Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wysoki Zamek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wysoki Zamek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 stycznia 2022

,,Cafe Museum" Robert Makłowicz

 

Roberta Makłowicza chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Kucharz, gawędziarz, podróżnik, znawca historii Austro-Węgier, smakosz, hedonista, wielbiciel Bałkanów, osobowość telewizyjna i internetowa. Cokolwiek by o nim nie powiedzieć to zawsze będzie za mało. Jego programy cieszą się taką popularnością a on taką sympatią prawie wszystkich, że inni celebryci mogą tylko zazdrościć. Z pewnością ogromną rolę odgrywa w tym styl w jakim Makłowicz dzieli się swoją wiedzą i pasją. Sprawia wrażenie człowieka trochę nie pasującego do współczesności ale jednocześnie idealnie z nią zintegrowanego. Jego opowieści nawet o najbardziej prozaicznych czynnościach to mistrzostwo w kategorii opowiadania anegdot. Ma ono w sobie barokową formę, klasyczny styl oraz sarmacką rubaszność. Taki zestaw powinien razić ale chyba Makłowicz jest jedynym któremu to idealnie wychodzi.

,,Cafe Museum" to zbiór anegdot z życia prywatnego i zawodowego Roberta Makłowicza. Przeplatają się w nich te elementy, które nieodłącznie się z nim łączą jedzenie i picie oraz podróże. Chyba nikt tak jak on nie potrafi za pomocą słów przekazać smak wina, zapach potraw, ich aromat, konsystencję, kolor i smak. Po mistrzowsku opowiada o kolejnych kulinarnych uniesieniach prowadząc czytelnika od knajpy do restauracji, od gospody do prywatnej kuchni. To on najlepiej wyciąga i prezentuje lokalne, mało znane specjały, zachwyca się pozorną prostotą ale i wielbi wyrafinowane smaki. Dla niego jedzenie i picie jest sztuką, wysoką kulturą, maestrią i właśnie w taki sposób o tym opowiada. Jednocześnie wplata ogrom wiedzy historycznej o cesarstwie Austro-Węgierskim, o Bałkanach. Z jego opowieści wyłania się też kontrast pomiędzy trochę siermiężnym okresem polskich lat 90-tych a tym czego poszukiwał i do czego dążył Makłowicz poprzez swoje podróże .

,,Cafe Museum" po zbiór anegdot napisanych w dokładnie w tym samym stylu jaki znamy z programów. Ten sam styl wypowiedzi, rozbudowane metafory, barokowe porównania, rozmach i przesada. Jak dla mnie świetnie się tego słucha, trochę gorzej czyta ale i tak w głowie miałam cały czas głos pana Roberta i miałam wrażenie, że to on sam opowiada o swoich przygodach. Chyba nieosiągalne w przypadku żadnego, innego autora. To zbiór anegdot lekkich, łatwych i przyjemnych. Pokazuje zupełnie inny, bogatszy, bardziej intensywny świat smaków i aromatów. Rozbudzający tęsknotę za czymś nieuchwytnym ale przy odrobinie wysiłku znajdującym się w zasięgu ręki. To opowieści przepełnione pasją ale także takie zwyczajne, znane każdemu z rodzinnych spotkań. To tutaj miesza się w jedno jedzenie, podróże i historia i staje się czymś co pochłonie każdego. Polecam!