Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brian McClellan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brian McClellan. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 lutego 2017

,,Krwawa Kampania" Brian McClellan

Tytuł oryginału: The Crimson Campaign

Jeśli pierwsza część podobała mi się, to druga powaliła mnie. Prawdziwa prochowa bomba.

,,Krwawa kompania" to druga część trylogii Magów Prochowych. Część dużo bardziej dopracowana, wciągająca i pasjonująca. Każdy z bohaterów Taniel, Tamas i Adomat znalazł się w takim miejscu, że z prawdziwą przyjemnością i niesłabnącym zainteresowaniem obserwuje się ich czyny. Świat, w którym przyszło im żyć wstrząsnęła straszliwa wojna. Nie tylko wrogie wojska Kezu stanowią zagrożenie ale i ingerencja boska stanowi poważne zagrożenie. Na każdym z frontów,  gdzie znaleźli się bohaterowie walka wrze a zagrożenie czyha zewsząd. Tylko nieliczni okazują się być przyjaciółmi, większość to wrogowie i zdrajcy.

Prochowe Uniwersum uzależnia. McClellan stworzył pasjonujący obraz świata ogarniętego wyniszczającą wojną. Jego wizja jest brutalna, mroczna, pełna pułapek i zagrożeń. Z niepewnością obserwujemy kolejne bitwy i pojedyncze starcia z cichą nadzieją, że bohaterowie wyjdą z nich cało a przynajmniej tylko trochę sponiewierani. Raz jest z tym lepiej,po to tylko by za chwilę obraz walki uległ zupełnemu odwróceniu. Na tym tle obserwujemy także pasjonujące przekształcanie i rozwijanie się tajemniczej, otaczającej postaci magii. Powoli dostrzegamy jej potęgę ale i zaczynamy rozumieć, że jeszcze nie pokazała co na prawdę potrafi.

,,Krwawa kampania" to bardzo udana kontynuacja. Świat się rozszerza, coraz bardziej zaciekawiając i wciągając czytelnika. Chowa przed nim jeszcze wiele zagadek, które mam nadzieję zostaną rozwiązane w ostatnim tomie. Polecam!

piątek, 28 października 2016

,,Obietnica krwi" Brian McCllelan

Tytuł oryginału: Promise of Blood

Nic już nie będzie takie samo. Właśnie obalono monarchię a pył z prochu jeszcze nie opadł. Wydawać by się mogło, że to co najgorsze już się dokonało ale prawda jest dużo straszniejsza. Zaczyna się proces stabilizacji, czystek i dochodzenia do prawdy, w wszystko w świecie niespotykanej magii. Magii prochu! Świecie gdzie wszystko jest groźniejsze, dziksze, bardziej niestabilne a przez to i bardziej pasjonujące.

Brian McClellan ,,Obietnicą krwi" otwiera Trylogię Magów Prochowych. Daje do ręki czytelnikowi zupełnie nowe uniwersum przepełnione magią, brutalną siłą oraz pełne walki o władzę. A gdy to tego dodać coś tajemniczego co czai się w mroku chyba w ciemno można liczyć na dobrą opowieść fantasy. I tak na szczęście jest. Czytelnik wpada w środek gorącej walki, pełnej dynamizmu akcji i zmuszony jest szybko odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Taki zabieg sprawia, że nie ma czasu na niepotrzebne rozwlekanie fabuły zbytnim wprowadzenie. Jest za to sprawnie skonstruowana fabuła, która sprawia, że nie można się oderwać od lektury. Dopiero stopniowo, wraz z postępowaniem akcji zaczynamy dostrzegać szczegóły, poznawać motywacje bohaterów i rozumieć świat w którym się znaleźliśmy. Niestety autor urywa naszą wędrówkę w najciekawszym momencie i nie pozostaje nic innego jak szukać kolejnego tomu.

Ja dałam się porwać opowieści. Mimo, że jest w niej dużo bazowania na utartych schematach wieje z niej przyjemnie świeżością. Z całą stanowczością mówię, więc że tylko na chwilę rozstaje z uniwersum wykreowanym przez McClellan.

p.s. WYZWANIE 2016 - Akcja dzieje się w czasie wojny