niedziela, 25 października 2026

,,Ostatni spacer" Aldona Szostak


Nowika ma dziewiętnaście lat. Tuż przed nią matura. Jednak jej życie znacznie odbiega od przyjętej normy. Zdolna, inteligentna dziewczyna skrywa wiele sekretów. Toksyczne relacje rodzinne to zaledwie czubek góry lodowej. To czego nie widać jest mroczniejsze, bardziej przerażająca, znacznie bardziej niebezpieczne. Dziewczyna nie jest beztroską maturzystką. Wplątała się w ryzykowny romans ze starszym mężczyznom ale również tkwi w samym środku przestępczego interesu, który działa w jednym z popularnych sopockich klubów. Przemoc, seks i narkotyki to dla niej codzienność. Jednak gdy spróbuje z tym zerwać okaże się, że była to droga bez powrotu.

Już we wstępie autorka, żona zmarłego dziennikarza śledczego Janusza Szostaka, wspomina, że książka ta inspirowana jest autentycznymi wydarzeniami i autentyczną sprawą w jaką zaangażowany był mocno jej mąż. Przyznaję, że próbowałam szukać w internecie i pojawiała mi się tylko jedna, bardzo medialna i co roku powracająca sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek. Nie wiem, czy dokładnie o tą sprawę chodzi i nie chcę tego sugerować ale nie da się uciec od skojarzeń. Bo ,,Ostatni spacer" to wprawdzie krótka powieść ale pełna dramatyzmu, dosadności i reporterskiego zacięcia. Przestawia historię młodej dziewczyny z patologicznego domu, która wplątała się w coś co ją przerasta i czego nie da się zakończyć. Mocna, dosadna, bardzo obrazowa pokazuje ciemną stronę Sopotu, tam gdzie rządzi pieniądz, gdzie każda nawet najgorsza fantazja może się spełnić ale zawsze ktoś ponosi niewyobrażalny koszt. Gdzie narkotyki są na wyciągnięcie ręki a deprawacją jest oczywistością.

,,Ostatni spacer" to nie tylko niezły kryminał, który trzyma w napięciu od pierwszych stron. To też powieść o młodzieńczych błędach, naiwności, że da się oszukać świat i cenie jaką przyjdzie zapłacić gdy osunie się grunt spod nóg. Tutaj od początku czuć, że marzenia są tylko mrzonkami, które rozwieją się wtedy gdy uwierzymy, że da się jej zrealizować. Surowa forma podkreśla surowość treści, jej bezlitosność. Nie ma tutaj ładnych obrazów, romantyczności nadmorskiego krajobrazu, jest zło w najczystszej postaci, bezwzględności, brud, zepsucie. Bagno, które coraz bardziej każdego wciąga. Ta powieść to trochę przestroga, trochę szansa, że będzie krokiem by rozwiązać prawdziwą tajemnicę. 

 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Luna!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz