Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Graves. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Graves. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 sierpnia 2019

,,Klaudiusz i Messalina" Robert Graves

 Tytuł oryginału: Claudius the God

Akcja ,,Klaudiusza i Messaliny" rozpoczyna się dokładnie w tym samym momencie, gdzie zakończyła się pierwsza część ,,Ja, Klaudiusz". Uważany za głupka, zakałę rodziny Klaudiusz zostaje obwołany przez armię cezarem i ten, który dotychczas był obserwatorem zdarzeń pozostającym w cieniu, teraz wysuwa się na pierwszy plan i to on dzierży w rękach władzę. Jego pragnieniem jest zapewnić Rzymowi to co zniszczyły rządy jego poprzedników - chce być dobrym, sprawiedliwym i pozostawiającym po sobie wiele korzystnych zmian, władcą. W swej naiwności nie widzi tego co dzieje się za jego plecami. Widzi swoje zasługi a nie to, że ponownie stał się marionetką w rękach ludzi bardziej przebiegłych i bezwzględnych, wśród których prym wiedzie jego żona Messalina. Zaślepiony gładkimi słówkami Klaudiusz, żyje w szczęśliwej bańce wyobrażeń jakie stworzył wokół swojej osoby, nie widząc że Rzym pod jego rządami jest dokładnie takim samy siedliskiem zdrad, morderstw i spisków.

,,Klaudiusz i Messalina" dopełnia obrazu rządów dynastii wywodzącej jest od Cezara Augusta. Graves nadal pozostał przy pierwszoosobowej narracji prowadzonej przez samego Klaudiusza, która w tym przypadku doskonale uwypukla naiwność, łatwowierność i pewną głupotę bohatera, który zbytnio ufa swoim najbliższym, nie widząc tego do czego są zdolni. W pierwszej części jako oddalony obserwator zdarzeń Klaudiusz był bardziej przenikliwy, sprytny, wręcz przebiegły. Teraz gdy powinien aktywnie działać wykazuje zadziwiającą bierność i zupełne oderwanie od świata, który w jego przeświadczeniu nagle się zmienił. To, że na pierwszy plan wysuwają się reformy, zmiany, historie innych osób jest tłem, na którym bardzo wyraźnie widać to co wcześniej skrywało się w cieniu czyli kolejne zbrodnie i dewiacje.

Powieść Gravesa to nie tylko misternie skonstruowana, mocno oparta na źródłach historycznych opowieść o chylącym się ku upadkowi Imperium Rzymskim ale także opowieść o starzejącym się człowieku, którego przycisnęła odpowiedzialność i władza, które przyszły zupełnie nieoczekiwanie. Graves z ogromnym talentem i lekkością porusza ważne tematy budując uniwersalny obraz przegniłego świata i ludzkiej słabości. Jest to z pewnością powieść, wobec której ciężko przejść obojętnie. Polecam!

niedziela, 20 stycznia 2019

,,Ja, Klaudiusz" Robert Graves

 Tytuł oryginału: I, Claudius

Tiberius Claudius Drusus Nero Germanicus, czyli Klaudiusz. Spędził lata niezauważany, pogardzany, nieistotny. Chował się w cieniu przed babką, rodzicami, rodzeństwem. Starał się być samemu jak najmniej widocznym ale dzięki temu sam widział wszystko. Klaudiusz ze swojej perspektywy widzi się rodzący się okres cesarski w starożytnym Rzymie. Wyzysk, despotyzm i szaleństwa kolejnych cesarzy. Obserwuje misterną sieć intryg, zdrad, donosów oraz ataków na innych - wszystko to mam na celu albo umocnić władzę, pozbyć się wrogów albo pozyskać większy majątek. Klaudiusz jest inteligentnym i wnikliwym obserwatorem chowającym się za maską przygłupa i jąkały. Taka postawa zapewnia mu pewną dozę bezpieczeństwa, podczas gdy w Rzymie szaleją kolejne morderstwa, otrucia czy wymuszone samobójstwa. Po to by na koniec, ten który zawsze był na samym końcu, mógł zostać cesarzem.

Powieść Roberta Gravesa stylizowana jest na autobiografię dzięki czemu to sam Klaudiusz opowiada o wszystkich wydarzeniach jakie rozegrały się w Cesarstwie Rzymskim. Jako bezpośredni uczestnik wielu zdarzeń miał wgląd w najważniejsze wydarzenia i widział co działo się z wszystkimi na około. Jego relacja to brutalny, dramatyczny, pełen szaleństwa i niczym nieuzasadnionego terroru obraz walki o władzę, zasługi, pieniądze. To obraz wygodnego społeczeństwa, któremu wydaje się, że osiągnęło już wszystko a teraz coraz bardziej chyli się ku deprawacji i zdąża ku nieuniknionej zagładzie. Rzym jaki wyłania się z powieści Gravesa to nie jest kulturalna stolica świata ale młyn ogarnięty pożądaniem, samozadowoleniem, bezmyślnie podążający ku kolejnym pustym zaszczytom oraz sam siebie niszczący.

Można zaryzykować stwierdzenie, że powieść wydana w 1934 roku nic nie traci na swojej aktualności i przekazie. Starożytny Rzym jest maską pod którą można odnaleźć aluzje do współczesności. Wszystkie wady, bolączki społeczne jak na dłoni widać tam odbite. ,,Ja, Klaudiusz" to nie tylko świetnie napisana powieść historyczna ale także bardzo aktualna diagnoza społeczna. Polecam!