XVI wiek. Czas gdy wszyscy fascynowali się alchemią. Kamienia filozoficznego szukał nawet sam król Polski, Zygmunt III Waza. Wtedy też żyje młoda kobieta, Weronika, której mąż był jednym z najbardziej znaczących alchemików. Od wielu lat szukał niezwykłej tynktury, która miała zapewnić nieśmiertelność. Dla poszukiwań opuścił żonę i dziecko, dziedziczną posiadłość i zaginął. Dopiero po kilku latach w progu pojawia się tajemniczy Michael - zarówno znajomy jak i główny rywal, który informuje młodą kobietę o śmierci męża w tajemniczych okolicznościach w zamku w Dreźnie. To właśnie ten moment będzie przełomowy w życiu wdowy. Zostanie wplątana w intrygę, która sięga pałacu cesarskiego w Pradze i dworu królewskiego na Wawelu. Losy Weroniki nigdy nie będą już takie same bo splotą się z Michaelem oraz podążającym za nią mężczyzną w złotej masce.
Styl pisania Pauliny Kuzawińskiej przypadł mi już do gustu gdy czytałam trylogię z Madeline Hunter. Tak samo jak wtedy, tutaj też autorka czaruje nas nastrojowym, klimatycznym, pięknym językiem. Zwykłe zdania, prozaiczne opisy nabierają wyjątkowości, poetyczności, budują tajemnicę i kuszą by odkryć co się za nimi chowa. I o ile w trylogii ,,Damy..." pasowało to do gotyckiego klimatu i zagadek kryminalnych bo je podkreślało, to tutaj czegoś zabrakło. Teoretycznie jest wszystko na swoim miejscu: okres historyczny przesycony niezwykłością, intrygujący bohaterowie, tajemnice i spiski oraz nastrojowe lokalizacje zamku Krawarz, pałacu w Pradze oraz zamku na Wawelu ale pomiędzy nimi brakuje puenty. Brakuje tej jednej wielkiej tajemnicy, która mogłaby pociągnąć całość. Powieść sprawia wrażenie rozbitej na kilka epizodów, które tych powierzchownie są ze sobą połączone i spójne. Także bohaterka jest mało przekonująca. Brak zdecydowania i wewnętrznej siły, która mogłaby udźwignąć całość.
Doczytałam do końca ,,Żonę alchemika" chyba tylko dlatego, że miałam nadzieję na jakieś spektakularne zaskoczenie w finale oraz ze względu na piękny styl pisarstwa autorki, ale niczego zaskakującego się nie doczekałam. Zakończenie było przerysowane i ... dziwne? Ale to nie zmienia faktu, że podziwiam nastrojowość i klimatyczność powieści. Paulina Kuzawińska doskonale operuje słowem i mam nadzieję, że następna jej powieść będzie umiała to wykorzystać w taki sposób, że nie porwie. Tutaj czegoś zabrakło a pozornie wydawało się, że temat to samograj. Ale cóż, czasem bywa i tak, dlatego liczę na pozytywne zaskoczenie przy kolejnej.
czwartek, 21 grudnia 2023
,,Żona alchemika" Paulina Kuzawińska
poniedziałek, 9 maja 2022
,,Dama z woalką" Paulina Kuzawińska
,,Dama z woalką" jest zamknięciem cyklu, który bardzo udanie rozpoczął się od ,,Damy z wahadełkiem". Fortuna zatacza koło i Madeline Hyde wraca na Wzgórze Mgieł. Tym razem już jako właścicielka posiadłości, pełna nadziei i radości, że wkrótce zostanie także narzeczoną i żoną ukochanego Jonathana. Zbliżające się święta Bożego Narodzenia zapowiadają się jako czas radości i pojednania. Do posiadłości oprócz Madeline i Jonathana ma również przybyć ojciec dziewczyny aby pobłogosławić związkowi młodych. Jednak na rozległych wrzosowiskach nic nie jest takie jak zostało zaplanowane. Już pierwszego dnia po przybyciu bohaterowie dowiadują się o grasującym mordercy a Madeline zaczyna mieć niepokojące wizje. Jakie jeszcze tajemnice skrywa stary dom pośrodku wrzosowisk?
Po poprzednich bardzo dobrych tomach, mój apetyt na ostatnią, finalną część był ogromny. Miałam nadzieję po raz kolejny przenieść się w świat klimatycznej, nastrojowej, przepełnionej gotyckim blaskiem opowieści, gdzie romans przeplata się z grozą, a kryminał z rodzinną sagą. Do tego zostałam przyzwyczajona i tego oczekiwałam. I w pewnym sensie zostało to zaspokojona ale z pewnym niedosytem. ,,Dama z woalką" jest niezła ale zupełnie nie przystaje poziomem do dwóch poprzednich części. Tak ogromną rolę odgrywał element zaskoczenia, niesamowitości, niezwykłej tajemniczości. Tutaj wszystko przebiega liniowo, jak po sznurku. Zdarzenia są łatwe do przewidzenia, odarte z tajemniczości i trochę oderwane od rzeczywistości. I tak, wiem, w poprzednich tomach pierwiastek nierealny odgrywał ogromną rolę ale jakoś naturalnie wpisywał się w klimat i nastrój powieści. Mam wrażenie, że trochę zabrakło pomysłu jak w sensowny i ciekawy sposób powiązać wszystkie elementy układanki przez co powstał chaos .
Mimo, że ostatni tom jest słabszy to nadal uważam cały cykl za świetny. Jest przyjemnym odświeżeniem, oderwaniem od codzienności. Łączy w sobie wiele elementów klasycznego romansu z powieścią gotycką wyciągając z obu gatunków wszystko to co najbardziej atrakcyjne dla czytelnika. Jest świetnym uprzyjemniaczem czasu i na pewno na długo pozostanie w mojej pamięci. Polecam!
p.s. WYZWANIE 2022 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 99,5 cm - 2,4 cm = 97,1 cm.
poniedziałek, 18 stycznia 2021
,,Dama ze szmaragdami" Paulina Kuzawińska
p.s. WYZWANIE 2020 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 158,5 cm - 2,5 cm = 156,0 cm.
sobota, 18 stycznia 2020
,,Dama z wahadełkiem" Paulina Kuzawińska
Doskonale ten klimat wykorzystała Paulina Kuzawińska w powieści ,,Dama z wahadełkiem". Opowieść zaczyna się od seansu spirytystycznego, w trakcie którego umiera medium, starsza pani Flora Jones. Wkrótce potem w okrutny sposób zostaje zamordowana ciotka głównej bohaterki. Zrozpaczona Madeline z pomocą tajemniczego Gabriela próbuje dociec prawdy. Nie jest to takie proste bo po latach nieobecności w Domu Mgieł nie wie komu może zaufać: kto jest przyjacielem a kto zagrożeniem.
Może i fabuła powieści nie jest zbyt skomplikowana i dosyć szybko można ją przejrzeć ale nie ona jest największym atutem. Najwięcej robi klimat oraz lekkość stylu w jakim autorka prowadzi opowieść. Wręcz zanurzamy się w wiktoriańskiej, trochę gotyckiej atmosferze pełnej niedopowiedzeń, tajemnic ale i przepełnionej konwenansami i zachowaniami typowymi dla przełomu XIX i XX wieku. Jest i romantyczna, trudna miłość, która próbuje pokonać przeciwności, jest i zbrodnia. Ale przede wszystkim jest wielka tajemnica, której rozwiązanie postawi wszystko w zupełnie innym świetle. Dzięki temu powieść czyta się jednym tchem, nie mogąc się od niej oderwać.



