Kto z nas nie kocha czekolady? Tabliczka mlecznej poprawi nastrój, a tej z orzechami pomoże się skupić. Dobrze mieć czekoladę w plecaku gdy idziemy w góry, albo kubek gorącej czekolady przyjemnie rozgrzeje w jesienny czy zimowy wieczór. Tak, czekolada towarzyszy nam na co dzień. Batonik, tabliczka czy napój stały się czymś oczywistym, tak oczywistym, że z jednej strony nie zauważamy jej a drugiem niej umiemy bez niej wyobrazić sobie świata. Ale czy zastanawialiśmy się skąd właściwie pochodzi czekolada i jaką drogę przeszła zanim na dobre rozgościła się w naszych domach?
,,Prawdziwa historia czekolady" to fascynująca podróż w przeszłość. W prawdzie utarło się przekonanie, że historia czekolady zaczyna się wraz z Aztekami, jednak autorzy zabierają nas dalej przeszłość do czasów Olmeków i innych ludów Mezoameryki by pokazać, że czekoladę pito i handlowano nią znacznie wcześniej. Nasza podróż przez historię zaczyna się od zidentyfikowania specyficznych warunków, w których może rosnąć drzewo kakaowca oraz na czym polega jego wyjątkowość. Dopiero gdy zapoznamy się z rośliną lepiej zrozumiemy od czego zaczął się fenomen tych właśnie ziaren a potem już rozpoczyna się opowieść o napoju, który zmienił bardzo wiele.
Ta praca to absolutnie fascynujące spojrzenie na pozornie bardzo zwyczajne pożywienie (przynajmniej z współczesnej perspektywy). Jednak nie zawsze tak było. Przez wiele wieków czekolada była napojem elit. Była narzędziem handlu ale i środkiem płatniczym. Raz utożsamiana i hołubiona jako środek medyczny, następnie potępiana jako źródło pożądliwości. Czekolada przeszła długą drogę by móc stać się powszechnie dostępną i jej dzieje są pełne nieoczekiwanych zwrotów akcji i zaskakujących momentów. To wszystko bardzo szczegółowo przywołane jest na kartach pracy małżeństwa Coe. Krok po kroku prowadzą czytelnika od czasów Olmeków do współczesności, wyjaśniając kolejne zawiłości i pokazując jak następował postęp w technikach przetwarzania i przygotowywania czekolady.
,,Prawdziwa historia czekolady" to solidna, gruntownie przygotowana i podparta wieloletnimi badaniami praca, którą czyta się jednym tchem. Porywająca historia pełna antropologicznych, historycznych, archeologicznych czy społecznych odniesień. Mówi nie tylko o samym ziarnie i jego historii ale także o tym jaki miał wpływ na społeczności oraz o wszelkich nietycznych czy wręcz haniebnych momentach, które są z nim związane. Jak zawsze gdy mamy do czynienia z czymś wartościowym, tutaj także pojawia się opowieść o zachłanności i oszustwach. Gorąco polecam bo to jest podróż, w którą warto się wybrać!
wtorek, 20 sierpnia 2024
,,Prawdziwa historia czekolady" Sophie D. Coe, Michael D. Coe
niedziela, 18 czerwca 2023
,,1989. Jesień narodów" Adam Burakowski, Aleksander Gubrynowicz, Paweł Ukielski
Należę do tego pokolenia, które urodziło się jeszcze w poprzednim ustroju a czas przemian przypadł na tak wczesne dzieciństwo, że wydarzenia takie jak zburzenie muru berlińskiego czy obrady Okrągłego Stołu to migawki z telewizji i prawdopodobnie z późniejszego okresu. Nie zmienia to jednak faktu, że w trakcie trwania mojego życia zmienił się świat, a przynajmniej Europa Środkowo-Wschodnia. Na naszych oczach został obalony komunizm a wiele krajów weszło w intensywną i mniej lub bardziej udaną fazę transformacji. Gdy chodziłam jeszcze do szkoły, perspektywa zaledwie kilkunastoletnia sprawiała, że jeszcze nikt jednoznacznie nie umiał tego ocenić. Uczyliśmy się najważniejszych dat, pobieżnie omawialiśmy kilka centralnych wydarzeń a potem już na żywo obserwowaliśmy konsekwencje takie jak , w przypadku Polski, wejście do NATO, Unii Europejskiej, otwarcie granic.
Świat się szybko zmieniał. Ale gdzie właściwie zaczęła się ta zmiana? Po ponad trzydziestu latach łatwo powiedzieć, że w 1989 upadł komunizm ale przecież nie stało się to z dnia na dzień. Zapominamy jak skomplikowany i długofalowy był to proces a rok 1989 był zaledwie kulminacją. Jednak była to kulminacja zaskakująca, ewenement na historyczną skalę. Właściwie odbyło się bez przelewania krwi. Prawie równocześnie wszystkie kraje znajdujące się w orbicie wpływów ZSRR postanowiły wyzwolić się spod jego wpływu i wejść na ścieżkę demokracji.
Praca naukowa ,,1989. Jesień narodów" próbuje przybliżyć specyfikę tego okresu. Pokazać całą ścieżkę, która doprowadziła do roku 1989 a potem to co działo się w kolejnych latach. Praca podzielona jest na sześć rozdziałów opowiadających kolejnych omawianym państwom: Polsce, NRD, Węgrom, Czechosłowacji, Rumunii i Bułgarii. Chyba najważniejszy, szczególnie dla Polaków, jest rozdział pierwszy podsumowujący wszystko co zdarzyło się w Polsce praktycznie od czasów II wojny światowej, oczywiście największą uwagę skupiając na końcówce komunizmu i na tym do działo się później. W sposób skondensowany można prześledzić najważniejsze kamienie milowe, które doprowadziły nie tylko do upadku komunizmu ale także ukształtowały współczesną politykę i sytuację kraju. Autorzy próbują nakreślić cały oś czasu dla roku 1989, która właściwie zdefiniowała przyszłość, wykreowała najważniejszych graczy oraz rozłożyła układ sił.
Podobnie jest w przypadku pozostałych omawianych krajów. Nie tylko omawiany jest okres Jesieni Narodów ale sięga się znacznie głębiej pokazując najważniejsze wydarzenia, głównych bohaterów oraz próbuje się podsumować całość, sprawdzając czy to co wtedy chciano zapoczątkować udało się zrealizować. Mimo, że wszystkie omawiane kraje łączy zerwanie jarzma komunizmu to ich drogi były i są zupełnie inne. Towarzyszyła im zupełnie inna dynamika oraz inne podjęły decyzje by finalnie skierować się w zupełnie inne strony. Ale jedno jest pewne był to dla nich dynamiczny okres, który zapoczątkował drogę w stronę pozostałych państw zachodnich.
Dla mnie ,,1989. Jesień Narodów" było niesamowitym kompendium wiedzy. Uporządkowało mi trochę wiedzę, pokazało przyczyny i skutki oraz uświadomiło, że był to dużo bardziej skomplikowany proces, który wcale nie zamknął się w latach 90-tych ale trwa nadal. Rok 1989 odcisnął trwałe piętno, wywrócił Europę do góry nogami oraz dał szanse, których niestety nie dało się w stu procentach wykorzystać. To była nie tylko zmiana polityczna, to także ogromna zmiana społeczna, które wyznaczyła granicę pomiędzy pokoleniami. Obecnie zaciera się świadomość jak ważne to było i dlatego tym bardziej polecam zapoznać się z tą pracą. Polecam!
czwartek, 5 lipca 2018
,,Meksykański sen" Jean-Marie Gustave Le Clézio
Autor miesza historię, relacje współcześnie konkwiście żyjących świadków z własnymi odczuciami i przemyśleniami snując opowieść o świecie i ludziach, którzy padli łupem przebiegłości, chciwości, brutalności ale i równocześnie stali się ofiarami samych siebie: swoich wierzeń i przekonań. Autor chce się z tym wszystkim zmierzyć, skonfrontować to co przetrwało w ogólnej świadomości z tym co naprawdę miało miejsce. Przywołuje całe mnóstwo danych i faktów ubierając je w piękne słowa.
,, Meksykański sen" zmusza do refleksji, nie tylko o tym co było ale i o tym co jest. O tym jak jedna, bardziej ekspansywna kultura niszczy inną, o wzajemnym niezrozumieniu, o uniwersalnych ludzkich przywarach i grzechach, o tym co chcemy widzieć. Trudny, mocny esej, który czyta się bardzo powoli i powoli zajmuje miejsce w świadomości.