój tak losy Kazimierza i Anastazji nie są jeszcze przesądzone. Możemy być pewni, że przyjdzie im walczyć o swoje uczucie i jestem ciekawa jak dalej potoczą się koleje ich życia.

wtorek, 11 czerwca 2019

,,Dziewczęta wygnane" Maria Paszyńska


Letnie wieczory, pełne beztroski, młodzieńczych marzeń, pierwszych miłości i pierwszych zazdrości. Świat, który wydaje się trwać w swoim spokoju i niespiesznej codzienności. Świat, na który patrzy się jak na sen. Jak łatwo go zniszczyć, jak łatwo brutalnie wyrwać z niego człowieka? II wojna światowa nie pytała o pozwolenie gdy na zawsze wywróciła do góry nogami spokojne życie rodziny Łukowskich: ojciec został powołany do wojska, a rodzina, która miała być bezpieczna w wiejskim dworku została wysłana bydlęcym transportem na Syberię. Zaczął się koszmar przy którym letnie wieczory wydawały się odległym majakiem.

,,Owoc Granatu: Dziewczęta wygnane" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Marii Paszyńskiej. Spotkanie zachwycające i zachęcające do dalszego kontynuowania poznawania tułaczych losów bliźniaczek Elżbiety i Stefanii. Dziewczęta fizycznie bardzo podobne, psychicznie i mentalnie dzieli przepaść by następnie jeszcze bardziej rozdzieliły je wojenne doświadczenia. Elżbieta w najbardziej brutalny i bezwzględny sposób doświadcza całego zła jakim jest zsyłka na Sybir. Robi wszystko by w imię przysięgi złożonej ojcu, ochronić siostry. To na niej kumuluje się całe cierpienie i pełna świadomość okrucieństwa świata w jakim przyszło im się znaleźć. Stefania natomiast żyje pod płaszczykiem siostrzanej troski, zupełnie nie zdając sobie sprawy z ceny jaką przyszło płacić Elżbiecie. Uparcie pielęgnuje w sobie nieistotne i naiwne krzywdy, to siebie uważając za ofiarę. Kontrast między bohaterkami jest ogromny ale dzięki temu widać szerszą perspektywę oraz można dostrzec jak różne doświadczenia wynieśli ludzie skazani na piekło na ziemi przez Stalina.

,,Dziewczęta wygnane" to pasjonujące i porywające otwarcie sagi, która przybliża mało znane losy wojenne Polaków, szczególnie tych pochodzących z Kresów Wschodnich. Trudna droga, która zaczyna się w okolicach Borysławie by ciągnąć się przez Syberię i dotrzeć do Persji to wręcz samonapędzający się temat, z którego autorka wyciągnęła jak najwięcej i zbudowała przede wszystkim opowieść o ludziach i człowieczeństwie. Skumulowała taką ilość uczuć i emocji, że współcześnie wręcz nieprawdopodobnym wydaje się by można było to udźwignąć. A tutaj tylko dodaje to autentyczności i sprawia, że wszystko staje się bardziej rzeczywiste. Dzięki czemu powieść staje się jedną z tych, od których ciężko się oderwać.

p.s. WYZWANIE 2019 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 93,2 cm - 2,4 cm = 90,8 cm.