Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sandra Brown. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sandra Brown. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 września 2023

,,Teksas! Lucky" Sandra Brown


Tytuł oryginału: Teksas! Lucky

Sandra Brown i seria Teksas! to jedno z moich absolutnych czytelniczych ,,guilty pleasure". Tak, seria ma wiele wad i gdy czyta się ją w 2023 to widać jak bardzo się postarzała. Ale to nie zmienia faktu, że ją lubię i lubię do niej wracać, żeby odpocząć.

Lucky Tyler jest tym, którego wszyscy znają w miasteczku. Kobiety do niego wzdychają ale żadnej nie dał się usidlić. Mężczyźni raczej nie widzą powodu aby wchodzić mu w paradę. Jednak ten wieczór w miejscowym barze na zawsze zmieni jego życie. Stanie w obronie tajemniczej piękności, pobije się z miejscowymi opryszkami a potem spędzi noc z tajemniczą kobietą. Niby sytuacja jest prosta ale dokładnie tej samej nocy ktoś podpali warsztat, który jest własnością jego rodziny. Jako że rodzina od pewnego czasu ma kłopoty finansowe to właśnie Lucky staje się głównym podejrzanym. On jednak twierdzi, że ma alibi ... tylko że tajemnicza nieznajoma znikła o świcie a on nawet nie zna jej imienia.

,,Teksas! Lucky" to pierwszy tom trylogii romansowej opowiadającej o rodzeństwie Tylerów. Na pierwszy ogień idzie średni z rodzeństwa - impulsywny i kochliwy ale bardzo honorowy i oddany Lucky. Dotychczas wszystkie napotkane kobiety mdlały i padały jak muchy przed nim, więc gdy spotyka taką, która jest wyzwaniem jedno jest pewne - będzie ciekawie, szczególnie że oprócz zabiegania o względy ukochanej musi jeszcze pokonać przeciwności, których wcale jest nie mało, opory kobiety i rozwiązać zagadkę podpalenia. Wcale nie mało jak na stosunkowo krótką historię.

Czytając ,,Teksas! Lucky" w 2023 roku mamy sporo momentów kiedy popatrzymy na tę historię z politowaniem. Bo to typowe dziecko przełomu lat 80/90tych. Pełno tam stereotypów, jak facet to w typie macho, kobieta musi być idealną panią domu. Iskierki zmian, które mają nadejść pojawiają się w tle ale są nadal bardzo delikatne. Nawet sama fabuła jest tak zbudowana, że chociaż pozornie wydaje się, że to Devon ma uratować Lucky'ego ale mimo wszystko to on cały czas czuwa nad nią. Ale mimo, że Brown mocno korzysta ze schematów i uproszczeń fabularnych to jednak jej bohaterowie nie są do końca tacy jednoznaczni. Wykraczają poza margines, są bardziej świadomi i zaczynają wkraczać w nową epokę, która nadchodzi. Przełamują schematy ale nie robią tego w sposób drastyczny, raczej łagodnie pokazują, że nie da się ich tak do końca zaklasyfikować. Dzięki czemu mamy przyjemny romans, który zapada w pamięć i nawet po latach świetnie się do niego wraca.  

p.s. WYZWANIE 2023 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 47,1 cm - 1,5 cm = 45,6 cm.    

wtorek, 25 stycznia 2022

,,Tornado" Sandra Brown

 

Tytuł oryginału: Low pressure

Był taki czas, kilkanaście lat temu, gdy na zmianę zaczytywałam się powieściami Sandry Brown i Nory Roberts. I o ile do tej drugiej z sentymentu raz na jakiś czas wracam, to Brown jakoś naturalnie zniknęła z mojej listy czytelniczej.Teraz, gdy ponownie, po nią sięgnęłam, uczciwie muszę przyznać, że to całkiem niezłe guilty pleasure na weekendowe czytanie.

Bellamy zupełnie nieoczekiwanie stała się bestsellerową pisarką. Jej powieść, która napisała aby poradzić sobie z traumą, jaką było zabójstwo siostry, ląduje na szczytach list przebojów i zapewnia jej niesłychany rozgłos. Nie jest to jednak sława, której kobieta pragnie czy oczekuje. Bo oprócz rzesz fanów uaktywnia się także ktoś, komu bardzo zależy aby wydarzenia sprzed 18 lat pozostały owiane mgłą tajemnicy.

Sandra Brown buduje swoją opowieść wokół klasycznego motywu ,,damy w opałach." Jest ona - prześladowana, zastraszana ale próbująca rozwikłać tajemnicę z przeszłości więc i musi pojawić się on - klasyczny macho, trochę szorstki, bezczelny, nieoglądający się na innych ale mięknący na widok kobiety. Typowo, bohaterowie to swoje przeciwieństwa, obarczone wieloma problemami, zadawnionymi żalami, nieporozumieniami więc zanim nastąpi upragniony happy end dojdzie do kilku tarć pomiędzy nimi. Sprzeczki i nieporozumienia pomiędzy bohaterami schodzą na drugi plan w obliczu realnego zagrożenia. Bo oboje staną się celem, żądnego krwi i zdeterminowanego psychopaty.

Powieści Sandry Brown nie są złe i ta też taka nie jest ale gdy patrzy się na nią z perspektywy innych przedstawicielek gatunku jakim jest thriller obyczajowo to ta wypada trochę groteskowo, szczególnie jeśli spojrzymy na ,,ciemną stronę". Przeciwnicy pary głównych bohaterów są przerysowani, trochę karykaturalni. Raczej budzą uśmiech niż przerażenie. Wiem, że ma to na celu wyolbrzymienie protagonistów ale sprawia to tylko, że oni też robią się bardziej naiwni i przewidywalni.

,,Tornado" nie powali na łopatki, nie rozłoży. Nawet nie specjalnie zaskoczy. To po prostu szybkie czytadło do autobusu, pociągu, na leniwe popołudnie. Krótka odskocznia od rzeczywistości, nie wymagająca zbytniego zaangażowania ale i też nie denerwująca. Jeśli ktoś dokładnie tego potrzebuje to polecam!

  p.s. WYZWANIE 2022 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  151,5  cm - 2,7 cm =  148,8 cm.