Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arystokratka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arystokratka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 września 2024

,,Arystokratka pod ostrzałem miłości vol 2" Evžen Boček

Tytuł oryginału: Aristokratka pod palbou lásky

 Wszystko co dobre, kiedyś się kończy! I na serię o Arystokratce też nadeszła pora. Zbliża się pierwsza rocznica gdy rodzina Kostków objęła we władanie zamek w Kostce. Rok szalony, pełen absurdalnych zdarzeń i zaskakujących zwrotów akcji. Wydaje się, że nic już nas nie może zaskoczyć bo tam wydarzyło się już prawie wszystko. Jednak zanim nastąpi upragniony finał i poznamy odpowiedź na to kogo wybierze Maria, zamek Kostka będzie świętował zamknięcie sezonu oraz opanuje go miłosne szaleństwo. Pan Spock i Józef (tak, nawet Józef) staną się obiektami westchnień.

Trochę szkoda żegnać mi się z szalonymi mieszkańcami Kostki. Rozśmieszali mnie do łez a czasami wywoływani ciary zażenowania. Absurdalność ich zachowań, czarny humor, groteska i totalny miszmasz sprawiały, że nie dało się przejść obojętnie. Cała gama totalnie odjechanych postaci, które się uwielbiało od pierwszej strony. I tak ostatnia część najlepiej to podkreśla i pokazuje, że ta dysfunkcyjna zbieranina jednak ma wiele wspólnego i tworzy nieprzewidywalny ale bardzo zgrany zespół. Jest tutaj jak zawsze zabawnie ale też trochę nostalgicznie. Przychodzi moment podsumować i chyba największym minusem jest zakończenie, które jest bardzo nijakie. Jak na wszystko co wydarzyło się po drodze to tam zupełnie brakło pomysłu i energii. Więc żegnamy się Kostką byle jak i mamy nadzieję, że zamek nadal gdzieś tam stoi i nie został rozniesiony w drobny pył przez stada muflonów.

środa, 21 lutego 2024

,,Arystokratka pod ostrzałem miłości vol. 1"

 

Tytuł oryginału: Aristokratka pod palbou lásky

Arystokratka wróciła. To znaczy wróciła do zamku Kostka. Po wszystkich przygodach na belgijskim dworze, po dumnym przekazaniu ,,Burdelu w kuchni" królowej Beatrice Maria, matka i pani Cicha powróciły. Tylko to co zastały w zamku to tylko cienie ludzi: ojciec, Józef i pan Spock chyba nigdy na czyjś widok się tak nie cieszyli, już nie mówiąc o dogach. Jednak pozostawienie ich samych z Deniską nie było mądre. I gdy wydaje się (przez całe 5 sekund), że w zamku zapanował spokój to nagle przybywa holenderska ekipa telewizyjna by kręcić reality show o mieszkańcach Kostki, nadciąga tornado zwane zjazd właścicieli psów a jak ktoś jeszcze narzeka na spokój to Maria w żaden sposób nie może zdecydować się, którego z wielbicieli wybrać.

Nie zdawałam sobie sprawy, że tak tęskniłam za szalonymi mieszkańcami zamku Kostka. ,,Arystokratka pod ostrzałem miłości vol 1" to absurdalny humor w najlepszym wydaniu. Wybuchy niekontrolowanego śmiechu gwarantowane, szczególnie jeśli się już trochę zaprzyjaźniło z bohaterami. Nawet główny wątek, czyli miłosne rozterki Marii nie jest tak ważny. Zdecydowanie zabawniejsze jest obserwowanie kolejnych perypetii mieszkańców, którzy teraz wszystko robią pod czujnym okiem kamer (oczywiście nie za darmo). Tam się tyle dzieje, że aż ciężko uwierzyć że to tylko sto kilkadziesiąt stron bo absurd goni absurd i właściwie nie można przestać się śmiać a gdy przestajemy to pojawia się myśl jakim cudem zamek jeszcze stoi a Maria nadal żyje.

Uwielbiam serię o Arystokratce a ten tom absolutnie mnie kupił. Jest tak jak powinno być. Szybko, szalenie, absurdalnie i śmiesznie, chociaż jest kilka zaskoczeń bo kto spodziewałby się, że Józef pisał opowiadania (!). Przyznam, że z niecierpliwością czekam na kolejny tomik bo jestem absolutnie ciekawa jak skończy się tak totalnie odklejona przygoda. Polecam!

środa, 11 sierpnia 2021

,,Arystokratka na królewskim dworze" Evžen Boček

 Tytuł oryginału: Aristokratka u královského dvora

 

Właśnie sobie uświadomiłam, że minęło już pięć lat od kiedy zaczęłam przygodę z serią ,,Arystokratka". Czy w moim życiu się coś zmieniło? Dużo. A czy w zamku Kostka coś uległo zmianie? Jeszcze więcej, chociaż tam upłynął może rok.

,,Burdel w kuchni" zwany także ,,Portretem służącej", cel fajtłapowatych złodziei z poprzedniego tomu, wrócił do swoich prawowitych właścicieli, czyli królowej Holandii. I to za darmo!! Jak można się domyślać hrabia Kostka nie jest z tego powodu szczęśliwy. Tyle straconych pieniędzy. A nadciągają kolejne wydatki. W ramach podziękowania delegacja zamku zostaje zaproszona do Amsterdamu, na królewski dwór. Po naradach, przemyśleniach mają jechać Maria, matka i ...pani Cicha. Z takim zestawem będzie się działo! A to dopiero początek bo zakończenie dopiero sugeruje burzę!!

 ,,Arystokratka" to jedna z moich ulubionych serii. Lekka, zabawna, pełna specyficznego humoru i zaskakująca. Nie do każdego może trafiać ale dla mnie jak ulał jako odskocznia od innych lektur. Trochę mało tym razem pana Spocka i Józefa oraz Deniski ale pani Cicha nadrabia. Zmiana otoczenia także nieźle wpływa na fabułę. Nie ma wprawdzie przepraw z muflonami ale królowa Beatrycze także daje radę. Uśmiałam się, zrelaksowałam i teraz z niecierpliwością czekam na kolejny tomik. Oj będzie się działo :)

czwartek, 14 marca 2019

,,Arystokratka i fala przestępstw na zamku Kostka" Evžen Boček

 Tytuł oryginału: Aristokratka a vlna zločinnosti na zámku Kostka
 
31 sierpnia 1997 - dzień gdy zginęła księżna Diana a zamek w Kostce pogrążył się w żałobie. Mieszkańcy popadli w rozpacz (i inne uzależnienie) i nawet nie podejrzewali, że im także grozi poważne niebezpieczeństwo. Do rodowej posiadłości Kostków zmierzają dwie, samodzielne grupy, których celem jest kradzież. I pewnie każdy się zdziwi co można ukraść w miejscu gdzie nic nie ma, i które beztrosko otwiera się na stada ,,muflonów". Cóż, znajdą się i amatorzy czaszek poprzednich Marii oraz tacy co połakomią się na niespodziewanie odnalezionego Rembrandta, zwanego wcześniej jako ,,Burdel w kuchni."

Dopiero gdy sięgnęłam i zaczęłam czytać czwarty tom z serii przygód ,,Arystokratki" uświadomiłam sobie jak brakowało mi tego absurdalnego, czeskiego humoru. W prawdzie ten króciutki tomik bardziej koncentruje się na nieudolnych i niewydarzonych złodziejach niż na mieszkańcach zamku. Dzięki temu dostajemy opowieść o bandzie gapowatych złodziejaszków, którym własny pech przeszkadza w wykonaniu zadania. Mimo, że wszystko jak zawsze okraszone jest specyficznym, czeskim humorem to brakowało mi moich ulubieńców Józefa i pana Spocka. Zresztą całą reszta tej szalonej ferajny przewija się w tle, dopełniając wizerunek nędzy i rozpaczy. Tylko hrabianka Maria jako tako zachowuje zdrowy rozsądek i z charakterystycznym dla siebie dystansem relacjonuje to co działo się na zamku.

,,Arystokratka i fala przestępstw na zamku Kostka" to cudowny, króciutki i jak zawsze śmieszny powrót. Pełen absurdów, komizmu sytuacyjnego oraz pomyłek. Bawi i relaksuje więc jak zawsze dla mnie bomba!

niedziela, 18 lutego 2018

,,Arystokratka na koniu" Evžen Boček

 Tytuł oryginału: Aristokratka na koni

Projekt ,,Arystokratka (prawie) umarła" na zamku w Kostce można uznać za rozpoczęty. Hrabianka Maria, obciążona klątwą, prawdopodobnie ma umrzeć w dniu swoich dwudziestych urodzin - jest; trumna - jest; odpowiednio przygotowana kampania reklamowa - jest; wsparcie prasy - ... no właśnie.

Pechowy, szalony zamek w Kostce znowu otwiera swoje podwoje dla czytelników, w prawdzie nic tam nie ulega zmianie - w dalszym ciągu zamieszkały jest przez tą samą wybuchową mieszankę postaci i nadal obserwujemy ich coraz to bardziej ,,genialne" pomysły jak przyciągnąć do zamku turystów i zarobić pieniądze. W tej części po pasmie spektakularnych i niesamowicie śmiesznych porażek nadciągnie nieoczekiwane wsparcie w osobie tajemniczej ciotki Nory.

Cykl ,,Arystokratka" to pewniak jeśli szukamy niebanalnego humory. Lekki styl, konwencja pamiętnika oraz totalnie szalony miks postaci gwarantują przyjemnie spędzony czas. Wraca się do przygód Kostków niczym do ulubionego serialu komediowego. Bocek stworzył postaci przerysowane, wyolbrzymione w swoich wadach ale przez to zabawniejsze. Polecam serdecznie i mam nadzieję, że to nie ostatnie moje spotkanie z cyklem ,,Arystokratka".

czwartek, 21 lipca 2016

,,Arystokratka w ukropie" Evžen Boček

Tytuł oryginału: Aristokratka ve varu

Zamek w Kostce - jest
Dwa dogi - są
popijająca orzechówkę kucharka - jest
hipochondryczny Spock-ogrodnik - jest
nienawidzący ,,muflonów" klucznik - jest
rodzina Kostków - odhaczeni.

Pozornie wszystko jest w porządku. Kostkowi zaczynają przyzwyczajać się do swojej nowej roli szlachty na włościach. Ale przy tak zwariowanej zbieraninie nic nie jest pewne. Chociaż, jedną rzecz można zagwarantować - duuużo śmiechu. Codzienne utarczki z panem Spockiem, Józefem czy panią Cichą rozbawią nawet największego ponuraka. Obserwując ich zamkową codzienność wręcz nieprawdopodobnym wydaje się, że zamek nadal stoi i ktoś z własnej nieprzymuszonej woli chce go zwiedzać. Ale nie wszędzie można spotkać obciążoną klątwą ,,ostatnią arystokratkę", wypadającą z kominka zjawę, nie wszędzie jest pokój Himmlera i przede wszystkim tylko w Kostce Helenka Vondrackowa brała ślub. Dla takich atrakcji chyba wartko stanąć oko w oko z prawdziwym chaosem.

,,Arystokratka w ukropie" to świetna kontynuacja. Dużo rewelacyjnego humoru sytuacyjnego oraz słownego zapewnia rozrywkę na najwyższym poziomie. Nie da się spokojnie czytać o kolejnych genialnych pomysłach włodarzy zamku oraz o tym co rzeczywiście z tego wyszło. Barwny język świetnie buduje komizm. Jest powieść, której nie da się odłożyć gdy już się zacznie ją czytać a potem tylko chce się więcej. Polecam!

niedziela, 29 maja 2016

,,Ostatnia Arystokratka" Evžen Boček

Tytuł oryginału: Poslední aristokratka

Dobra, prawdziwie śmieszna książka to rzadkość. Trudno jest ubrać w słowa komizm sytuacji nie popadając w nadmierny absurd lub głupotę. Autorowi ,,Ostatniej arystokratki" udała się ta sztuka. Stworzył lekką, niesamowicie zabawną opowieść o pewnej amerykańskiej rodzinie, która okazuje się być czeską szlachtą. Mają zamiar wrócić jako państwo na swe włości ale od początku wszystko idzie nie tak jak powinno. Już na lotnisku mają problemy a potem jest tylko gorzej i ... zabawniej.

Narratorką, a zarazem główną bohaterką jest Maria Kostka. Osiemnastolatka, która wydaje się być jedyną trzeźwo myślącą osobą w rodzinie. Ze spokojem, dystansem i pewną swadą opisuje grajdołek, w którym przeszło jej żyć. Bo co zastają w Czechach? Upadający zamek,kolekcję ekscentrycznych przodków i trójkę pracowników: leniwego kustosza, hipochondrycznego ogrodnika i lubią sobie wypić kucharkę. A gdy do tego jeszcze dojdzie szalona córka rodzinnego prawnika ,wymagająca menadżerka i dwa nieposłuszne dogi niemieckie pewnym jest, że spokój i nuda nie grożą.

,,Ostatnia arystokratka" to lektura idealna - lekka, zabawna, poprawiająca nastrój a przy okazji niebanalna. Nie miałam wcześniej do czynienia z czeskim humorem ale w tym wydaniu bardzo mi spasował. Z niecierpliwością będę polować na drugą cześć przygód rodziny Kostków z Kostki.

p.s. WYZWANIE 2016 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 85 cm - 1,7 cm = 83,3 cm