Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patryk Vega. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patryk Vega. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 stycznia 2017

,,Niebezpieczne kobiety" Patryk Vega

Mam bardzo mieszane odczucia, teraz gdy skończyłam czytać ,,Niebezpieczne kobiety". Z jednej strony ciekawe jest zajrzenie za kurtynę i sprawdzenie jak kobiety odnajdują się w twardy, brutalnym i zdominowanym przez mężczyzn środowisku. Pokazanie jak wygląda rzeczywistość w jakiej funkcjonują. Co muszą poświęcić, jakie wybory podjąć, jak są odbierane. Ale gdzieś w całej swej wymowie jest to bardzo smutna i tragiczna książka.

Każdy kolejny wywiad (chyba tylko ostatni się różni) pokazuje, że praca w policji dla kobiety to równia pochyła. Zdrady, dramatyczne rozstania i rozwody, prywatne konflikty, niezrozumienie przez otoczenie oraz ciągła walka, nie tylko z przestępcami ale i w policyjnym środowisku by okazać się lepszą, a przynajmniej nie gorszą niż mężczyźni. Nie umiałam sobie żadnej z rozmówczyń wyobrazić jako dziewczynę w sukience i szpilkach. Obraz jaki się wyłania to trochę wulgarne, twarde, wręcz żelazne baby. Rozumiem, że muszą być zdecydowane i nieustępliwe w swoich działaniach bo od tego zależy życie i bezpieczeństwo wielu osób ale gdzieś w tym wszystkim gubi im się delikatność i empatia.

Również Patryk Vega w tym przypadku nie jest dobrym rozmówcą. Zamiast skupiać się na pracy, z upodobaniem babrze się w najgłębszych, prywatnych relacjach swoich rozmówczyń. Wyciąga najbardziej popaprane sprawy niszcząc to co chyba miał zamiar pokazać. Już nie wiadomo czy to o kobietach w policji, czy o ich życiu erotycznym. Nakreślenie tła osobistego jest ważne ale tutaj mamy do czynienia z ewidentnym przekroczeniem granicy.

,,Niebezpieczne kobiety" słabiej wypadają niż ,,Złe psy". Vega chciał sprowadzić chyba wszystko do wspólnego mianownika ale zupełnie mu nie wyszło. Ta książka odstrasza i zniechęca. Za mało w niej opowieści o prawdziwej pracy - zamiast tego sporo fanfaronady, wulgarności i grzebania w prywatności. Nie umiem tego jednoznacznie ocenić. Dobrze, że choć trochę przybliżono ten temat ale brakuje dystansu w jego potraktowaniu. Psuje to odbiór i raczej nie służy ociepleniu wizerunku.

piątek, 8 stycznia 2016

,,Złe psy. W imię zasad" Patryk Vega

Policjant - śledczy, oficer, przedstawiciel władzy czy po prostu pies? Różnie na nich patrzymy, różnie oceniamy. Niechlubna PRL-ska przeszłość narzuca skojarzenie niezbyt bystrych milicjantów z kawałów lub czepliwych, wymuszających łapówki cwaniaków. Chyba rzadko ktokolwiek zastanawia się nad tym jak na prawdę wygląda współczesny policyjny świat. Na czym polega praca oficera kryminalnego, z czym musi się mierzyć, co musi znosić i co poświęcać.

Patryk Vega zdobył zaufanie policji. Wniknął w jej struktury i obserwował ich pracę zbierając materiały do swoich filmów i seriali. Policjanci opowiadali mu o wszystkim. Szczerze, bezpośrednio, czasem używając dosadnych słów. Czytając ten wywiad i stopniowo uświadamiając sobie co dokładnie to znaczy, trudno się dziwić. Człowiek pełniący służbę, szczególnie wywiadowca, śledczy, policjant od walki z gangami cały czas żyje na krawędzi, balansując pomiędzy ,,dobrem" i ,,złem". Poświęca często wszystko. Wielu jest rozwiedzionych, samotnych, uzależnionych od alkoholu ale każdy żyje z poczuciem misji. Walka z przestępczością staje się dla nich najwyższym imperatywem, napędzającym ich życie.

Vega rozmawia z policjantami o wielu sprawach: o ich pracy, najbardziej wstrząsających sprawach, problemach w domu, konfliktach na linii przełożeni-podwładni, rażącej niesprawiedliwości, korupcji, uzależnieniach, o życiu w ciągłym zagrożeniu, o przestępcach. Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście ten, którego już nie ma - Sławek Opala. Ten, który popełnił samobójstwo gdy odebrano mu to co było sensem jego życia - godność policjanta, prawdziwego ,,psa".

,,Złe psy" to kawał mocnego, prawdziwego życia. Pokazuje ciemne strony rzeczywistości. To o czym dzięki skrupulatnej, ciężkiej pracy wielu osób wiemy jak najmniej. Zachęcam do sięgnięcia.