Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Achaja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Achaja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 czerwca 2018

,,Achaja. Tom 2" Andrzej Ziemiański

 

Do drugiego tomu ,,Achai" zbierałam się długo a czytałam jeszcze dłużej. Od momentu przyniesienia jej z biblioteki, kilka razy prolongowałam termin zwrotu a w międzyczasie przeczytałam co najmniej kilka innych książek. Ale czy to oznacza, że ,,Achaja" jest zła?

Jest to powieść specyficzna. Wykreowany przez Ziemiańskiego świat - dziwne skrzyżowanie Antyku i futurologią - jest brutalny, chamski, wręcz czasami prostacki, króluje tam prawo silniejszego, sprytniejszego, bardziej bezwzględnego. Dodatkowo gdy jeszcze spojrzy się na sytuację kobiet - to każda feministka z rykiem rzuci tą książkę w ogień piekielny - seksizm jest wszechobecny. Mimo tych ewidentnych wad, jest jednak coś co przyciąga. Achaja, jako bohaterka nie jest idealna jest schematyczna, trochę bezbarwna i znikająca w tle, pozwalająca sobą manipulować, czasem wydaje się, że u niej są tylko mięśnie a umysł gdzieś zniknął. Jednak sytuacja w jakiem się znajduje, kolejne etapy jej życia - tym razem przede wszystkim jej obecność w wojskach imperium Arkach - sprawiają, że chce się o niej dowiedzieć o niej więcej. Zobaczyć w jaki sposób pokona przeciwności i jak bardzo ktoś tym razem jej dokopie. Bo Ziemiański się nie patyczkuje. U niego nie ma litości dla księżniczki, dziewczyny, nikogo.

Trudno było mi się też przystosować do stylu pisarstwa Ziemiańskiego. Innego, bardziej bezpośredniego, pozbawionego ozdobników literackich a czasami wręcz chaotycznego lub przegadanego. Nie pozwalało to na dłuższe skupienie i nie wciągało. Gubiłam się w natłoku imion, stopni, zależności oraz mnogości mniej lub bardziej niepotrzebnych wtrąceń.

Został mi jeszcze jeden tom, po który sięgnę może za jakiś czas by poznać zakończenie historii bo wbrew pozorom jestem ciekawa jak potoczą się dalsze losy Achai.

p.s. WYZWANIE 2018 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  88,7 cm - 3,6 cm = 85,1 cm,

wtorek, 15 marca 2016

,,Achaja" Andrzej Ziemiański

Ciężko jest stworzyć nową przestrzeń dla literatury fantastycznej, ciężko wykreować nowy typ bohatera. Bo fantastyka to magia, waleczność, odwaga, starcie dobra ze złem. I gdzieś jeszcze po głowie się pląta myśl, że trochę do średniowiecza powinno być podobne.

Andrzej Ziemiański otwarł dla fantastyki nową ,,epokę". Swój cykl ,,Achaja" umieścił w uniwersum wzorowanym na greckim antyku. Jego główną bohaterką jest młodziutka księżniczka królestwa Troy, tytułowa Achaja. W wyniku intrygi zazdrosnej macochy oraz głupiej dumy ojca zostaje wcielona najpierw do armii, by kolejno stać się niewolnicą pracującą w kamieniołomie a potem złodziejką i prostytutką.

W prawdzie dzieje, dojrzewanie i metamorfoza bohaterki zajmują dużo miejsca nie jest to jedyny wątek. Ważnymi postaciami są też skryba Zaan i rycerz Sirius oraz czarodziej Meredith. Póki co kolejne wątki występują naprzemiennie, można się jednak domyślać, że w pewnym momencie bohaterowie muszą się  spotkać i stworzyć całość.

,,Achaja" to powieść, której nie da się jednoznacznie ocenić. Podziw budzi rozmach, misterna konstrukcja świata przedstawionego, mnogość detali i wątków. Każda z postaci jest wyjątkowa, niepowtarzalna oraz świetnie nakreślona. Sama fabuła też jest tak poprowadzona, że cały czas ma zaskakiwać czytelnika ale i logicznie pokazywać rozwój postaci co pozwala oczekiwać coraz więcej. Jednak gdzieś w tej całej misternej plątaninie coś poszło nie tak. W pewnym momencie brutalizm, bezpośredniość postaci oraz kolejne trudności zaczynają męczyć i nużyć. Zamiast radykalnych i zaskakujących zwrotów akcji pojawia się niepotrzebne moralizatorstwo oraz przemyślenia znacznie zwalniające tempo fabuły. Rozmywa to wydźwięk finału. Zamiast zostawić mnie niecierpliwie oczekującą na dalszy ciąg, ulżyło mi, że tam dotarłam.
Pewnie skuszę się na kolejne tomy ale raczej nie prędko.

p.s. WYZWANIE 2016 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 124,2 cm - 3,6 cm =121,6 cm