Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carla Montero. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carla Montero. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 sierpnia 2023

,,Ognisty medalion" Carla Montero

 

Tytuł oryginału: El medallón de fuego

Ana  Garcia-Brest powraca! Wydawać by się mogło, że poprzednia przygoda, poszukiwanie obrazu ,,Astrologa" to była zaledwie jednorazowa akcja. Potem miała nastąpić normalność. Jednak nic nie jest takie jak powinno. Wielka miłość gdzieś się rozdrobniła, kariera nie wystartowała a i nastrój gdzieś podupadł. Jednak przeszłość nie daje tak łatwo o sobie zapomnieć. Zagadki historii czekają żeby je rozwiązać. Ana chcąc czy nie chcąc zostaje wplątana w intrygę, która stanie się śmiertelnym zagrożeniem oraz pokaże jej obraz przeszłości jakiego zupełnie się nie spodziewała. Tajemniczy Martin ponownie pojawi się w jej życiu i razem podejmą się poszukiwać ,,Ognistego medalionu" - antycznego artefaktu, który ma mieć mistyczną moc. Ich poszukiwania skoncentrują się na Berlinie w ostatnich dniach II wojny światowej gdzie los rzuci trójkę pozornie przypadkowych ludzi: młodego Hiszpana Ramona, niemieckiego naukowca Erica, sowiecką żołnierkę Katję. Ich tropem podąża ktoś jeszcze, ktoś kto jest zabójczo zdeterminowany.

,,Ognisty medalion" to kontynuacja ,,Szmaragdowej tablicy" która kilka lat temu była wydawniczym hitem. Przyznam, że wtedy ta powieść jakoś specjalnie mnie nie zachwyciła. Lubię jednak styl Carli Montero więc teraz, po kilku latach, nie wahałam się żeby powrócić do bohaterów, chociaż, nie pamiętałam zbyt dokładnie fabuły pierwszego tomu. Ale to zupełnie nie przeszkadza aby doskonale spędzić czas z ,,Ognistym medalionem". Po raz kolejnym Montero umieszcza swoją powieść na dwóch planach czasowych: współczesnym i w przeszłości a dokładnie w Berlinie podczas wiosny 1945 roku. I ten drugi plan jest zdecydowanie ciekawszy. Bardzo plastycznie przestawia chaos i niepewność tego okresu. Niemcy już upadli, Sowieci wkroczyli do miasta. Wszędzie panuje marazm, niepewność jutra, zagrożenie oraz powolne przyzwyczajanie się do nowej rzeczywistości. Żadna ze stron nie do końca wie co powinna zrobić. I to pogrążone w chaosie miasto staje się areną gdzie jedni próbują się chować a drudzy na nich polują. Szaleństwo przeplata się trwogą. I właśnie tam spotyka się trójka młodych ludzi, których losy splatają się z tajemniczym artefaktem. Mają go chronić tak jak robili to inni przed nimi. Jednak ich śladem idzie ktoś jeszcze, ktoś ogarnięty manią i zdeterminowany do wszystkiego.

Carla Montero stworzyła niesamowitą opowieść gdzie historia, przygoda, tajemnica oraz porywy uczuć przeplatają się ze sobą. Nic nie jest oczywiste i nikt nie jest do końca tym za kogo się podaje. Główna bohaterka zostaje wciągnięta w intrygę zaplanowaną i poprowadzoną przez strony dużo potężniejsze i bardziej bezwzględne. Musi kluczyć,  manewrować pomiędzy nimi, nie mając pewności komu i na ile może zaufać. Zadanie nie ułatwia jej fakt, że obok niej miejsce zajmuje dwóch mężczyzn, których uczucia i motywacje nie są tak przejrzyste. To opowieść, którą czyta się jednym tchem. Więc jeśli ktoś lubi opowieści o tajemnicach z przeszłości, mrocznych cieniach sterujących teraźniejszością i bystrych bohaterkach po środku to będzie usatysfakcjonowany. Idealna powieść na urlop!

p.s. WYZWANIE 2023 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 71,8 cm - 3,6 cm = 68,2 cm.    

 

sobota, 26 marca 2022

,,Ogród kobiet" Carla Montero

Tytuł oryginału: El jardín de las mujeres Verelli

 Carla Montero to jedna z moich ulubionych pisarek. Właściwie nie umiem powiedzieć, dlaczego. Jej opowieści mają w sobie pewien urok, czar sprawiający, że gdy przeczyta się jedną je książkę, chce się sięgać po kolejne. I chociaż opis na okładce wcale nie sugeruje niczego wyjątkowego, ot, kolejna powieść o podróży i poszukiwaniu korzeni, to jednak warto sięgnąć i zachwycić się.

Gianna, jest odnoszącą sukcesy trzydziestopięciolatką. Zawodowe osiągnięcia, romans z przystojnym aktorem i mała rodzina, w której wchodzą brat i babcia, zupełnie wypełniają jej świat. Wszystko zmienia się po śmierci babci i gdy z hukiem rozpada się jej związek. Zrozpaczona, znajduje pamiętnik prababki i wyrusza w podróż do Włoch by poznać przeszłość swojej rodziny oraz odkryć własną drogę ku przyszłości.

,,Ogród kobiet" to opowieść rozgrywająca się na dwóch planach. Pierwsza - pozornie banalna i stereotypowa rozgrywa się współcześnie w Barcelonie i małej wiosce w pobliżu San Remo. Druga - porywająca, przepełniona magią, miłością i poświęceniem zaczyna się na początku XX wieku w maleńkiej wiosce Castelupo i ciągnie się przez okres I wojny światowej aż do lat 20-tych XX wieku. W obu historiach pierwsze skrzypce grają kobiety. To ich decyzje tworzą świat, to one i ich siła mają moc przezwyciężyć najtrudniejsze przeciwności losu. Nieoczekiwanie, dla Gianny jej prababka Anice staje się przewodniczką i podporą. Powoli okrywane kolejne rodzinne sekrety sprawią, że kobieta nie tylko znajdzie swoje miejsce na świecie, zrozumie co naprawdę jest ważne ale także odkryje miłość i ogromną moc kobiecej przyjaźni.

Ale ,,Ogród kobiet" to nie tylko bardzo kobieca w wymowie powieść. To także opowieść przesycona smakami, zapachami, aromatami. Wszystko to jest cały czas obecne i buduje niezwykły klimat. Kuchnia, jedzenie, gotowanie nieustannie jest na drugim planie i nadaje opowieści bardziej intensywnego, bardziej zmysłowego klimatu. Nie każdy umie opowiadać o kulinariach, Carli Montero się udało. Nie przytłacza, nie nudzi ale pobudza, zachwyca, ubogaca opowieść. Tutaj nie są tylko zwykłą, codzienną czynnością. Stają się rytuałem, zaklęciem. Kuchnia staje się magicznym miejscem i elementem na drodze do uzdrowienia.

Cudownie czytało mi się powieść. Tak, jest banalna i przewidywalna. Tak, napisano już milion podobnych. Jednak ta ma w sobie tyle uroku, tyle pozytywnej energii, niesie uspokojenie i sprawia, że chociaż na chwilę znowu zaczyna myśleć się pozytywnie. A to w obecnych czasach najważniejsze i może właśnie dlatego warto sięgnąć. Polecam!

p.s. WYZWANIE 2022 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  119,4 cm - 2,9  cm =  116,5 cm.    

piątek, 10 maja 2019

,,Zimowy wiatr na twojej twarzy" Carla Montero

 Tytuł oryginału: El invierno en tu rostro

O Carli Montero wiem jedno: umie opowiadać historie, w których historia odgrywa ważną rolę ale nie przesłania człowieka i jego losów. Zauroczyła mnie ,,Wiedeńską grą", zaczarowała ,,Złotą skórą", mierzyłam się ze ,,Szmaragdową tablicą" ale dopiero ,,Zimowy wiatr..." porwał mnie tak, że nie umiałam się oderwać.

Czwarta powieść autorki czerpie pełnymi garściami z jej prywatnej rodzinnej historii. Na kanwie wspomnień przodków buduje opowieść o dwojgu młodych ludzi: Lenie i Guillenie, których rozdzielił przypadek a potem podzieliły poglądy i dwie wojny - wojna domowa w Hiszpanii i II wojna światowa. Autorka opowiada o uczuciach, pasjach, przekonaniach na tle wielkich wydarzeń historycznych. Buduje bardzo wiarygodną i przekonującą opowieść, o tym że dobrzy ludzie byli po obu stronach barykady a wtedy, w tamtym momencie zdarzeń, nie zawsze od razu dało się rozróżnić, która strona jest tą właściwą. Montero tak jak i prawdziwa historia, rzuca bohaterów po całej Europie pokazując różne oblicza wojny, pozwalając odczuć to jej łagodniejsze oblicze, jak i to bardzo brutalne i okrutne.

,,Zimowy wiatr..." to opowieść, na którą od dawna czekałam. Taką, która mnie prawdziwie wzruszy, pokaże coś zwyczajnego ale w nowy sposób, da odczuć prawdziwe zdarzenia i prawdziwe emocje. Czekałam na opowieść, w której to ludzie i ich uczucia będą odgrywać główną rolę ale nie będzie banalna czy przewidywalna. Czekałam na opowieść, która zaprezentuje całą paletę wrażeń ale nie będzie przesłodzona czy zbyt idealna. Montero wszystko idealnie wyważyła i powstała powieść, którą ciężko będze zapomnieć.

p.s. WYZWANIE 2019 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 107,5 cm - 4,4 cm = 103,1 cm.

piątek, 8 września 2017

,,Szmaragdowa tablica" Carla Montero

 Tytuł oryginału: La Tabla Esmeralda

Od wielu osób słyszałam, że koniecznie muszę sięgnąć i przeczytać ,,Szmaragdową tablicę".  Twierdzili, że z pewnością spodoba mi się. Jest w tym wiele prawdy. Powieść Carli Montero idealnie wpisuje się w schemat jaki najbardziej lubię.

Mamy tutaj splecione w jedną opowieść historie dwóch różnych kobiet - współcześnie, młodej Hiszpanki Any oraz rozgrywającą się podczas II wojny światowej, Francuzki Sarah'y. Łączy je tajemniczy obraz ,,Astrolog". Żadna z nich nie zdaje sobie sprawy jak bardzo obraz zaważy na ich życiu oraz jak wiele trudnych, bolesnych, dramatycznych oraz zaskakująco radosnych momentów będzie z nim związane.

,,Szmaragdową tablicę" rewelacyjnie czytało mi się do momentu aż nawał obowiązków nie zmusił mnie do odłożenia na bok. Wtedy chyba doszedł do głosu schematyzm powieści, miałam podejrzenia jak to wszystko może się zakończyć i wcale nie spieszyło mi się aby osobiście to zweryfikować. Bo niestety jest to świetnie napisana, pełna zwrotów akcji i dramatycznych wydarzeń ale jednak schematyczna powieść. Autorka zmieściła pomiędzy okładkami wszystko to czego szuka się w tego typu powieściach: jest szczypta tajemnicy, garść miłości i namiętności, odrobina zagrożenia, jest niepewność i są wątpliwości. Bohaterowie niczym marionetki czasem miotają się kierowani wyższymi siłami i ulegając zwodniczym intrygom. Wszędzie czai się niebezpieczeństwo a każdy nowy dzień to nowa zagadka do rozwiązania i nowa walka do podjęcia. Brzmi zachęcająco, prawda? I takie też jest bo Montero to całkiem zdolna powieściopisarka ale ja chyba chwilowo czuję przesyt tego schematu i muszę poszukać na półce coś innego.

  p.s. WYZWANIE 2017 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 61,9 cm - 4,4 cm = 57,5  cm                  

środa, 4 lutego 2015

,,Złota skóra" Carla Montero

Carla Montero po raz kolejny skutecznie skradła mi czas. ,,Złota skóra" to powieść kryminalna z wątkiem romantycznym osadzona w scenerii Wiednia początków XX wieku. Miastem wstrząsa informacja o brutalnych morderstwach dokonanych na kobietach związanych ze szkoła modelek prowadzoną przez piękną i tajemniczą Ines. Całe śledztwo obserwujemy przez pryzmat specyficznego trójkąta: Ines - Karl - Hugon, femme fatal - policjant - podejrzany. Dla jednego stanie się kochanką, dla drugiego fascynacją i obsesją. W cieniu zaś czai się prawdziwy morderca czekając na swoją okazję.

Autorce w niesamowity sposób udało się stworzyć kreację głównej bohaterki. Jest ona piękna, tajemnicza i chociaż w miarę rozwoju akcji dowiadujemy się o niej coraz więcej nie można powiedzieć, że staje się ona bliższa. Jest zdystansowana - idealna kreacja muzy i ideału. Także kreacja Wiednia i bohemy artystycznej jest niezwykła. W bardzo oszczędnych opisach udało się zawrzeć najważniejsze uczucia i wrażenia. Czuje się klimat okresu rodzenia się nowoczesnej sztuki. Wszystko to tworzy odpowiednie tło dla wątku kryminalnego, który całkiem sprawnie jest poprowadzony. Niewiele mamy błędnych tropów ale i tak zakończenie może zaskoczyć.

p.s. WYZWANIE 2015 - W tytule jest kolor

poniedziałek, 6 października 2014

,,Wiedeńska gra" Carla Montero


Przyznaję, że w ten weekend nie istniałam dla świata i nawet nie wiem jak to się stało. Otworzyłam książkę w autobusie a potem świat wykreowany przez Carlę Montero tak bardzo mnie pochłonął, że gdy skończyłam zorientowałam się, że jest niedziela.

Początek XX wieku, tak do wybuchy I wojny światowej zawsze mnie fascynował. Miał swój niepowtarzalny urok, otoczkę romantyczności, galanterii przetykaną nowoczesnością i przebłyskami ogromnym zmian jakie zaczną zachodzić w świecie. Autorce całkiem zgrabnie udało się to wszystko uchwycić w powieści ,,Wiedeńska gra" - dodała aferę szpiegowską, szczyptę Orientu, wątek miłosny i powstała lektura, którą się pochłania. Przyznaję, że w pewnym momencie zwroty akcji mnie zaskoczyły. Tak samo jak wzajemne relacje między bohaterami. Cóż, stanowi to tylko plus.

Oprócz zalet, niestety w niektórych momentach widać, że jest to debiutancka powieść: za szybkie przejścia między wątkami, w pewnych momentach nie do końca wiedziałam o co chodzi, pewna naiwność fabularna. Ale nie jest to jakieś bardzo rażące. Mimo wszystko polecam, szczególnie gdy szuka się lekkiej lektury na weekend.