Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stephanie Plum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stephanie Plum. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 stycznia 2025

,,Złośliwa trzynastka" Janet Evanovich

 

Tytuł oryginału: Lean Mean Thirteen

Rok 2024 kończyłam z kolejnym tomem przygód niezawodnej Stephanie Plum. Tym razem nasza pechowa łowczyni nagród sama staje się podejrzaną bo znika jej były mąż, z którym jest w dosyć napiętych stosunkach. A tuż przed jego zniknięciem doszło między nimi do dosyć spektakularnej awantury. Jedno jest pewne, gdy coś się dzieje Stephanie nie zostawi tego, ot tak po prostu. Ona musi być w centrum zdarzeń. Więc oprócz typowych polowań na NS (którzy tym razem są mocno specyficzni) mamy jeszcze poszukiwanie byłego męża i ukrywanie się przed tymi, którzy tak jak Stephanie szukają Dickiego.

,,Złośliwa trzynastka" to tom, który zapewnia całą masę rozrywki. Jest zabawny, pełen celnych ripost i zupełnie absurdalnych zwrotów akcji. Babcia Mazurowa w akcji, Lula jako nieodłączny cień Stephanie, rozpadające się samochody, Joyce Barnardt jako wieczna nemezis, płonące domy i magazyny, wybuchające bobry (nie pytajcie, tylko sprawdźcie) oraz cała masa mniejszych lub większych wpadek, które sprawią, że obśmiejecie się jak fretki. Dodatkowo mamy nieustający trójkąt Komandos-Stephanie-Morelli.

Powroty do serii o przygodach Stephanie Plum to zawsze dobry pomysł, szczególnie gdy trafia się na taki tom jak ,,Złośliwa trzynastka". Jest tu dokładnie wszystko za co kiedyś polubiłam tę serię. Jest śmiesznie, szybko, niebezpiecznie, z nutą pikanterii i co rusz bohaterka wpada z jednych kłopotów w kolejne. Świetna rozrywka gwarantowana, jako też to, że jak będziecie czytać w miejscach publicznych to inni będą się dziwnie patrzeć, gdy będziecie się chichrać do książki. Polecam!

niedziela, 12 listopada 2023

,,Parszywa dwunastka" Janet Evanovich

Tytuł oryginału: Twelve Sharp

 Czy ktoś tęsknił za Stephanie Plum? Ja tęskniłam i musiałam sprawdzić co słychać u niej i całej szalonej ferajny, która ją otacza. A dzieje się nie mało. Po pierwsze agencja windykacyjna kuzyna Vinniego ma obsuwę i Stephanie powinna szybciej łapać NSów, ewentualnie potrzebne jest wsparcie. Tylko Komandos nagle znika a zamiast tego koło Stephanie zaczyna krążyć kobieta, która twierdzi, że jest jego żoną. Stephanie nie byłaby sobą gdyby to zignorowała. Zamiast wyłapywać niestawiających się przestępców to ona zaczyna zastanawiać się o co chodzi z Komandosem, jego ,,żoną" i jeszcze kimś nowym. Wręcz prosta droga by wpakować się w samo centrum problemów, niebezpieczeństw i szalonych akcji. Ale jednego możemy być pewni, gdzieś obok panny Plum będzie wierna Lula oraz niezawodna i jedyna w swoim rodzaju Babcia Mazurowa. Tylko Morelli'ego szkoda bo on zdecydowanie będzie miał ogromny ból głowy wyciągając ją z kabały, w którą (oczywiście przypadkowo) się wpakowała.

,,Parszywa dwunastka" ma lepsze i gorsze momenty. I niektóre żarty są tak żenujące że przewracamy oczami ale nadal to genialna, odprężająca seria. Niektóre postaci są gwarantem szczerego wybuchu śmiechu (w tym tomie rządzi zdecydowanie pewna starsza pani, która prowadzi sklep erotyczny oraz Tata Plum). Jak zawsze jest absurdalnie, śmiesznie i niebezpiecznie. Kłopoty czają się wszędzie, przestępcy nie mają wolnego a żeby jeszcze wszystko bardziej skomplikować to trójkąt Stephanie-Morrelli-Komandos nabiera rumieńców. I nic dziwnego, że robi się tylko większy galimatias.

Ta seria to kicz, absurd, szaleństwo i wybuchy podszyte rubasznym, zabarwionym erotycznie humorem. Ale dokładnie to jest w tym najlepsze zaraz bo jedynych i wyjątkowych postaciach, których wprost nie można nie kochać. Wiem, że zawsze obśmieję się jak fretka i dlatego jeszcze długo będę wracać do Grajdoła. Polecam! 
 

p.s. WYZWANIE 2023 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 22,3 cm - 2,6 cm = 19,7 cm.    

 

środa, 19 października 2022

,,Najlepsza jedenastka" Stephanie Plum


 Tytuł oryginału: Eleven on Top

 O jak mi tego szaleństwa brakowało! I aż nieprawdopodobne jest, że po przedni tom czytałam w 2019 roku. Trzy lata bez Stephani Plum - potem bierzesz książkę z półki i bum... przepadłeś. Ja przepadłam!

Stephanie Plum ma dość pracy jako łowca nagród. Po kolejnym upokarzającym pościgu za NS dziewczyna rzuca odznakę, kajdanki i postanawia ubiegać się o pracę w fabryce. Tylko, że to nadal jest Stephanie, tutaj nic nie idzie prosto, łatwo i bez wybuchów. Stary wróg wraca do miasta i postanawia wyrównać rachunki a przy okazji, każda kolejna praca jaką podejmie bohaterka będzie ... hmm.. nie dokładnie tym czego szuka. Dodatkowo instynkt łowcy nagród nie da się tak łatwo uśpić a jak jeszcze dodamy typowe rozterki sercowe ala Stephanie Plum to jedno jest pewne. Nie ma nudy.

Przecież ten tom to złoto i nie wiem czy to dlatego, że miałam długą przerwę czy dlatego, że autentycznie skrzy się od bezpretensjonalnego humoru. Babcia Mazurowa w najlepszej formie (jeśli nie popłaczecie się ze śmiechu przy kłótni Babci z Bellą, to proszę idźcie stąd i nic do mnie nie mówcie), Lula jako świeżo upieczony łowca - mistrzostwo. Oczywiście wylatywać w powietrze będą samochody, garaże i nawet pewne złośliwe staruszki. Oczywiście muszą być też Joe i Komandos bo przecież bez nich nie ma zabawy. Przygotujcie sobie dużo popcornu, ułóżcie się wygodnie na kanapie i uprzedźcie współlokatorów/rodzinę/małżonków/partnerów, że wszystko z wami dobrze gdy będziecie się chichrać jak fretki. Potwierdzam, inaczej się nie da :) 

p.s. WYZWANIE 2022 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  20,8 m - 2,8 cm = 18,0 cm.     

sobota, 21 września 2019

,,Dziesięć kawałków" Janet Evanovich

Tytuł oryginału:  Ten Big Ones

Melduję wykonania zadania. Samochód wybuchł i to już w pierwszym rozdziale. Chyba takiego tempa u Stephanie Plum jeszcze nie obserwowaliśmy. Cóż.. takie życie łowcy nagród. Czasem samemu biega się za NS, szuka go i wyciąga z najbardziej parszywej dziury a czasem zupełnie przypadkowo wpada się na kogoś a potem na ciebie polują. Tak, tak.. Tym razem to Stephanie jest celem. Poluje na nią Gang Zabójców. A gdy dodamy to tego wieczne niezdecydowanie w związku z Morrellim, krążącego w okolicy Komandosa, siostrę, które planuje ślub i całą ferajnę nieszablonowych postaci zamieszkujących Grajdoł to jedno jest pewne - dobra zabawa gwarantowana.

Chociaż to już dziesiąty tom przygód szalonej Śliwki to czyta się to równie dobrze jak każdy wcześniejszy. Lekki styl, szybkie tempo, nieskończona komedia pomyłek, dwóch przystojniaków kręcących się wokół bohaterki oraz jej wręcz legendarna umiejętność pakowania się w największe możliwe kłopoty. Fakt, dużo schematów, powtarzalności, grania na tych samych motywach i wyciągania absurdów ale czyż właśnie za to nie kochamy tę serię. No i przecież najważniejsze Komandos odsłonił skrawka tajemnicy związanej ze swoim życie i co? On ma gosposię!! Wizerunek twardziela stał się bardziej .. uroczy. Ale przecież każdy może mieć swoje tajemnice :) 

p.s. WYZWANIE 2019 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 58,4 cm - 2,7 cm = 55,7 cm.

niedziela, 21 października 2018

,,Wystrzałowa dziewiątka" Janet Evanovich

 Tytuł oryginału: To The Nines

Uwaga! Nie wybuchł ani jeden samochód! Poważnie! Wszystkie całe! Ale za to czterech współpracowników zostało poturbowanych! Ależ gdzie tam?! 

Stephanie Plum nie miała z tym nic wspólnego. Ona tylko realizowała swoje cele zawodowe. Tym razem o dziwo nie miała odnaleźć niestawiającego się NSA ale Hindusa, któremu kończy się wiza pracownicza i który rozpływa się nagle w powietrzu. Standardem jest, że nawet proste zadanie w przypadku panny Plum staje się skomplikowane a gdy dodamy jeszcze do tego psychopatycznego adoratora wysyłającego kwiaty, szaloną wyprawę do Las Vegas, Lulę na diecie, skomplikowaną sytuację domową rodziny Plum oraz pełne napięcia orbitowanie w przestrzeni Morelli - Komandos to możemy być pewni, że nuda nam nie grozi.

Evanovich rozwaliła system tym tomem. Idealnie wymierzyła dawkę humoru (ogromna!), sensacji (sporo!), romantycznych sytuacji z Morellim w roli głównej (idealnie!) oraz zmysłowego magnetyzmu w relacji z Komandosem (więcej!). Dzięki temu postała szałowa, zabawna, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji i nie podobna do niczego powieść, która zapewnia przyjemne i odprężające spędzenie czasu w niedzielne popołudnie. Autorka prezentuje najwyższą formę i nie jestem pewna czy można utrzymać tak wysoki poziom na dłużej. Ja jestem usatysfakcjonowana i wszystko mnie boli od śmiechu. Polecam!

 p.s. WYZWANIE 2018 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 20,2 cm - 2,8 cm = 17,4 cm.

piątek, 12 stycznia 2018

,,Ósemka wygrywa" Janet Evanovich


Tytuł oryginału:  Hard Eight
Po dość długiej przerwie wracam do przygód szalonej Stephanie Plum i cóż.. to nadal nie zawodzi. 

Stephanie dostała tym razem dosyć nietypowe zlecenie. Nie szuka zbiega ale porwane przez rodzica dziecko. Nowe okoliczności, nowe doświadczenie ale Grajdoł, Stephanie i jej wręcz magiczna umiejętność ściągania niebezpieczeństw niezmienne. Wszystko czego oczekujemy czyli Lula, jakiś upierdliwy NS, wybuchające samochody, włamania do mieszkania i bezcenna babcia - wszystko jest w dawkach, które rozbawią nawet największego ponuraka. Oczywiście Komandos i Morelli także się pojawią a życie uczuciowe Steph bardzo ale to bardzo się skomplikuje. 

,,Ósemka wygrywa" to powrót do rozrywki z najwyższej półki. Wybuchy .. śmiechu i niekontrolowane ataki ... głupawki gwarantowane. Płacze się tylko ze śmiechu bo dawno Plumka nie była tak zabawna w swej nieporadności. Trzeba jej przyznać, że duża zasługa w tym też jej przeciwnika, którego kreatywność dorównuje pechowości Steph. Poza babcią do akcji włącza się także mama i Valerie to co nie może skończyć się dobrze. Pozostaje tylko podziwiać żelazną cierpliwość Morelli'ego i Komandosa w obliczu tego co się tam wyrabia. Ale dzięki czemu czytelnik jest szczęśliwy.
p.s. WYZWANIE 2018 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  160,1 cm - 2,8 cm = 157,3  cm 

wtorek, 9 maja 2017

,,Szczęśliwa siódemka" Janet Evanovich


Tytuł oryginału:  Seven Up

Siódemka w przypadku Stephanie Plum wcale nie oznacza niczego dobrego. Kolejna, pozornie prosta sprawa się komplikuje i łowczyni nagród miota się po Grajdole w poszukiwaniu niestawiającego się, dosyć żywotnego emeryta. Potem musi odbijać porwaną babcię oraz szukać zaginionych Zakręta i Dougiego. A jeszcze do tego dochodzi planowanie ślubu z Morellim, siostra zwala się ze swoimi problemami. No i Komandos, ze swoją nieoczekiwaną propozycją... Nie ma chwili spokoju, bo przecież tylko Stephanii potrafi zniszczyć kolejny samochód, wpakować się w środek strzelaniny i odkryć totalnie zakręcone przestępstwo.

,,Szczęśliwa siódemka" to nadal dużo świetnego humoru sytuacyjnego i słownego. Fabuła i tempo akcji także nie zwalniając, zapewniając czytelnikowi rozrywkę na najwyższym poziomie. Chyba nikt, kto choć raz zetknął się z tą szaloną ferajną nie jest w stanie na długo odpuścić, żeby nie sprawdzić w co znowu wpakują się bohaterowie. Autorka dba też o bardziej romantyczne czytelniczki zapewniając im możliwość obserwacji kolejnych zawirowań uczuciowych na linii Morelli - Stephanie - Komandos. A przyznam, że ten ostatni poczyna sobie coraz odważniej, nieźle mieszając Śliwce w głowie. Z przyjemnością będę obserwować co z tego wniknie.

Z tą serią jest jak z uzależniającym serialem. Nie da się odpaść w połowie. Cały czas chce się więcej, bo jak można odpuścić to zwariowane połączenie akcji i humoru.

  p.s. WYZWANIE 2017 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 100,9 cm - 3,1 cm =  97,8 cm                 

poniedziałek, 6 marca 2017

,,Po szóste nie odpuszczaj" Janet Evanovich


Tytuł oryginału: Hot six


W Grajdole nie istnieje pojęcie ,,świętego spokoju". Bo jak może tam panować prawo i porządek, gdy najlepszy łowca głów staje się kolejnym niestawiającym się (słynne NS) i to Stephanie Plum ma go ścigać. Tylko, że ona wyjątkowo oddaje tę sprawę swojemu arcywrogowi Joyce. Nikt nie wierzy, w to że Steph nie jest zamieszana w całą aferę i jak łatwo się domyślić to za nią ciągnie się cały sznur podejrzanych typów, spalonych samochodów a karawanę zamyka nieoceniona Babcia Mazurowa i żarłoczny pies Bob. Pozostaje tylko współczuć ... Morelli'emu bo przy takiej kobiecie tylko frustracja i siwe włosy pewne :)

,,Po szóste nie odpuszczaj" nie odpuszcza. Bawi i odpręża idealnie. Nie wierzę, że istnieje choć jedna osoba, która nie parsknie śmiechem gdy Bob idealnie ,,załatwia" bandziorów a babcia Mazurowa testuje cierpliwość Śliwki. Fani spalonych samochodów też będą usatysfakcjonowani bo bez tego nie może się obyć porządne śledztwo. Nie brakuje nieudolnych pomagierów, trochę brakło demonicznego czarnego charakteru ale cóż... Także ci z czytelników, którzy czekają na porywy serca będą zadowoleni. Bo serce Śliwki się wyrywa - tylko za bardzo nie wie, w którą stronę ma lecieć.

Stephanie Plum uzależnia jak dobry serial. Więc kiedy następny odcinek?

p.s. WYZWANIE 2017 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 138,5 cm - 2,9 cm =  135,6 cm              

środa, 18 stycznia 2017

,,Przybić piątkę" Janet Evanovich

Tytuł oryginału: High Five

Szalony ekspress znany jako Stephanie Plum wcale nie zwalnia. Wręcz przeciwnie, chociaż w Trenton panuje stagnacja i zaczyna brakować niestawiających się, ona jak magnez przyciąga kolejne kłopoty. Tym razem do swojego CV może dopisać poszukiwanie zaginionego wujka Freda, bycie szoferem pewnego szejka oraz pracę w firmie sprzątającej. Ale niech was nie zmyli pozorna nuda, w końcu nie bez kozery otrzyma przydomek ,,Bombowej Łowczyni Nagród". Tam gdzie Stephanii tam zawsze się dużo dzieje a i wybuchy ... śmiechu gwarantowane. Atmosferę podgrzewa jeszcze dodatkowo dwóch przystojniaków.

Czy potrzeba lepszej rekomendacji, żeby sięgnąć po ,,Przybić piątkę"? Chyba nie. Każdy, kto choć raz spotkał się z szaloną ferajną z Trenton (tak jak ja) będzie tam wracał. Tutaj także Evanovich kopiuje triki z poprzednich części ale wszystko umiejętnie doprawia dużą dawką humoru i akcji. Nowi bohaterowie, którzy pojawiają się na horyzoncie idealnie wpasowują się w ramy powieści i dodają fabule świeżości oraz nowej dawki dziwnych zdarzań.

Uwielbiam Stephanie Plum. Każda kolejna część jest dla mnie niczym kolejny odcinek ulubionego serialu. Już nie mogę doczekać się ,,Szóstki". Zachęcam!

piątek, 16 grudnia 2016

,,Zaliczyć czwórkę" Janet Evanovich

 Tytuł oryginału: Four to Score

W przypadku kogoś takiego jak Stephanie Plum nie istnieje pojęcie ,,łatwej sprawy". Nasza ulubiona łowczyni nagród działa jak magnez na wszystkie skomplikowane i szalone sprawy. Nie inaczej jest i tym razem. Prościutkie zadanie doprowadzenie przed oblicze sądu Maxine Nowicki, która ,,pożyczyła" samochód swojego chłopaka nagle zmienia się w misję pełną znikających ludzi, bomb, podpaleń, trupów i odciętych palców. A miało być tak pięknie... Oczywiście Stephanii musi mieć problemy też z samochodem, włosami i ...facetem. W chaosie, który wokół niej panuje robi jednak to co mimo wszystko jej wychodzi czyli ściga niestawiających się podsądnych i dobrze jej to wychodzi.

,,Zaliczyć czwórkę" jak na razie nie odbiega poziomem od poprzednich tomów. Ferajna zwariowanych bohaterów powiększa się o transwestytę Sally'ego więc można być pewnym, że komicznych scen i całej gamy pomyłek nie zabraknie. Dodatkowo Evanovich zaserwowała nam niespodziewany progres na linii Plum-Morelli. Każdy kto kibicuje temu zestawieniu będzie zadowolony.

Jeśli szukacie lekkiej ale mega zabawnej, świetnie napisanej powieści sensacyjnej to chyba Wasz wybór nie może być inny - ,,Zaliczyć czwórkę" rządzi. Polecam!

środa, 2 listopada 2016

,,Po trzecie dla zasady" Janet Evanovich

 Tytuł oryginału: Three to Get Deadly

Jeśli ktoś, tak jak ja, po raz trzeci spotyka się ze Stephanie Plum, może już trochę wiedzieć czego powinien się spodziewać. Bo w końcu Stepanie to świeżo upieczony łowca nagród ale łowca nietypowy. Boi się broni i jej nie nosi, nie biega i ma wręcz nadprzyrodzoną zdolność ściągania na siebie kłopotów. Ale wydawać by się mogło, że to działa tylko wtedy gdy ma ,,trudne" zadanie. A co gdy ma znaleźć dobrodusznego sprzedawcę słodyczy? Cóż... okazuje się, że wtedy jest tylko gorzej i ... śmieszniej. Gdzie tylko bohaterka się pojawi, trup ściele się gęsto a policja nie nadąża z interwencjami. Zwariowana łowczyni ściągnie na siebie uwagę do tego stopnia, że nawet ona i jej chomik otrą się o tortury. Ale to trzeba przeczytać samemu.

Na tak ponure jesienne popołudnia nie ma nic lepszego niż seria Janet Evanovich. Wybuchy śmiechu gwarantowane. Cała szalona ferajna z nieocenioną babcią Mazurową na czele nam to zapewnią. Ja sama popłakałam się ze śmiechu w kilku miejscach - chyba najbardziej przy scenie z trupem w bagażniku. Co chyba najlepiej oddaje jak umiejętnie wymieszany jest absurd z humorem. Ogromnym atutem oprócz bohaterów jest też szybka, pełna niespodziewanych zwrotów akcja. Dodatkowo zaczął się coraz wyraźniej rysować delikatny wątek romansowy ale w tym przypadku nawet on jest komiczny.

,,Po trzecie dla zasady" to poprawiacz humoru z najwyższej półki. Idealny, szczególnie gdy wszędzie szaro i ciemno. Polecam!

p.s. WYZWANIE  2016 - W tytule jest cyfra bądź liczba

poniedziałek, 15 lutego 2016

,,Po drugie dla kasy" Janet Evanovich

Tytuł oryginału: Two for the dough

Na wstępie muszę do czegoś się przyznać. Tę książkę czytałam z komórki, we wszystkich tych sytuacjach kiedy ...hmmm... nudziłam się. Gdyby więc ktoś słyszał chichot w łazience pewnej firmy, widział laskę śmiejącą się w autobusie do telefonu lub płaczącą ze śmiechu w jakiejś kolejce to z dużym prawdopodobieństwem ja. Wydawało mi się, że pierwsza część była niezła, cóż ... w drugiej babcia Mazurowa zniszczyła system. Uwielbiam tę kobiecinkę.

,,Po drugie dla kasy" to kolejna część przygód nieopierzonej łowczyni nagród, Stephanie Plum. Tym razem ma za zadanie znaleźć i doprowadzić przed oblicze sprawiedliwości Kenny'ego Mancuso oraz odszukać zaginione trumny. Sporo tropów podąża w kierunku zakładów pogrzebowych więc nic dziwnego, że ,,partnerką" naszej szalonej łowczyni zostaje jej babcia - niekwestionowany ekspert w dziedzinie domów pogrzebowych, balsamowania i ekspozycji. Oczywiście nie zabraknie też Morelli'ego, który nie wiedzieć czemu bardzo blisko kręci się wokół Stephanie :)

Evanovich rozkręca się. Zaserwowała nam tak szaloną jazdę, że czasem trudno nadążyć za tym co się dzieje. Padamy ze śmiechu a na około ściele się gęsto od części ciał. Niekwestionowaną gwiazdą jest babcia, której bezcenne komentarze rozładują, każdą najbardziej nawet mrożącą krew w żyłach scenę. Nie mogę doczekać się kolejnej zwariowanej przygody. Jedno jest pewne przestępcy w Trenton nie będą mieli łatwego życia wiedząc, że mogą zostać ujęci przez tak pechowego łowcę. Polecam.

środa, 6 stycznia 2016

,,Jak upolować faceta? Po pierwsze dla pieniędzy" Janet Evanovich

Tytuł oryginału: One for the money

Pracy brak, kasy brak, faceta brak. Czy Stephanie ma przed sobą jakąś inną drogę niż tylko zostanie łowcą nagród? Szczególnie, że pierwszym celem zostaje były chłopak. Cóż, nasza bohaterka zupełnie inaczej wyobrażała sobie tę pracę. Miała szybko i prosto namierzyć i złapać Morellego, dostarczyć go na posterunek i zainkasować dziesięć tysięcy dolarów. O ile pierwsza część jest rzeczywiście prosta, bo Morelllego szybko namierza, to już z resztą jest problem. I to duży. Ktoś zaczyna jej grozić i straszyć, nie waha się nawet posunąć do rękoczynów czy wysadzenia w powietrze samochodu. Stephanie zaczyna rozumieć, że bycie łowcą nagród bo nie jest aż takie przyjemne zadanie. Szczególnie jeśli posiada się wręcz nieprawdopodobny talent do pakowania się w największe kłopoty.

,,Jak upolować faceta? Po pierwsze dla pieniędzy" to dopiero pierwszy tom przygód niezwykłej łowczyni przygód. Seria rozrosła się nieprawdopodobnie - jeśli dobrze widziałam właśnie wyszedł dwudziesty drugi tom (22!). Cóż, jeśli wszystkie napisane są w podobnym tonie to jakoś nie dziwi mnie ich popularność. Jest to idealna książka na rozluźnienie i relaks. Stephanie Plum doskonale potrafi poprawić humor. Jest zwariowana, niestereotypowa, z ogromnym dystansem i ironią prowadzi narrację a że kłopoty się jej trzymają i zawsze trafia tam gdzie nie powinna zapewnia nam doskonałą zabawę. Wybuchy śmiechu gwarantowane. Dodatkowym plusem jest świetnie nakreślona akcja - płynna, zwarta i wciągająca. Czyta się lekko i nawet nie wiedzieć kiedy dociera się do końca.

Na pewno to nie jest moje jedyne spotkanie z Stephanie. Z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy. Świetna lektura na długie zimowe wieczory.

p.s. WYZWANIE 2016 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 158,2 - 2,6 cm =155,6 cm