Pewnie każdy kto choć trochę interesuje się rynkiem pracy zwrócił uwagę
na niepokojące artykuły, które przewijają się co pewien czas. Kolejne
zwolnienia, a w branży korporacyjnej zagrożenie, że sztuczna
inteligencja zabierze pracę i pozbawi stanowisk tysiące. Niektóre z tych
rzeczy już się dzieją. Automatyzacja i wykorzystywanie robotów,
algorytmów czy modeli z wykorzystaniem sztucznej inteligencji stało się
codziennością. Dodatkowo pandemia bardzo mocno zmieniła model zachowań.
Powszechniejsza stała się praca zdalna czy zdalne monitorowanie
wykonywanych obowiązków. Pojawiły się nowe zawody, nowe możliwości i
nowe zagrożenia. Wydawać by się mogło, że największe zmiany zachodzą
tylko w pracy biurowej. Nic bardziej mylnego. Praca zmienia się w każdym
obszarze i czasem nawet nie zauważa się, że przyszłość już nadeszła.
Marek
Szymaniak to autor mocnego reportażu ,,Urobieni" o patologiach
polskiego rynku pracy. Tym razem sięga po kolejny temat, obok którego
nie da się przejść obojętnie: zmian na rynku prace w związku z
automatyzacją, większym wykorzystaniem narzędzi zdalnych czy robotów. To
nie tylko opowieść o programikach śledzących co pracownik robi na
służbowym komputerze i mierzących aktywność (co przeżyłam) ale pokazuje
także że te rozwiązania pojawiają się w branżach odległych od korpo jak
na przykład transport. Coraz więcej kierowców jest monitorowanych w
trakcie jazdy, sprawdza się czy jadą z odpowiednią prędkością, są w tym
miejscu gdzie powinni, wykorzystują przysługujące przerwy. W teorii
brzmi nieźle ale jak wszystko taki nadzór ma też swoje ciemne strony i
generuje stres, konflikty czy koszty. Ale najważniejsza: dehumanizuje.
Gubi się decyzyjność, poczucie własnej wartości, człowiek staje się
trybikiem podporządkowanym algorytmom i schematom.
Kierowcy to
zaledwie jeden z bardziej jaskrawych przykładów przywołanych w
reportażu. Jednak Szymaniak zagląda wszędzie. Mówi o
dzieciach-influencerach, o robotach na budowie, o korporacjach. Pokazuje
jak szybko mogą przebiegać zmiany i snuje przypuszczenia kto może być
ich ofiarą. Porusza też temat teoretycznego skrócenia czasu pracy w
tygodniu ale jak zawsze okazuje się, że przy tej koncepcji jest potężna
gwiazdka bo taki system, z oczywistych względów, nie będzie dotyczył
wszystkich.
,,Młócka" to reportaż ważny. Jest wstępem do rozmowy,
do zastanowienia się. Pokazuje, że przyszłość już nadeszła chociaż
jeszcze nie w pełni. Nadal możemy zatrzymać pewne procesy, albo
przynajmniej zmienić ich charakter. Współpraca ludzi i
robotów/algorytmów jest możliwa. Jednak trzeba pamiętać by nie zgubić
wrażliwości. Czy uważam, że niektóre przykłady są przejaskrawione? Tak,
ale to dobrze. Bo czasem trzeba pokazać problem jako większy niż jest
rzeczywiście aby móc w porę interweniować.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz