Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotr Skupnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piotr Skupnik. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 listopada 2017

,,Ścieżka Gniewomira" Piotr Skupnik


,,Ścieżka  Gniewomira" to opowieść, która rozpoczyna się w 1050 roku. Wtedy to tytułowy bohater, sędziwy już człowiek, postanawia się rozliczyć z przeszłością i zdecydował się opowiedzieć a także spisać swoje koleje losu. Gniewomir urodził się jako Oli w jednej z skandynawskich wiosek. Jego życie od początku obfitowało w wiele niezwykłych zdarzeń a kaprysy losu rzucały go zarówno po Skandynawii jak i po kraju Słowian. W szybkim czasie z młodzieńca musiał stać się mężczyzną a nawet jarlem odpowiedzialnym za życie innych. Los również sprawił, że dane mu było spotkać ważne postaci - zarówno króla norweskiego, duńskiego jak i służyć pod polskim księciem Bolesławem. Widział na własne oczy, najbardziej znaczące wydarzenie tego okresu Zjazd Gnieźnieński.

,,Ścieżka Gniewomira" to ciekawa opowieść, w której autor przeplata wątki skandynawskie i słowiańskie. Tworzy bohatera, który wiele doświadczył i którego odwaga, spryt i rozsądek pchały ku przygodzie. Zawsze znajduje się tam gdzie wiele się dzieje a przez to może sporo pokazać czytelnikowi. Szkoda tylko, że autor bardzo powierzchownie przechodzi nad poszczególnymi zdarzeniami, słabo się w nie wgłębiając. Kolejne epizody następują szybko jeden za drugim, sprawiając że czasem brakuje miejsca by lepiej przedstawić realia historyczne czy tło społeczne. Rozczarował mnie zresztą opis zjazdu gnieźnieńskiego - prawie nie wykracza on poza fakty znane z podręcznika do historii dla szkoły podstawowej czy gimnazjum co trochę dziwi bo autor w posłowiu podaje szeroką bibliografię.

Chyba nie jestem docelowym odbiorcą powieści. Ja w powieściach historycznych szukam jak najwięcej detali i szeroko odmalowanych realiów społeczno-obyczajowych. Chcę poczuć, posmakować, zrozumieć. ,,Ścieżka Gniewomira" mimo, że ciekawa to raczej nie pozycja dla mnie.  Zdecydowanie nadawałaby się dla młodszych czytelników, takich którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z powieściami historycznymi.Szybkie tempo, niezwykłe zwroty akcji, delikatnie i w nienachalny sposób przemycana wiedza historyczna a oprócz tego walki, wyprawy i wikingowie - to wręcz idealna mieszanka, dla czytelników w wieku 13-16 lat. Sama takimi ekscytowałam się gdy byłam w tym wieku, podobnie jak moi bracia. Powieść Piotra Skupnika mogłaby zacząć całkiem niezły wikingowski cykl opowieści dla młodych czytelników bo wydaje mi się, że z tego tematu można jeszcze wiele wyciągnąć. 

Za możliwość przeczytania ebooka dziękuję wydawnictwu Psychoskok