Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 52/2017. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 52/2017. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 września 2017

,,Przesyłka" Sebastian Fitzek

 Tytuł oryginału: Das Paket
 
,,Przesyłka" to thriller prawie idealny. Zwarta konstrukcja, szybkie tempo, nagłe i niespodziewane zwroty akcji. Jest to ogromny plus bo miesza w głowie i budzi niepokój oraz niepewność w czytelniku. Tak jak główna bohaterka ma problemy z rozpoznaniem co jest prawdą a co tylko mirażem.

Tytułowa przesyłka staje się katalizatorem wywołującym całą serię tragicznych i dramatycznych zdarzeń w życiu głównej bohaterki. Skrzywdzona i osamotniona coraz bardziej popada w paranoję. Ma problemy z rozróżnianiem prawdy. Podobnie jest z czytelnikiem. Autor głęboko wchodzi w psychikę swojej bohaterki zmuszając ją do ekstremalnych zachowań, przez to tylko jeszcze bardziej utrudnia dotarcie do rozwiązania. Wokół bohaterki buduje świat złożony z niedomówień, tajemnic, kłamstw, które nie pozwalają dostrzec jej tego co na prawdę wokół niej się dzieje.

Ogromnym plusem ,,Przesyłki" jest to, że idealnie wpisuje się w klasyczne schematy. Skondensowana forma nie pozwala na nudę, wątpliwość goni wątpliwość, nic nie jest pewne, cały czas czujemy niepokój. I mimo, że już w połowie zgadłam właściwe rozwiązanie spędziłam przyjemne popołudnie.

czwartek, 27 lipca 2017

,,Kamień" Małgorzata i Michał Kuźmińscy

Białe, martwe dziecko. Romska osada, która jest solą w oku okolicznej społeczności. Sąsiedzka nienawiść, małomiasteczkowe przesądy, uprzedzenia i nieufność. Z tym przyjdzie się zmierzyć Ance Serafin i Sebastianowi Strzygoniowi w trzecim tomie.

Anka i Bastian obecnie funkcjonują na zupełnie różnych orbitach. Ona mozolnie układa swój związek z Gertem i próbuje utrzymać pozycję na uniwersytecie. On - już nie bloger szukający sensacji ale redaktor z Warszawy, chwilowo cierpiący na brak weny. Tajemnicza sprawa śmierci dziecka na Sądecczyźnie znów sprawi, że znajdą się w samym centrum działań, uwikłani w każdy możliwy rodzaj konfliktu. Będą musieli zweryfikować swoje poglądy, zmierzyć się ze stereotypami i w gąszczu niedomówień odkryć prawdę.

,,Kamień" to doskonały przykład powieści, którą można odbierać na kilku poziomach. To nie tylko zgrabnie skonstruowany i trzymający w napięciu do ostatniej strony kryminał. To także powieść, która wyciąga na światło dzienne małomiasteczkowe uprzedzenia, nienawiść do obcy, innych, mierzy się z utartymi zabobonami i przesądami. Doskonale także uchwycona jest regionalna mentalność, specyfika regionu, cały jego koloryt wraz z problemami. Autorzy umiejętnie sięgają po każdy z tych składników, pozornie lekko poruszając wiele ważnych problemów społecznych. Przy tym nie moralizują, nie popadają w patos. W ,,Ślebodzie" głębiej sięgnęli do lokalnego środowiska, tutaj obserwują je trochę z boku co jeszcze podkreśla wyobcowanie i odgrodzenie się od siebie środowisk polskiego i romskiego. Na pewno dużym dodatkowym plusem jest to, że Kuźmińscy unikają jasnych podziałów na dobrych i złych przez co do końca czytelnik może gubić się w domysłach i sam wyciągać wnioski.

Warstwa obyczajowa także nie zawodzi. Anka i Gert to skomplikowana para, która musi zmierzyć się ze swoimi problemami a Sebastian... On na pewnych płaszczyznach się nie zmienia, ale na innych może imponować jego przemiana.

Ostatnio w pracy polecałam Kuźmińskich jako przykład dobrej, polskiej literatury. ,,Kamień" mnie tylko w tym jeszcze bardziej utwierdza.

czwartek, 13 lipca 2017

,,Kłamca" Nora Roberts

 Tytuł oryginału: The Liar

Rok bez Nory Roberts jest rokiem straconym. Przynajmniej dla mnie. Ten (jak ją pięknie określają) ,,tytan pracy" co rusz serwuje czytelnikom nową książkę. Tym razem w polskim przekładzie ukazała się powieść ,,Kłamca" z 2015.

Shelby Pomeroy zawalił się pozornie ułożony świat. Tragiczna śmierć męża burzy kruszą fasadę za, którą skrywała się prawda. Wystawne życie, drogie ubrania, egzotyczne podróże były tylko pozorami. Jej zmarły mąż okazał się kłamcą, złodziejem i oszustem, który żonie i maleńkiej córeczce zostawił w spadku tylko długi i wstyd. Młoda kobieta zmuszona jest wrócić do rodzinnej miejscowości i na nowo poukładać sobie życie, odnaleźć cel oraz spróbować na nowo zaufać innym. Gdy zaczyna wychodzić na prostą pojawiają się kolejne mroczne fakty z przeszłości, a były mąż wydaje się być osobą zupełnie nieznajomą.

Po ,,Kłamcy" nie warto spodziewać się niczego wyjątkowe i zaskakującego. Roberts kopiuje na potęgę schematy, motywy oraz zachowania. Znowu mamy kobietę po przejściach, czułego, cierpliwego i idealnego mężczyznę, to kolejna powieść z remontami w tle, oprócz tego cała ferajna mam, babć i przyjaciółek, które służą radą i wsparciem na każdym kroku. Niby inne miejsce, inne zdarzenia i inne postacie ale wszystko takie same. Ciepłe, bliskie, paradoksalnie bezpieczne i znajome. Czytelnik trafia do świata dobrze mu znanego, dzięki czemu świetnie się tam odnajduje i z przyjemnością obserwuje rozwój zdarzeń. Wie, że przeciwności zostaną pokonane, nieporozumienia wyjaśnione a wszędzie zapanuje szczęście i radość. Świat powieści Nory Roberts to sielskość, nad którą tylko na chwilę zebrały się czarne chmury. Zawsze tam można mieć pewność, że na koniec znów pojawi się słońce.

,,Kłamca" to idealna pozycja na urlop. Polecam!

poniedziałek, 10 lipca 2017

,,Obrońcy miłości" Sandi Lynn

Tytuł oryginału:Defense
 
W swojej naiwności, tak raz do roku, próbuję zrozumieć niezrozumiały dla mnie fenomen literatury erotycznej. W tym celu sięgam po książeczkę typu ,,Obrońcy miłości". Za każdym razem mam nadzieję, że trafię na coś co zmieni radykalnie moje zdanie na temat tego typu literatury.

,,Obrońcy miłości" Sandi Lynn to opowieść o dwójce młodych prawników. Ona - młodziutka absolwentka prawa, uciekła z rodzinnego Bostonu do Nowego Jorku to tym jak przypadkowo odkryła prawdę o swojej rodzinie. On - cyniczny, właściciel odnoszącej sukcesy kancelarii, nosi w sobie mroczne tajemnice, które nie pozwalają mu z nikim się związać głębiej. Ich pierwsze spotkanie to komedia pomyłek, niedomówień i błędnie odczytanych wydarzeń. Jednak siła przyciągania i wzajemnej fascynacji jest silniejsza i mimo, że oboje walczą z całych sił muszą poddać się pożądaniu. Potem na zmianę jest seks i rozstania aż do momentu gdy Luke zostaje oskarżony o zabójstwo a Ariana podejmuje się obrony.

Powieść Sandi Lynn to historyjka na trzy godziny (z przerwami na herbatę). Prościutka, naiwna i bardzo przewidywalna. Nie mogę nawet powiedzieć żeby wywołała we mnie jakieś ,,gwałtowniejsze uczucia". Choć z dziką przyjemnością obserwowałam jak autorka garściami czerpała z motywów ala Suits lub powieści Johna Grishama spłycając je i uproszczając do granic możliwości. Grisham i Remigiusz Mróz łapią się pewnie za głowę, że proces rozstrzyga się niczym w sędzi Annie Marii Wesołowskiej - pół godziny (wybaczcie 5 stron) i wszystko jasne. A i bohaterowie mnie nie przekonali - oboje zbyt idealni, cukierkowi i nierealni.

Lubię romantyczne, bajkowe opowieści ale takie, które bawią mnie i wzruszają. W tym przypadku może pierwszy warunek został spełniony bo podśmiewałam się z naiwności i banalności historii ale oprócz tego nic we mnie nie wywołała. Za tydzień nie będę już o niej pamiętać.

,,Syn" Philipp Meyer


     Tytuł oryginału: The Son

Wszystkie opinie jakie czytałam na temat ,,Syna" wręcz rozpływają się w zachwytach nad nim :że epicka, że epopeja teksańska, że to opowieść o ludziach targanych namiętnościami i pokazująca jak rodził się teksański mit. To wszystko prawda. Każdy kto sięgnie po tę powieść znajdzie tam to wszystko. Rozmach, monumentalność, epickie opisy i pełnokrwistych bohaterów.

Philipp Meyer odwalił kawał dobrej roboty tworząc wciągającą sagę rodzinną na tle zmian politycznych i społecznych jakie zachodziły w Teksasie od połowy XIX wieku. Drobiazgowo i bardzo realistycznie, momentami wręcz z brutalną szczegółowością opowiadał o ludziach, którzy wręcz krwią wypalali swoje prawa do tej ziemi. Pisze o konfliktach, zatargach, krwawych odwetach, które nie oszczędzają nikogo. Pokazuje świat gdzie nie ma miejsca na wrażliwość, litość czy jakiekolwiek wzniosłe uczucia. Słabi, wrażliwi muszą przegrać by zrobić miejsce dla twardych i bezwzględnych.

O ile pierwsza połowa powieści wciągnęła mnie bez reszty o tyle później zanotowałam znaczny spadek. Coraz mocniej uświadamiałam sobie, że wszystko co się dzieje nie może skończyć się dobrze i czekałam na finalne rozwiązanie ale równocześnie nie chciałam go poznać. Coraz bardziej odrzucali mnie bohaterowie. A i forma nie ułatwiała lektury. Podzielona na trzy głosy: Eliego, Petera i Jeannie sprawiła, że im dalej tym słabiej czułam ducha ,,wielkich amerykańskich powieści". Za to mocniej czuło się tragizm postaci i wagę ich czynów. Przez ich pryzmat obserwujemy kamienie milowa historii Stanów Zjednoczonych i Meksyku. Łatwiej zrozumień targające tym regionem zadawnione urazy i nierozwiązane konflikty.

Doceniam wiele aspektów ,,Syna" ale dla mnie czegoś jednak zabrakło bym w pełni mogła się nim zachwycać. Mimo to zachęcam do sięgnięcia.

wtorek, 4 lipca 2017

,,Charlotte Street" Danny Wallace

Tytuł oryginału: Charlotte Street

,,Charlotte Street" to jedna z powieści, które mogą być odbierane jako nudne, mdłe i nic nie wnoszące jeśli nie trafią na swój moment. U mnie chyba trafiła w samo sedno. Nie chciałam jej polubić. Wydawało mi się na początku, że to taka sztuka dla sztuki, przegadana, schematyczna opowieść jakich wiele. Bo o czym jest? O chłopaku, który szuka przypadkowo spotkanej na ulicy dziewczyny. Sam jest życiowym nieudacznikiem, utrzymuje się z przypadkowych zleceń, mieszka kątem u kumpla i szpieguje na Facebooku byłą dziewczynę. Jego życie utknęło w martwym punkcie a on nawet nie zdaje sobie z tego sprawę. Dopiero przypadkowo otrzymany jednorazowy aparat wywołuje w lawinę zdarzeń, które pozwolą mu wreszcie dorosnąć.

,,Charlotte Street" to przykład typowej angielskiej komedii obyczajowej z bardzo delikatnym wątkiem romantycznym. Bo chociaż Jason przez całą książkę szuka swojej idealnej dziewczyny to jednak to głównie opowieść o dorastaniu, wychodzeniu z własnej skorupy i ruszeniu wreszcie dalej. Cały czas uśmiech wywołany nieporadnością bohaterów miesza się z gorzką refleksją nad życiem współczesnych dwudziesto- i trzydziestolatków, u których lęk przed podjęciem ważnych decyzji blokuje normalne życie. Są uwięzieni w skorupie dużych dzieci. Na ślepo szukają miejsca we współczesnym świecie, marząc zamiast zacząć działać. Ale nie byłaby to dobra komedia, gdyby nie przebijała z tego nuta optymizmu i nadziei. Bo kiedyś w końcu bohater musi zaryzykować i wziąć sprawy we własne ręce.

Mimowolnie polubiłam bohaterów i specyficzny angielski klimat jaki ich otaczał. Zupełnie nieświadomie zaczęłam trzymać kciuki za Jasona aby poukładał sobie w końcu życie i gdy przyszło do finału byłam rozczarowana, że nastąpiło to tak szybko. To w prawdzie taka prosta opowieść ale może skłonić do myślenia. Zachęcam!

piątek, 30 czerwca 2017

,,Łąki kwtnące purpurą" Edyta Świętek


Los nadal nie oszczędza rodzeństwa Szymczaków. Do Bronka i Julki zamieszkujących prężnie rozwijającą się Nową Hutę kolejno dołączają Andrzej, Krystyna i Leszek. Najmłodsza dzielnica Krakowa staje się dla nich domem i miejscem gdzie rodzącą się i umierają ich plany i nadzieje. Każde z rodzeństwa musi mierzyć się z własnymi problemami. Bronek utknął w nieszczęśliwym małżeństwie z barmanką Haliną. Julka próbuje odnaleźć się w pracy zawodowej. Andrzej przygnieciony rozpaczą po śmierci ukochanej Agaty zaczyna szukać swojej drogi. Krystyna marzy o wyrwaniu się z marazmu kołchozowej rzeczywistości. Leszek porzuca wojskową karierę. Nawet pozostała w domu Dorota zaczyna otwierać się na ludzi i znajduje miejsce dla siebie. Ich los to pasmo trudności i kłopotów przeplatane chwilami szczęścia. Uparcie brną do przodu, nie poddają się, szukając szczęścia, miłości i przede wszystkim upragnionej normalności. O to ostatnie najtrudniej. Rzeczywistość lat 50-tych jest trudna i niepewna. Trwa prześladowanie Kościoła przez władze komunistyczne, zaczyna brakować towarów, nadal uparcie realizowane są kolejne plany wieloletnie, ludzie boją się donosów i nieustannej inwigilacji.

Drugi tom cyklu ,,Spacer Aleją Róż" w niczym nie ustępuje pierwszemu. Autorka umiejętnie snuje ciekawą opowieść o Szymczakach na tle prawdziwych zdarzeń historycznych. Równocześnie, cały czas kreśli fascynujący obraz jeszcze jednego bohatera - Nowej Huty. Łatwo sobie wyobrazić jak rosną tam mury i jak bardzo zmienia się życie jej mieszkańców. W tego połączenia wyłania się pasjonująca historia, od której trudno się oderwać. Nieustanne zawirowania w życiu bohaterów, zagmatwane relacje w jakie się wplątują skutecznie przyciągają uwagę. A finałowa volta jaką zaserwowała nam autorka sprawia, że nie mogę się doczekać kolejnego tomu. Polecam!

,,Czerwona zaraza" Dariusz Kaliński


Wyzwoliciele. Bratnia Armia. Oczekiwana pomoc ze Wschodu. Tak PRL-owska propaganda chciała aby widziana i odbierana Armia Czerwona wkraczająca w 1944 roku do Polski. Mieli pomóc nam odeprzeć niemieckiego okupanta. I mimo, że w tym pomogli ilość zbrodni jakich dopuścili się na ludności polskiej przeraża.

Książka ,,Czerwona zaraza" próbuje zebrać i usystematyzować wszystkie zbrodnie jakie dokonali czerwonoarmiści w trakcie swojego przemarszu przez tereny Polski. Nie jest to łatwe zadanie bo wiele czynów: kradzieży, gwałtów, zabójstw nie zostało nigdy udokumentowane. Władze komunistyczne tuszowały lub bagatelizowały ich wymiar. Ale nawet to co udało się zgromadzić poraża. Autor nie upiększa, nie koloryzuje. Przedstawia suche fakty o kradzieżach mienia, cierpieniu bestialsko gwałconych kobiet, zniszczeniach zakładów przemysłowych, torów kolejowych, o aresztowaniach i zabójstwach żołnierzy Armii Krajowej. Nie czyta się tego łatwo. Każda kolejna strona wywołuje multum emocji: gniew, niedowierzanie, oburzenie jak w ogóle mogło dojść do tego. Szczególnie ze strony kogoś kto postrzegany był jako sojusznik.

Nie siadałam do lektury jako ignorant. Wiedziałam, że wyzwolenie Polski okupione było ogromem cierpień i krzywd. Wiedziałam, że Armia Czerwona w czasie swojego marszu dopuszczała się zbrodni. Ale zupełnie czymś innym jest czytanie o ogólnych wydarzeniach a zupełnie czymś innym prezentacja konkretnych przykładów. Nie da się przejść obojętnie obok straszliwych historii i konkretnych liczb, nawet jeśli są one niepełne.

Jest to lektura trudna i bolesna ale ważna. Odsłania ważny aspekt naszej historii. Rzuca nowe spojrzenie na wiele spraw. Trzeba jednak uważać bo nie nadaje się dla osób wrażliwych i nieprzygotowanych na prawdę jaką znajdą między okładkami. Autor nie poświęca zbyt wiele miejsca przygotowaniu czytelnika, prawie od razu przechodzi do konkretów. Mocna, dosadna, bardzo realistyczna i oparta na źródłach historycznych forma jest łatwa w przekazie ale sprawie, że wszystko staje się bardziej rzeczywiste a przez to i straszniejsze. Każdy kto jest zainteresowany historią z pewnością sięgnie po tę publikację.

niedziela, 25 czerwca 2017

,,Wyprawa po miłość" Susanne Lord


 Tytuł oryginału:  In Search of Scandal

Do Londynu po kilkuletniej nieobecności wraca znany botanik i odkrywca, Will Repton. Egzotyka jego wypraw, tajemniczość i mrok skrywająca ostatnią podróż do Tybetu sprawia, że jego popularność tylko wzrasta. Każdy chce go poznać, każdy chce go spotkać, każdy chce z nim rozmawiać. Najbardziej jednak panna Charlotte Baker. Dziewczyna zrobi wszystko by zbliżyć się do swojego wyidealizowanego bohatera. Krąży, zabiega, manipuluje. On nie pozostaje obojętny na jej zabiegi. Zaczyna dostrzegać urok, czar i żywiołowość dziewczyny. Wie jednak, że nie może między nimi do niczego dojść. Splot okoliczności sprawia, że zmuszeni zostaną do zawarcia małżeństwa. Nie będzie to jednak upragniony ,,happy end" bo jego przeszłość skrywa straszny sekret a przyszłość obejmuje plany, w których nie ma miejsca dla żony.

,,Wyprawa po miłość" to debiut Susanne Lord. Autorka otwarła romans historyczny na zupełnie nowy typ bohaterów. Nadal to angielscy arystokraci ale także bohaterowie i odkrywcy. Ich świat jest niejednoznaczny, naznaczony nutą egzotyki, zabarwiony kolorytem dalekich lądów. Wszystko to sprawia, że zwyczajna opowieść o miłości nabiera nowych odcieni. Jest świeższa, bardziej dynamiczna, tajemnicza i zaskakująca. Zmusza bohaterów do zmierzenia się z problemami z przeszłości ale i określenia drogi na przyszłość.

To dopiero pierwszy tom cyklu o odkrywcach i podróżnikach ale już mocno mnie zainteresował. Przyjemna opowieść nakreślona na nowym tle i z nowymi postaciami. Wręcz kipi całą gamą emocji: śmiechem, wzruszeniem, wątpliwościami targającymi bohaterów, jest i strach oraz niepewność. Niby standard w tego typu powieściach ale dobrze oddane. Z pewnością będę wypatrywać kolejnych powieści tej autorki bo przyjemnie spędziłam z nią czas.

sobota, 17 czerwca 2017

,,Ogród tajemnic" Barbara Freethy

 
 Tytuł oryginału: Garden of Secrets

,,Ogród tajemnic" wreszcie opowiada historię, która dotychczas była w tle. Na pierwszy plan wysuwa się miejscowa lekarka - Charlotte Adams. Kobieta rozdarta jest między sprzecznymi uczuciami i emocjami, niezdolna podjąć wreszcie właściwe decyzje. Nie wie co dokładnie ma zrobić ze swoim życiem. Wyjechać czy zostać w Zatoce Aniołów. A dodatkowo zadania nie ułatwia z jednej strony fascynacja miejscowym komendantem Joe Silveirą i odnowienie znajomości z dawną sympatią, obecnym pastorem Andrew Schillingiem. Dodatkowo sprawy się komplikują gdy zostaje zaatakowana żona burmistrza i to właśnie Charlotte zostaje uznana za główną podejrzaną.

Ostatni tom cyklu o Zatoce Aniołów nie przynosi żadnych zaskoczeń. Każda uważna czytelniczka już w poprzednich tomach dopatrzyła się rozwiązania. Jednak urok, czar i niezwykła lekkość opowieści sprawiają, że nie można jej pominąć. Cała trójka: Andrew, Charl

Z ogromną sympatią będę wspominać cały cykl. Autorka stworzyła w prawdzie proste, zwyczajne opowieści o normalnych ludziach ale w tym tkwi ich siła. Bohaterowie mierzą się z trudnościami na miarę ich możliwości, mogąc liczyć na wsparcie innych. To opowieści o sile marzeń, przyjaźni, miłości, o radości z poczucia wspólnoty i odnajdywaniu własnego ja i miejsca do życia. Po prostu zwyczajne dobre historie. Polecam!
otte i Joe nosi na swoich barkach cały baraż doświadczeń, z którymi w końcu będą musieli się skonfrontować i rozliczyć. Będą musiały zostać podjęte trudne decyzje i wykonane radykalne kroki. Ale to przecież Zatoka Aniołów - tam cuda są na porządku dziennym a mieszkańcy mogą liczyć na nadnaturalną pomoc.

czwartek, 15 czerwca 2017

,,Cztery pory roku w afgańskiej wiosce" Anna Badkhen


 Tytuł oryginału: The World is a Carpet: Four Seasons in an  Afghan Village

,,Świat nie jest okrągły. Jest prostokątny! [...] Świat ma cztery rogi. Świat jest dywanem."

Czy można spojrzeć na świat z perspektywy dywanu? Czy jest w tym coś co może zainteresować? Można, gdy patrzy się na maleńki świat ukryty gdzieś na pośrodku pustyni. Zaplata się pierwszy węzeł, potem kolejny i powstaje wzór. Każdy kolejny węzeł buduje złożony obraz całości tak jak każda kolejna osoba uzupełnia i ubogaca opowieść Anny Badkhen.

Tak jak wytrawny znawca bada sploty dywanu tak ona stopniowo odsłania maleńki świat wioski Oka. Z liryzmem i prostotą pokazuje jakże inną rzeczywistość. Zagubiona gdzieś w Afganistanie, nieistniejąca na mapach wioska nagle zostaje zauważona i wystawiona na widok. Wyraźnie widać prostotę życia mieszkańców - problemy jakie ich dotykają: biedę, choroby, śmierć. Ale są też uchwycone chwile szczęścia: wspólne tkanie dywanu, ślub i wesele, oczekiwanie na dziecko. Wszystko tak inne, odległe, nierzeczywiste aż nie chce się wierzyć, że gdzieś w XXI wieku ludzie tak żyją.

,,Cztery pory roku w afgańskiej wiosce" to przyjemność czytania. Jasno i wyraźnie autorka rysuje obraz prawie całkowicie oderwanej o świata społeczności wioski Oka. Towarzyszy im we wszystkich czynnościach, jest blisko i precyzyjnie oddaje to co mogła zaobserwować. Jej bohaterowie to nie groźnie Talibowie ale spokojni, biedni, ciężko pracujący ludzie, którzy także mają swoje marzenia i pragnienia. Autorka próbuje jak najlepiej ich sportretować aby zachować ich w zbiorowej pamięci. Tworzy z ich historii swój własny, misternie skomponowany dywan, który powędruje na Zachód. Polecam!

wtorek, 13 czerwca 2017

,,Labirynt" Catherine Coulter

 
 Tytuł oryginału: The Maze
 
,,Labirynt" to typowy thriller psychologiczny z wątkiem romansowym. Młoda agentka FBI Lacey Sherlock ma za sobą trudną przeszłość. Siedem lat temu brutalnie zamordowana została jej starsza siostra. To wydarzenie odcisnęło mocna piętno na kobiecie i sprawiło, że porzuciła marzenia o karierze pianistki i zdecydowała się na studia kryminologiczne. Teraz, świeżo po Akademii wreszcie będzie mogła zrealizować swój cel i odnaleźć sprawcę. Szczególnie, że on ponownie uderza. Nieoczekiwanym sojusznikiem okaże się przystojny przełożony specjalnej jednostki FBI.

,,Labirynt" jest powieścią bardzo nierówną. Z jednej strony mamy ciekawy wątek główny, który tak na prawdę zaczyna się po szybkim wytypowaniu i ujęciu podejrzanego. Zamiast rozwiązania w tym momencie dostajemy nowe pytania i atmosfera staje się coraz bardziej napięta a gdy doda się skomplikowaną sytuację rodzinną bohaterki można by liczyć na spore emocje. Niestety efekt burzą wątki poboczne, zamiast budować klimat i podkreślać działania śledczych - osiągają wręcz przeciwny efekt. Są prowadzone byle jak, po łebkach, czasem wręcz groteskowo.
Wątek romansowy jest przewidywalny i stereotypowy i niestety także bardzo spłaszczony. Pozbawia to postaci wiarygodności i realizmu.

Nie jest to może jakieś powalające dzieło. Ma momenty nudnych dłużyzn ale i kilka ciekawych zwrotów akcji, które choć na chwilę przykuwają uwagę. Spokojnie jednak można wziąć do autobusu lub na długą podróż.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

,,W komnatach Wolf Hall" Hilary Mantel

 
Tytuł oryginału: Wolf Hall

Tylko nieliczne powieści historyczne mogą poszczycić się ciekawą intrygą, drobiazgowością i realizmem tła historycznego, wyrazistymi, pełnymi życia bohaterami oraz tym czymś co sprawia, że nawet czytelnik obeznany z faktami historycznymi nie jest w stanie oderwać się od lektury i z zainteresowaniem laika przewraca kolejne strony. Na szczęście wszystkie te elementy posiada powieść Hilary Mantel ,,W komnatach Wolf Hall".

Powieść swoim zasięgiem obejmuje najbardziej gorący, a przez to fascynujący okres dziejów Anglii - czasy panowania dynastii Tudorów. Henryk VIII szuka sposobu by rozwiązać swoje pierwsze małżeństwo z królową Katarzyną. Sprawia to, że dwór królewski staje się siedliskiem intryg, wzajemnych podejrzeń, zawiązują się bardziej lub mniej stabilne sojusze. Żadna z frakcji nie umie znaleźć satysfakcjonującego rozwiązania. Każdemu podejmowanemu działaniu towarzyszy poczucie, że jest to zaledwie mały kamyczek wywołujący wielką dziejową lawinę nieodwracalnych i epokowych zmian. Pośród intryg i sprzecznych racji umiejętnie lawiruje główny bohater, Tomasz Cromwell. Z syna prostego kowala stopniowo, krok po kroku staje się jedną z najważniejszych osób w państwie.

Cały czas wiemy jakie będą następstwa działań bohaterów, bo wszyscy to realnie istniejące postacie historyczne ale mimo to z zapartych tchem czytamy. Mantel uchwyciła ducha epoki, sprawiając, że ta historia na nowo odżywa, nabiera kolorów i ponownie fascynuje. Wychodzi poza ramy podręcznikowych suchych faktów i staje się ponownie realna. Jej bohaterowie to już nie imiona i nazwiska ale żywi, realni, pełni pasji, inteligencji czy bezwzględności osoby. Mantel drobiazgowo też odmalowała tło - wręcz widać miejsca gdzie rozgrywa się akcja, czuć smaki, zapachy. Ale i nie pominęła umysłowości tego okresu - sprawiła, że można łatwo zrozumieć mentalność epoki, konflikty i dylematy jakie ją nękały. Powieść kompleksowo obejmuje wszystkie aspekty, dając odczuć klimat XVI wieku.

,,W komnatach Wolf Hall" to pozycja obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych epoką Tudorów. Mimo, że fikcja literacka na każdej stronie widać szczegółowość i ogrom badań. Ale także wszyscy wielbiciele powieści historycznych powinni być zadowoleni. Polecam!

czwartek, 8 czerwca 2017

,,Jeden za drugim" Chris Carter


Tytuł oryginału: One by One

Jeden telefon. Jeden link. Jedna rozmowa. Dla detektywa Roberta Huntera jeszcze nie było jasne, że w ten sposób rozpoczęła się skomplikowana gra z psychopatycznym mordercą, który do swoich celów wykorzystał najbardziej nieobliczalne narzędzie: Internet i fascynację gapiów. Swoje ofiary wybiera pozornie przypadkowo. A ich śmierć, za każdym razem coraz bardziej brutalna i bestialska jest transmitowana w sieci. Wcześniej jednak jest głosowanie. Internauci głosują w jaki sposób ma umrzeć ofiara.

,,Jeden za drugim" to misternie skonstruowany thriller. Dynamiczna akcja i bezwzględność oprawcy od pierwszych stron przyciągają uwagę. Śledczy długo pozostają krok za sprawcą, drepczą w miejscu i bezsilnie obserwują jego coraz bardziej spektakularne ,,akcje". I chociaż zbrodniarz podrzuca wskazówki to trzeba dopiero przebłysku geniuszu detektywa Huntera aby dostrzec motyw i wreszcie zacząć polowanie. Sam czytelnik nie ma szans sam odgadnąć sedna sprawy. Wszystko rozgrywa się po za nim. Może jedynie obserwować.

Chyba pierwszy raz w życiu napiszę, że to idealna książka do pracy. Krótkie rozdzialiki, szybkie, dynamiczne tempo akcji. Czytelnik nie musi się nad niczym zastanawiać, obserwuje i czeka na elektryzujący finał. A przede wszystkim skutecznie odciąga uwagę od wolno (czytaj prawie wcale) działającego systemu w pracy. Zamiast rzucać myszką, zastanawiałam się o co w tym wszystkim chodzi i jak dopadną sprawcę.
Przy okazji idealnie dostosował się ten thriller do tempa pracy mojego systemu - jedna strona, jedno kliknięcie. Może jutro będę mogła pracować normalnie bo póki co nie mam kolejnej części z cyklu. Ale na pewno się zaopatrzę z myślą o takim strasznym dniu jak dzisiejszy :)

poniedziałek, 5 czerwca 2017

,,SKYNET Armia Cienia" Ceasar Starling


Ludzkość jest zdziesiątkowana. Światem rządzi maszyna - cyfrowa sieć SKYNET. Ostatni przedstawiciele rasy ludzkiej grupują się w bazy i próbują podejmować nierówną walkę z dużo silniejszym przeciwnikiem. Jednym z miejsc gdzie stawia się opór to Fort Góra. Zamieszkujący go żołnierze zostają pogrupowani w małe, trzyosobowe dywizje i wysłani z misją na powierzchnię. Tylko szeregowy Jesse Scott dostaje tajemnicze zadanie indywidualne. Ma wyruszyć aby zebrać potrzebne dane. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że przyjdzie mu współpracować z wrogiem, śmiertelnie niebezpiecznym Terminatorem.

,,SKYNET Armia Cienia" to pierwszy tom z zaplanowanej trylogii, która rozgrywa się w uniwersum Terminatora, w świecie gdzie trwa walka z inteligentnymi maszynami. Słabo znam ten świat więc z tym większą ciekawością i zainteresowanie w niego wchodziłam. Autor szczegółowo i drobiazgowo wprowadza tam czytelnika, obdarza go sporą ilością szczegółów  danych technicznych. Dla jednych może być to utrudnienie, dla innych - dodatkowy walor.

Ale to na szczęście nie kreacja rzeczywistości jest najistotniejsza. Dużo ważniejsza jest misja i seria przygód w jakie wpląta się bohater. Przyjdzie mu stanąć oko w oko ze swoimi największymi lękami i spróbować przeżyć w środowisku gdzie za każdym rogiem czyha zagrożenie. Będzie musiał wykazać się kreatywnością, pomysłowością, sprytem. Przy okazji odkryje choć rąbek tego co szykuje SKYNET dla ludzi - ewoluował tak bardzo, że wręcz szaleństwem zdaje się stawanie z nim do walki.

Powieść ,,SKYNET Armia Cienia" to dla mnie, zanurzenie się w zupełnie nowy gatunek literacki - technothriller. Na szczęście po początkowym nieufnym podejściu, z zaskoczeniem obserwowałam rozwój wewnątrz ciekawej intrygi. Dużo tam standardowej przygodówki okraszonej jednak dawką wiedzy technicznej. Zdaję sobie sprawę, że autor celował w pewien określony target czytelniczy, szczególnie fanów serii Terminator ale zapewniam, że jest w stanie wciągnąć nawet zupełnego laika, ja jestem dobrym przykładem.


Za możliwość przeczytania E-booka dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.

niedziela, 4 czerwca 2017

,,Kuchnia Dwudziestolecia. Co i jak jadano" Agnieszka Jeż



Jak najprościej przenieść się w lata 20-te i 30-te? Co najłatwiej odda klimat tego okresu oraz sprawi, że poczujemy się jak nasze prababcie? Oczywiście, że jedzenie: smaki i zapachy spowodują, że po zamknięciu oczu nie będzie miało znaczenia czy to 1920 czy 2017.

Agnieszka Jeż zebrała i zweryfikowała 100 różnych przepisów wywodzących się z okresu międzywojnia. Sama twierdzi, że wybrała kuchnię środka - chciała aby były to przepisy najpopularniejsze i oddające klimat okresu. Nie są to ani przepisy najbiedniejsze ani najbogatsze. Opatrzyła je także stosownymi komentarzami pomagającymi zrozumieć specyfikę dania lub mówiącymi o jego znaczeniu i wykorzystaniu.

Ale ta publikacja to nie tylko przepisy. To także ciekawy wstęp charakteryzujący całość kuchni okresu międzywojennego. Opowiada o relacjach, etykiecie, zmianach jakie zaszły w społeczeństwie i jak wpłynęło to na odżywiania. Gdzie i jak oraz co jadali nasi pradziadkowie. Kuchnia tak jak społeczeństwo była zlepkiem wielu światów, które nagle się scaliły i wzajemnie przenikały. Autorka w ciekawy i bardzo prosty sposób daje nam posmakować Dwudziestolecia.

Dla wszystkich zainteresowanych Dwudziestoleciem oraz kucharzy-amatorów pozycja obowiązkowa. Odkrywamy kolejny aspekt tego fascynującego i niestety już trochę zapomnianego czasu.

niedziela, 28 maja 2017

,,Między prawami: Polowanie na Wilki" Vera Eikon



Tematy policyjne stają się coraz popularniejsze w polskiej popkulturze. Chcemy móc podglądać prawdziwe życie śledczych, szczególnie tych z ,,wyższych półek" - komisarzy CBŚ, CBA, zajmujących się przestępczością zorganizowaną. Coraz częściej pojawia się świadomość, że to też są normalni ludzie, mający prywatne życie, wybory, historię. Postawieni zostali jednak w obliczu niezwykłych wyzwań, które wyzwalają w nich pokłady zachowań pełne dramatycznych wyborów.

Na fali tej popularności, młoda polska pisarka Vera Eikon stworzyła mocny trzymający w napięciu, pełen dramaturgii i mniej lub bardziej zaskakujących zwrotów akcji kryminał. Jego główny bohater to komisarz z wieloletnim stażem, Alan ,,Proca" Berg. W sprawie, którą obecnie rozwiązuje osobista historia miesza się ze służbowymi powinnościami. Chęć zemsty walczy z pragnieniem sprawiedliwości. Trudności się nawarstwiają, źli nie przebierają w środkach a okoliczności nie ułatwiają zadania.

,,Między prawami: Polowanie z Wilkiem" to początek cyklu policyjnego. Dobrze skonstruowany, ciekawy, zaskakujący. Bardzo obrazowo pokazuje mroczny świat styku przestępczości i funkcjonariuszy. Mocny, dosadny język i prostota opisów tylko to bardziej podkreślają. Akcja pędzi szybko, jak dla mnie trochę za szybko. Zdecydowanie bardziej wolę stopniowo budowane napięcie i misterne splatanie intrygi niż drastyczne wrzucenie na głęboką wodę. A autorka nie daje nam czasu na złapanie oddechu. Na pewno warto obserwować autorkę bo to wydaje się głos warty zainteresowania.

Za udostępnienia e-booka dziękuję autorce oraz zapraszam na stronę Vera Eikon

poniedziałek, 22 maja 2017

,,Koniec warty" Stephen King


 Tytuł oryginału: End of Watch

Zabójca z Mercedesa powrócił! Inny, groźniejszy i bardziej złowrogi. Już nie planuje zabić kilka osób na targach pracy czy wysadzić w powietrze halę koncertową. On chce dopaść WSZYSTKICH. A jego wrogiem numer jeden nadal jest ten, który go ujął Bill Hodges. Em.Det. wraz ze wsparciem Uczciwych Znalazców jeszcze raz wkroczy do akcji i spróbuje powstrzymać szaleńca.

,,Koniec warty" to trochę taki ni pies ni wydra. Ani to kryminał ani powieść grozy. Zawsze czegoś brakuje. Niby trzyma w napięciu ale gdzieś podświadomie cały czas domyślamy się rozwiązania i wcale nie odbiega ono bardzo od tego co nam się wydaje. Ale i czynnik grozy nie jest taki straszny. Bardzo stereotypowy i jakoś bardzo oczywisty. Brakuje też tego gawędziarskiego, nostalgicznego tonu, który mnie zachwycał w ostatnich powieściach Kinga. Jest przeciętność i kończenie cyklu trochę na siłę.

Mimo, że sporo brakło dużo jednak jest w tej powieści. Jest opowieść wieńcząca cykl, finalna sprawa. Postawienie kropki na i. Może mało spektakularna, przeciętna i niewyróżniająca się ale ważna by móc spokojnie odłożyć cykl na półkę. Domyka losy bohaterów. Określa ich i podsumowuje. Nic nie zmienia ale pozwala reszcie spokojnie dalej żyć. To po prostu dobra opowieść na weekend.

wtorek, 16 maja 2017

,,Jak uwodzi drań" Sabrina Jeffries


Tytuł oryginału: How the Scoundrel Seduces

Lady Zoe i Tristan za sobą nie przepadają. W ten sposób najkrócej i najlepiej można zaprezentować ich sytuację. Ona jednak potrzebuje detektywa, który dyskretnie i skutecznie zbada historię jej rodziny aby odkryć prawdę o jej pochodzeniu. Najlepszym kandydatem do wykonania tego zadania jest on. Każde kolejne spotkanie to kolejna okazja do ostrych pojedynków słownych i możliwość przekonania się, że przyciąga ich do siebie coś bardzo mocnego. Oboje się długo przed tym bronią - każde ma wiele do stracenia gdyby poddali się pochłaniającemu ich coraz bardziej uczuciu. Wszystko to jednak zejdzie na dalszy plan gdy ich dochodzenie odsłoni zaskakującą prawdę i wywoła prawdziwe zagrożenie.

,,Jak uwodzi drań" to trzeci tom serii o książęcych detektywach. Tutaj także w tle pojawi się wątek kryminalny ale będzie to właściwie pretekst do zbliżenia się do siebie bohaterów. Zoe i Tristan są tak od siebie różni, że aż podobni. Każda chwila gdy można ich obserwować skrzy się humorem, pasją i całą gamą innych emocji. Są pełni życia, pozytywnej energii oraz rozdarci między rodzącym się nowym dla nich uczuciem oraz powinnościami i społecznymi konwenansami. Zdają sobie sprawę, że ich związek nie ma prawa bycia ale podświadomie i na przekór rozsądkowi kontynuują go. Sprawia to z niecierpliwością czekamy na finał, kiedy wreszcie pokonają wszelkie przeciwności i wyznają sobie uczucia.

Powieść Sabriny Jeffries to przykład świetnie napisanego romansu historycznego. Lekki, zabawny, wciągający - czy coś trzeba więcej aby przyjemnie spędzić z nim popołudnie?

środa, 10 maja 2017

,,Wygnani do raju. Szwedzki azyl" Krystyna Naszkowska


,,Wygnani do raju" to zbiór dziesięciu rozmów z polskimi emigrantami, którzy trafili jako bardzo młodzi ludzie do Szwecji w wyniku wydarzeń z 1968. Był to okres gdy do głosu bardzo mocno doszedł ponownie antysemityzm a oni jako osoby powiązane z religią judaistyczną mniej lub bardziej dotkliwie zetknęły się z represjami. Ich rodzice tracili stanowiska, posady i byli zmuszani do opuszczenia Polski.

Bohaterowie reportażu to już dorośli ludzie, którzy najważniejszy okres życia mają za sobą i mogą sobie pozwolić na podsumowania. Uderzająca jest łatwość i szybkość zaaklimatyzowali się w Szwecji i znaleźli tam swoje miejsce. Większość z nich jeszcze w Polsce studiowała, skończyła dobre szkoły ale to dopiero w Szwecji dostali swoją szansę i wykorzystali ją z nawiązką. Teraz to znani przedsiębiorcy, dziennikarze, profesorowie, wydawcy. Wszyscy podkreślają, że o ile decyzja o wyrzuceniu ich z kraju była dla nich dramatem, to w ostatecznym rozrachunku okazała się zaletą bo pozwoliła im rozwinąć skrzydła i robić coś co pozwala zostawić po sobie trwały ślad. Część z nich nadal czuje więź z ojczyzną, są tacy którzy czują się już Szwedami ale nikt nie chce wracać do kraju.

Mam mieszane uczucia po lekturze tego reportażu. Rozumiem tragizm wydarzeń jakie zdecydowały o wysiedleniu bohaterów z Polski ale jakoś nie umiem im szczerze współczuć. Opuścili kraj po to by szybko zaczynać szkołę, studia, karierę w Szwecji. Jakoś nie czuć trudów ich przeżyć, wręcz przeciwnie bije z tych rozmów duma i pycha. Pokazanie, że oto Polska ich nie chciała więc teraz budują Szwecję. Wszyscy rozmówcy poradzili sobie w nowym świecie, ale przecież nie były to osoby proste tylko dzieci ludzi wykształconych, obytych, dobrze sytuowanych, które nawet w Polsce odnalazłyby bez trudu swoje miejsce gdyby im na to pozwolono. Historia zadecydowała inaczej ale z korzyścią dla nich.

Nie chcę i nie mogę jednoznacznie ocenić tego zbiorku. Do mnie to co autorka i rozmówcy próbowali przekazać nie trafiło.