Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotr Tymiński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotr Tymiński. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 grudnia 2018

,,Lwowski ptak" Piotr Tymiński


Piotr Tymiński to pisarz, z którego książkami miałam wcześniej już do czynienia. Na kanwie autentycznych, czasem bardzo dramatycznych wydarzeń historycznych tworzy poruszające powieści historyczne. Przywołuje trudne dzieje oraz opowieści o bohaterskich zwykłych ludziach, nie pozwalając im popaść w zapomnienie.

Tak też i tym razem. Za tło swojej najnowszej powieści autor obiera Lwów w listopadzie 1918 roku. Data, która wszystkim kojarzy się z radościom, szczęściem, ma swoje drugie, bardziej dramatyczne oblicze. Oblicze, które zostało zepchnięte obecnie na dalszy plan i powoli jest wypierana z ogólnopolskiej świadomości. W momencie gdy cała Polska świętowała odzyskanie niepodległości, Lwów został nieoczekiwanie zaatakowany przez wojska Ukraińskie. Rozpoczęła się dramatyczna walka o wyzwolenie miasta. Tragizm i dramatyzm tych wydarzeń tym jest większy, że do boju musieli stanąć najmłodsi, młodzież i dzieci, dziewczęta i chłopcy, wychowani w duchu patriotyzmu niezłomnie walczyli by zachować Lwów dla narodowości polskiej.

Tońka, jest jedną spośród wielu, która stanęła na wezwanie i nie ulęgła się ukraińskiego okupanta. Dziewczyna, ścięła włosy, ubrała stary mundur brata i stanęła do walki. Przerzucana pomiędzy różnymi punktami dowodzenia widzi krwawą walkę, zniszczenia a przede wszystkim obserwuje swoich towarzyszy, który dzielnie stają do walki a potem bohatersko giną. Dzięki zabiegowi jakim jest narracja pierwszoosobowa można obserwować jak wielkim i okrutnym doświadczeniem jest walka dla tak młodych osób. W umysłach jeszcze dziecięcych i bardzo niewinnych, dochodzi do zderzenia wzniosłych ideałów z brutalną, odartą z honoru rzeczywistością. Nie ma etosu żołnierza, jest tylko bestialstwo i bezwzględność. Tońka nie raz musi się z tym mierzyć, próbując zrozumieć i usprawiedliwić oraz psychicznie poradzić sobie z tym co widzi, robi i doświadcza.

,,Lwowski ptak" to powieść niezwykłą. Autor umiejętnie łączy w niej drobiazgowość historyka próbującego odtworzyć to co stało się w Lwowie ale i staje się gawędziarzem przybliżającym zwyczajne żołnierskie losy, tym razem robi to z perspektywy młodej dziewczyny, przez co całość nabiera ostrzejszego i bardziej dobitnego brzmienia. Tam gdzie powinna być łagodność i delikatność wdziera się brutalność, okrucieństwo, bezwzględność, twardość. Wyraźniej widać jak wiele kosztowała niepodległość, jest boleśnie została okupiona.

Cieszę się, że powieść postała i została wydana w okresie gdy cieszymy się ze 100-lecia odzyskania niepodległości Polski. Dobrze, że przypomina o tym, o czym obecnie zapominamy. Polecam gorąco!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorowi!
  
 
p.s. WYZWANIE 2018 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 1,4 - 2,9 cm = -1,5 cm.

niedziela, 3 czerwca 2018

,,Przybysz" Piotr Tymiński


Jakiś czas temu dane mi było przeczytać inną powieść Piotra Tymińskiego ,,Wołyń. Bez litości". Sprawiła mi ona nie małe trudności swoją szczegółowością, dbałością o detale historyczne i bardzo szerokim spectrum spojrzenia na życie w oddziale partyzanckim. Jej rozbudowana forma była naładowana do granic możliwości co momentami trochę przytłaczało ale starało się jak najlepiej oddać klimat i realia tego nie łatwego okresu. W najnowszej powieści ,,Przybysz" autor obrał zupełnie inną drogę wyrazu - przez co nie traci ona na realizmie ale zyskuje zupełnie nowy, bardziej emocjonalny wymiar.

,,Przybysz" to opowiedziana w pierwszej osobie relacja dwunastoletniego Bronka, który najpierw zostaje pojmany przez Niemców, wsadzony do bydlęcego wagonu. Chłopak nie poddaje się i od pierwszych chwil szuka możliwości jak uciec okupantowi by wrócić z powrotem do domu i bliskich. Po którejś próbie zamysł ten udaje się zrealizować i chłopak wraz z przypadkowo spotkanym Jurkiem wyrusza w usłaną przeszkodami drogę ku domowi.

Autor nie bawi się w ozdobniki i metafory, prosto i po chłopięcemu relacjonuje wszystko to co widział oraz doświadczył Bronek. Chłopak znalazł się w centrum ważnych wydarzeń, pokonał przeciwności, pod ciężarem których ugiąłby się nie jeden dorosły, musiał szybko dorosnąć w trakcie swojej trzy miesięcznej wędrówki by wrócić i zrelacjonować to co widział i przeżył. Zwarta i wyważona konstrukcja fabuły podkreśla surowość i niebezpieczeństwo przeżyć chłopaka, z zapartym tchem czyta się całość by kibicować chłopakowi i do końca wierzyć w szczęśliwe zakończenie.

,,Przybysz" to przykład klasycznej powieści drogi oraz opowieści o dorastaniu, wyróżnia ją jednak dość ważny szczegół - nie jest to tylko fikcja literacka ale opiera się na prawdziwej historii z okresu II wojny światowej. Autorowi trzeba pogratulować, że tak umiejętnie i z ogromnym wyczuciem uwypuklił to co w niej najważniejsze, bez popadania w niepotrzebny patos czy moralizatorstwo. Oddał głos swojemu bohaterowi i ocalił od zapomnienia jeszcze jeden wojenny los. 

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję Autorowi.

p.s. WYZWANIE 2018 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  85,1 cm - 1,1 cm = 84,0 cm,

czwartek, 2 listopada 2017

,,Wołyń. Bez litości" Piotr Tymiński


,,Wołyń. Bez litości" to powieść historyczna oparta na prawdziwych zdarzeniach jakie rozegrały się na Wołyniu w latach 1943-1944. Nie jest to jednak zapis zbrodni czy całości zdarzeń sensu stricte jakie miały miejsce w tym okresie. Autor koncentruje się na małym oddziale samoobrony partyzanckiej będącej częścią Armii Krajowej.

Oddział najpierw ,,Pary" potem ,,Czarta" za główny cel obrał walkę z upowcami. I głównie kolejne potyczki, obrona ludności oraz także odkrywanie kolejnych śladów zbrodni na ludności polskiej stanowi rzeczywistość młodych partyzantów. W tle przewijają się tematy związane z niemiecką okupacją oraz zaczynają się pojawiać ,,przebłyski" tego jak będzie wyglądał świat po wyzwoleniu Polski przez Armię Czerwoną. Autor z kronikarką starannością odnotowuje rzeczywistość partyzancką - nieustanną wędrówkę, problemy ze zdobywaniem broni ale i obozowe życie stara się możliwie jak lepiej odnotować. Zlewa się to w jeden ciąg walki, zmęczenia, okrucieństwa. Tylko rutynowe zadania jak poranna modlitwa czy ogromna dbałość o honor polskiego żołnierza pozwalają zachować iskry człowieczeństwa w tym brutalnym świecie. I chociaż autor nie buduje portretów psychologicznych bohaterom opis zachowań pozwala zauważyć jak bardzo zmieniło się ich postrzeganie walki, obrony czy wreszcie zabijania w miarę rozwoju akcji.

Powieść czyta się trudno. I nie wynika to wcale z nadmiaru okrucieństwa, które właściwie autor stara się dawkować. Fabuła jest drobiazgowa, pełna faktów, miejsc i pseudonimów, surowa i konkretna. Nie ułatwia to zadania czytelnikowi przyzwyczajonemu do szaleńczych pościgów czy nagłych zwrotów akcji. Tutaj niczym w wojsku trzeba skupić się na konkretach. To staranny zapis walki, próbujący odtworzyć dzieje oddziału partyzanckiego równocześnie przemycając dużo wiedzy historycznej i budujący obraz zdarzeń jakie rozegrały się na Wołyniu. 

  p.s. WYZWANIE 2017 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 29,2 cm - 2,7 cm = 26,5  cm