Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojciech Chmielarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojciech Chmielarz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 października 2021

,,Zombie" Wojciech Chmielarz

 


Gliwicach zostają odnalezione zwłoki nastolatka. Prokurator Adam Górnik jest pewien, że właśnie nadszedł ten dzień. Wreszcie, po prawie dwudziestu latach, ktoś odkrył ciało szkolnego prześladowcy ,,Korsarza", którego on zabił, gdy miał 15 lat. Górnik ma już wszystko zaplanowane, jak pokieruje śledztwem, żeby spokojnie odłożyć je na półkę z przedawnionymi sprawami. Jakże ogromny będzie jego szok, gdy na miejscu zamiast dwudziestoletnich szczątków chłopca, znajdzie zmasakrowane ciało kilkunastoletniej dziewczynki. Zaraz potem odbierze przerażający telefon. ,,Korsarz" wrócił i jest żądny zemsty. Tylko czy rzeczywiście to jest zabity nastolatek sprzed lat czy ktoś kto się pod niego podszywa. Górnik zmusza Wolskiego do pomocy i razem zaczynają grę z bezwzględnym i zdecydowanym na wszystko mordercą, który nie poprzestanie tylko na jednej zbrodni.

,,Zombie" to drugi tom cyklu gliwickiego. Tom pełen brutalności, bezwzględności, czystego zła w skumulowanego w ludziach. Tutaj nie ma podziału na dobrych i złych, prawda nie walczy z kłamstwem. Biel wymieszała się z czernią tworząc brudną papkę, w której nurzają się bohaterowie. Nikt nie jest bez winy i każdy tak lawiruje by osiągnąć własne cele. Pościg za mordercą także nie jest walką o bezpieczeństwo czy zwalczaniem nieprawości, jest tylko metodą by ukryć swoje winy. Chmielarz wywraca do góry nogami etos, jaki normalnie znamy. I nawet nie próbuje usprawiedliwiać czy wybielać swoich bohaterów. Pokazuje ich takimi jakimi są - małymi, podłymi kreaturami, za wszelką cenę dążącymi do swoich celów. Nie, nie można czuć do nich sympatii ale jednak się im kibicuje, jednak z nimi brnie się przez bagno by na koniec... no właśnie, co? Otrzymać nagrodę? Ponieść klęskę? Znaleźć rozwiązanie i z dumą powiedzieć, że dobro zatriumfowało? Czy ze łzami przyznać że nic tam nie ma? A może wzruszyć ramionami i iść dalej? W przypadku takich bohaterów każde rozwiązanie jest równie prawdopodobne. Ale to już samemu trzeba sprawdzić.

p.s. WYZWANIE 2021 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 28,9 cm - 3,7 cm = 25,2  cm.     

piątek, 25 października 2019

,,Żmijowisko" Wojciech Chmielarz


,,Żmijowisko" to emocjonujący i wciągający thriller. Już od pierwszych stron czuć, że w tej opowieści tkwi coś więcej, że nic nie jest takie jak na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać.

Ta opowieść o grupie trzydziestokilkulatków, którzy jak co roku spotykają się na wspólnych wakacjach chowa tak wiele wzajemnych uraz, niedopowiedzeń, niedokończonych historii, że staje się tykającą bombą. Mamy przeczucie, że musi tam się coś stań, coś co zburzy pozorną równowagę i wyzwoli nagromadzone emocje. Gdy więc znika z obozowiska córka jednej z par a rok później jej ojciec wraca w to samo miejsce by wznowić poszukiwania napięcie sięga zenitu.

Wojciech Chmielarz wskrzesił iskrę napięcia, niepokoju i zagrożenia już na początku powieści, potem ją tylko skutecznie potęgował. Idealnie uchwycił całą gamę sprzecznych uczuć, emocji, niepokojów i wzajemnych niesnasek pomiędzy bohaterami, dzięki czemu po mistrzowsku stopniuje napięcie. Trzyma w niepewności aż do ostatnich stron, cały czas sprawiając, że to co się po drodze dowiadujemy nabiera nowego znaczenia  znacząco wpływa na rozwój postaci. A postaci są niejednoznaczne, wielowymiarowe, targają nimi przeróżne emocje, skrywają swoje sekrety ale jedno jest pewne - gdzieś wśród nich jest osoba, która wie co stało się z Adą.

,,Żmijowisko" zaskoczyło mnie na wielu płaszczyznach. Z pewnością nie spodziewałam się polskiego thrillera, który aż tak skutecznie wbiłby mnie w fotel i gdzie tak niecierpliwie czekałabym na rozwiązanie. Ale to nie tylko thriller, to także wielowymiarowa powieść o ludziach i ich słabościach: zazdrości, mściwości, okrucieństwie, nienawiści, skrywanych miłościach i zawiedzionych nadziejach. Przez to obraz jaki prezentuje Chmielarz jest pełny i niejednoznaczny ale i bardziej intrygujący. Dokładnie taki jakiego oczekuje się od naprawdę dobrego thrillera.

p.s. WYZWANIE 2019 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 47,6 cm - 3,6 cm = 44,0 cm.

niedziela, 31 stycznia 2016

,,Wampir" Wojciech Chmielarz

Na mojej kryminalnej mapie Polski z impetem lądują Gliwice. Nowe miasto, nowe środowisko, a przede wszystkim nowi bohaterowie - szczególnie ten jeden. Początkujący prywatny detektyw Dawid Wolski to bohater z jakimi nie często ma się do czynienia. Jest arogancki, wredny, skupiony na sobie, za nic mający innych i gardzący nimi, wykorzystujący ludzi tylko do własnych celów. Jednak przy całym jego lenistwie nie można mu odmówić pewnego życiowego sprytu oraz umiejętności pakowania się w sam środek największych kłopotów.

,,Wampir" trzyma nas w napięciu już do pierwszych stron. Akcję otwiera samobójstwo dwudziestoletniego Mateusza. Jego matka nie zgadza się z oficjalnymi ustaleniami policji i prokuratury, nie wierzy, że jej syn sam targnął się na swoje życie. W celu ponownego zbadania sprawy wynajmuje właśnie Dawida. Nasz bohater nie ma pojęcia w co wdepnął. Tylko powiedzieć, że zderzy się z handlarzami marihuany, nastoletnimi suterenami oraz ... zdradzanym klientem.

To dopiero moje pierwsze spotkanie z kryminałami Wojciecha Chmielarza. Pierwsze ale na pewno nie ostatnie. Przyznaję, że skutecznie przykuł moją uwagę. Jego ,,Wampir" ma wszystko to co lubię w tym gatunku: dobrą akcję, nieźle skonstruowaną intrygę, dynamiczne tempo i wyraźnych bohaterów. Fakt, nie da się ich polubić ale tutaj akurat nie o to chodzi. Przyciągają, zastanawiają i w pewien sposób fascynują by na koniec obudzić odrazę. Z tym większą ulgą odkłada się potem książkę by mieć nadzieję, że takich kreatur nigdy nie spotka się w rzeczywistości.

Każdy fan rodzimych kryminałów po lekturze ,,Wampira" może czuć się usatysfakcjonowany oraz z niecierpliwością oczekiwać na kolejną część cyklu gliwickiego. Polecam.