Tytuł oryginału: Honor, a novel
Historie o miłości to chyba jeden z najpopularniejszych motywów. Bo kto nie lubi gdy kochankowie pokonują kolejne przeciwności by na koniec móc wreszcie być razem. Tylko zapominamy, że patrzymy na to wszystko z europejskiej, zachodniej perspektywy. Dla nas różnice to drobnostka, mały kamyk, który da się przeskoczyć. Jednak nadal na świecie istnieją miejsca gdzie miłość nie ma szans, gdzie istnieją tak głębokie podziały, że zakochanie się może równocześnie oznaczać wyrok śmierci. I właśnie taką historię opowiada ,,Pieśń zbuntowanych serc".
Smita, amerykańska dziennikarka o indyjskim pochodzeniu, wraca do Indii by pomóc przyjaciółce. Przysięgała, że jej noga nigdy nie postanie w tym kraju, dlatego jest przekonana, że jej rola będzie się ograniczać do pielęgnowania przyjaciółki w chorobie. Jakież jest jej zaskoczenie, gdy ta prosi ją by przejęła jej zadania i relacjonowała proces sądowy. Ta sprawa otwiera stare rany ale równocześnie pokazuje mroczne, tragiczne oblicze Indii, kraju gdzie uprzedzenia są nadal żywe a sprawiedliwość niewiele znaczy.
,,Pieśń zbuntowanych serc" to opowieść, która trafia prosto do serca. Napisana z ogromną wrażliwością, wyczuciem i szacunkiem pokazuje najtragiczniejsze z możliwych obliczy Indii. Tutaj za pokochanie kogoś obcego można sprowadzić na siebie wyrok śmierci a nikt nawet nie kiwnie palcem w obronie. Związki między wyznawcami różnych religii są nieakceptowane i w sekundzie sprawiają, że bliscy stają się największymi wrogami. To bolesna opowieść o na trwale zakorzenionej mizoginii, uprzedzeniach i tradycji, która pozwala na samosądy. Tutaj nie istnieje sprawiedliwość, a walka o nią od samego początku skazana jest na porażkę. Jednak mimo nagromadzonych traum, ta książka nie jest przytłaczająca czy negatywna w odbiorze. Gdzieś pomiędzy przebija się światło, nadzieja, pokazująca, że nawet króciutkie chwile szczęścia mogą mieć znaczenie. Że miłość nie musi być wieczna aby zarażała także innych. Że mały gest może coś zmienić, nawet jeśli tylko u jednej osoby.
,,Pieśń zbuntowanych serc" to poruszająca i wzruszająca opowieść. Nie da się jej czytać bez emocji. Jest pełna sprzeczności. Straszna krzywda miesza się z delikatnością i wrażliwością. Uczy, że miłość ma różne oblicza i każdego może zaskoczyć.
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Znak!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz