Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poszukiwacze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poszukiwacze. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 października 2018

,,Miasto Świętych Mężów" Luis Montero Manglano

 Tytuł oryginału: La ciudad de los hombres santos

Nie lubię się żegnać z bohaterami, a szczególnie takimi, którzy tak jak Tirso angażują mnie całą w swoje przygody. Gdzie co krok czeka nowa tajemnica do odkrycia a każdy krok jest krokiem na nieustającym szlaku poszukiwań.

Trzeci, finalny tom trylogii ,,Poszukiwacze" bo szalona, pełna niesamowitych zwrotów akcji jedna wielka Przygoda. Zaczyna się spokojnie. Tirso uczy się żyć jako agent Interpolu, ale niezawodny instynkt Poszukiwacza bardzo szybko daje o sobie znać i mężczyzna po raz kolejny ruszy na ratunek cennym artefaktom, chociaż tym razem już nie pod skrzydłami Narodowego Korpusu Poszukiwaczy. Przyjdzie mu jeszcze raz zmierzyć się, tym razem już w bezpośrednim starciu, z bezwzględną korporacją Voynich oraz spróbować jeszcze raz zagadki, z którymi mierzył się w poprzednich dwóch tomach.

,,Miasto Świętych Mężów" to rasowa, pobudzająca wyobraźnię i sprawiająca, że krew w żyłach szybciej pędzi, powieść przygodowa. Łączy w sobie to co najlepsze: wartką akcję, zagadki historyczne, mnóstwo odniesień kulturowych, trochę zmyśleń i przeinaczeń oraz niepewność tego co zdarzy się na kolejnej stronie. Bo każda strona przynosi odpowiedź na jedno pytanie oraz pięć nowych tajemnic, po rozwiązanie których trzeba dopiero wyruszyć. Jak przystało na gatunek to co prawdziwe miesza się z tym co wymyślone, tworząc misterny kolaż, pełen różnorodnych cieni i niuansów. Całość dopełniają pełnokrwiści, wielowymiarowi bohaterowie oraz niewymuszone ale bardzo dobrze rozłożone akcenty humorystyczne.

Jak już mówiłam ciężko mi się rozstać. Mam nadzieję, że jednak Tirso jeszcze kiedyś powróci chociaż z krótką opowieścią i znów spróbuje odkryć coś co dawno ukryto.
 
 p.s. WYZWANIE 2018 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 29,8 cm - 4,3 cm = 25,5 cm.

niedziela, 22 stycznia 2017

,,Łańcuch Proroka" Luis Montero Manglano

Tytuł oryginału: La cadena del Profeta

Poszukiwacze wrócili. Narodowy Korpus Poszukiwaczy jest trochę nadszarpnięty, sponiewierany, zmęczony ale po wszystkich przygodach, które doprowadziły do znalezienia Stołu Króla Salomona nadal działa. Ale chyba komuś bardzo zależy na tym aby nie trwało to długo. Wszyscy członkowie zostali zmuszeni do pracy biurowej i śmiertelnie się nudzą. Szczególnie Tirso. Nie jest więc zaskoczeniem, że wykorzystuje pierwszą nadarzającą okazję i wyrusza na kolejną wyprawę. Tym razem w poszukiwaniu skarbu, który gdzieś w Mali ukrył tajemnicy Zielony Prorok.

Obok cyklu o Poszukiwaczach nie da się przejść obojętnie bo to Przygoda z najwyższej półki. Dynamiczna, zaskakująca, umiejętnie mieszająca fikcję z autentycznymi faktami oraz docierająca do najskrytszych marzeń. Bo któż nie chciałby odkryć zapomnianego skarbu, wyjść cało z porwania przez piratów, przechytrzyć Interpol i .... dalej nie mówię. Gdzieś w każdym schowane są marzenia o przygodach rodem z Indiany Jones'a a Luis Montero Manglano sprawia, że choć przez chwilę możemy wyruszyć na ich poszukiwanie.

Oprócz Przygody ogromny atutem opowieści jest Tajemnica. Razem z Tirso pędzimy przez kontynenty aby odkryć sekrety zapomnianych ludów. Ale cały czas mamy poczucie, że za naszymi plecami coś się czai. W tej części uchylony zostaje rąbek przeszłości ale zdecydowanie więcej rodzi pytań niż udziela odpowiedzi.

Ja dałam się porwać Poszukiwaczom i nie żałuję ani jednej minuty. Teraz pozostaje mi tylko cierpliwie czekać na trzeci tom trylogii. Polecam!

czwartek, 10 listopada 2016

,,Stół króla Salomona" Luis Montero Manglano

 Tytuł oryginału: La mesa del rey Salomón. Los buscadores

Pragnienie aby pozornie nudna praca była przykrywką dla czegoś znacznie bardziej tajemniczego i ekscytującego towarzyszy chyba większości z nas. Sama kiedy miałam w sobie iskierkę nadziei, że studia bibliotekoznawcze to wstęp do pasjonującego odkrywania sekretów przeszłości i niezwykłych przygód. Cóż, może nie biegam niczym Indiana Jones ale dzięki powieścią takim jak ,,Stół króla Salomona" choć na chwilkę mogę przenieść się w świat pełen wyzwań.

Tirso Alfaro nie miał w życiu żadnego celu. Posłusznie przechodził kolejne stopnie edukacji i pod wpływem matki zaczął studia doktoranckie do których nie ma serca ani przekonania. Nie wiedział, że przypadek skieruje go na drogę pasjonujących zadań i wkroczy na ścieżkę Poszukiwacza zrabowanych zabytków kultury hiszpańskiej.

,,Stół króla Salomona" to sprawnie napisana powieść przygodowa. Pełna akcji, barwna i trzymająca do ostatnich stron w napięciu. Główny bohaterem to stereotypowy nieudacznik, który pewnego dnia okrywa w sobie drzemiące pokłady zdolności i rozlicznych talentów. Będzie musiał wykorzystać je w starciu z tajemniczym przeciwnikiem oraz aby zdobyć cenny artefakt. Akcja powieści może i przebiega bardzo szablonowo i sporo z wydarzeń można przewidzieć z wyprzedzeniem ale nie odbiera jej to uroku. Duża zasługa w tym bardzo szczegółowo budowanemu tłu. Autor poświęca sporo miejsca aby zbudować kontekst, dokładnie opowiada o zabytkach i ludziach. Na szczęście, ma do tego talent i potrafi zainteresować. Nie wpływa to na tempo fabuły wręcz przeciwnie zachęca do dalszej lektury i nie pozwala na oderwanie się choćby na chwilę.

Nie jest łatwo trafić na dobrą i wciągającą powieść przygodową z wątkami historycznymi więc z tym większą przyjemnością polecam tę.