Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alice Munro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alice Munro. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 marca 2016

,,Drogie życie" Alice Munro

Tytuł oryginału: Dear Life

Alice Munro to pisarka, która zauroczyła mnie zbiorem opowiadań ,,Dziewczęta i kobiety". Z tym większą więc przyjemnością sięgnęłam po ,,Drogie życie". W prawdzie wiedziałam czego mogę się spodziewać gdy tylko otworzę książkę ale i tak byłam zaskoczona i z każdą kolejną stroną coraz bardziej wchłonięta przez kolejne migawki.

Zbiór składa się z kilkunastu opowiadań, które, w przeciwieństwie do ,,Dziewcząt i kobiet" nie posiadają wspólnego bohatera. Każde z nich to oddzielna historia, oddzielne wspomnienie. Łączy je powracający motyw związków międzyludzkich - relacji między kochankami, rodzeństwem, małżeństwami czy rodzicami i dziećmi. Czasem są one bardzo bolesne, wstydliwe, uparcie skrywane, wynikają ze strachu czy źle pojętej dumy. Mogą być pozornie błahe ale równocześnie tkwić niczym zadra za skórą. Każde opowiadanie wysuwa na pierwszy plan jedno zdarzenie. Rozkłada je na czynniki pierwsze i doszukuje się przyczyny, która pozwala zrozumieć konsekwencje.

Czytałam ten tomik długo, dawkując sobie opowiadania. Próbowałam najgłębiej jak to możliwe wgryźć się w ich treść. Próbowałam uchwycić ich ponadczasowość i niezwykły urok. Bo go posiadają. Alice Munro to niezwykły czarodziej słowa, nadający prozaicznym, banalnym czynnościom i zdarzeniom głębszy wydźwięk oraz okrywający tkwiący w nich uniwersalizm. Polecam.

wtorek, 25 listopada 2014

,,Dziewczęta i kobiety" Alice Munro

,,Dziewczęta i kobiety" to moje pierwsze spotkanie z Alice Munro. O pisarce słyszałam już wcześniej ale jakoś nie dane nam było się spotkać, aż do teraz. Jakie są moje wrażenia po? Cóż, przyznaję, że  jestem dosyć pozytywnie zaskoczona.

Ale do rzeczy! Jest to zbiór kilku nowel połączonych w jedną całość dzięki osobie głównej bohaterki a zarazem narratorki, Del Jordan. Razem z nią dorastamy i obserwujemy rzeczywistość miasteczka Jubilee, gdzieś na kanadyjskiej prowincji. Centralną postacią każdego opowiadania jest kobieta: zaczynając od szalonej żony wujka Benny'ego kończąc na Del. Poprzez zmieniające się przyglądamy się dorastaniu dziewczynki, razem z nią poznajemy kolejne etapy doświadczania kobiecości oraz uświadamiania sobie własnej seksualności: zarówno tej bardzo niewinnej jak i mrocznej, wręcz perwersyjnej.

Gdy zaczynałam czytać, czułam się jakbym wróciła do domu, do czasów dzieciństwa a zarazem do momentu kiedy zaczytywałam się powieściami L.M.Montgomery. Panował ten sam klimat spokojnej, sielskiej, prowincjonalnej Kanady. Z każdą kolejną stroną stawał się jednak coraz bardziej mroczny. Na wierzch zostają wyciągane sprawy, które w Avonlea są niewyobrażalne. W Jubilee każdy może okazać się zupełnie kimś innym. Pojawiają się rysy i skazy, wstydliwe sekrety schowane głęboko w szafie.

Gdzieś przeczytałam, że jest to jeden ze słabszych zbiorów opowiadań Munro, jeśli na prawdę tak jest, to nie mogę doczekać się momentów kiedy sięgnę po kolejne.