Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sarah MacLean. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sarah MacLean. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 lutego 2024

,,Dzień księżnej" Sarah McLean

Tytuł oryginału: The Day of the Duchess

 Ostatnio czytałam sporo książek, które wymagały więcej uwagi i zaangażowania lub były trudniejsze pod względem emocjonalnym. Dlatego w ramach odpoczynku i zadbania o swój komfort czytelniczy postanowiłam sięgnąć po coś, co zawsze działa na mnie dobrze czyli romans historyczny. Z Sarah McLean też już kiedyś w przeszłości miałam do czynienia i skojarzenia pozostały pozytywne więc wybór (dosyć przypadkowy) padł na ,,Dzień księżnej".

Powieść ta jest trzecim tomem cyklu, który dawno temu zaczęłam czytać ale później go nie kontynuowałam. Miałam jakieś mgliste wspomnienie o lekkiej, romantycznej i zabawnej historii więc dokładnie tego samego się spodziewałam także w tym przypadku. Jednak spotkało mnie ogromne zaskoczenie. Historia Mala i Sery zaczyna się z hukiem, prawie dosłownie, bo po ponad trzech latach do Izby Lordów wpada zaginiona żona i głośno domaga się ... rozwodu. Mąż mimo, że w szoku absolutnie nie zgadza się z tym, chociaż z zupełnie innych powodów niż można się spodziewać. Wcale nie pała żądzą zemsty, wręcz czymś przeciwnym i postanawia uknuć przebiegłą intrygę aby jednak przekonać żonę do pozostania jego żoną.

,,Dzień księżnej" mimo, że z pozoru opowieścią lekką, przewidywalną i momentami nawet przebija jej w niej humor to, jednak przez większą część jest opowieścią smutną. To opowieść o dwójce ludzi, którzy się kochają do szaleństwa ale nie umieją się porozumieć i każde z nich ma poczucie, że sama miłość nie wystarczy. Mają świadomość straconych szans oraz błędów jakie popełnili. Są obok siebie, oboje realizują przebiegły plan uknuty przez Mala ale cały czas czuć ich zagubienie oraz rozpacz i świadomość, że jednak rozstanie będzie czymś nieuniknionym.  Ich historia, którą równocześnie poznajemy w retrospekcjach, to opowieść o szaleńczej namiętności, głupich niedopowiedzeniach i błędnych decyzjach. To ich boleśnie rozdzieliło i stworzyło mur  nie do pokonania. Jednak nie byłby to dobry romans historyczny gdyby nie pojawiła się nadzieja oraz szansa by móc spróbować jeszcze raz.

,,Dzień księżnej" nie jest tak banalną opowieścią jakiej się spodziewałam. Jest czymś więcej, mimo, że doskonale wpisuje się w konwencję. Oferuje całą gamę emocji od smutku, przez wzruszenie, śmiech aż po euforię. To także w pewien sposób opowieść o zmianach i uczeniu się co jest najważniejsze w życiu. Przyznam, że spędziłam z tą powieścią bardzo przyjemnie czas, dlatego spokojnie mogę ją polecać dalej.

czwartek, 7 lutego 2019

,,Nauczka dla księcia" Sarah McLean

Tytuł oryginału: No Good Duke Goes Unpunished

,,Nauczka dla księcia" to trzecia książka z czteroczęściowej serii ,,Zasady łajdaków", której bohaterami są arystokraci wykluczeni z londyńskiej socjety i prowadzący wspólnie skandaliczne kasyno. Bohaterem tego tomiku jest Temple, okryty piętnem zabójcy książę a zarazem niepokonany bokser. Dwanaście lat temu jego życie zrujnowała Mara Lowe. Dziewczyna zniknęła w tajemniczych okolicznościach, tuż przed ślubem z jego ojcem a na niego padło podejrzenie o zabójstwo. Teraz kobieta wraca a on ma doskonałą okazję by nie tylko odzyskać dobre imię ale także się zemścić.

Nie trzeba specjalnej przenikliwości aby samemu opracować ogólny plan zdarzeń. Dokonanie się zemsty zostanie zaburzone przez pojawiające się pomiędzy bohaterami iskrzenie, które z czasem musi przerodzić się w coś więcej. W tym wątku nie ma zaskoczeń. Mimo to powieść zapewnia całą gamę emocji. Jest zaskakująca, emocjonująca, momentami śmieszna i wzruszająca. Oboje bohaterowi, Temple i Mara, mają w sobie pazura a wymiana zdań pomiędzy nimi bywa elektryzująca. Autorka buduje napięcie pomiędzy postaciami bardzo umiejętnie. Nie szuka najprostszego rozwiązania ale skutecznie komplikuje im życie, sprawiając że jest tylko bardziej interesująco. Klasyczny motyw poszukiwania zemsty po latach okrasza zupełnie nieoczekiwanymi emocjami, dodając szczyptę absurdu oraz próbując pogłębić postacie przez budowanie skomplikowanej ich przeszłości.

,,Nauczka dla księcia" to jednak przede wszystkim romans historyczny. Dobry, wciągający, zapewniający rozrywkę i pozwalający się rozluźnić. Sarah McLean w tym wydaniu to dobry wybór dla tych, którzy dokładnie tego szukają.

wtorek, 24 maja 2016

,,Uwodziciel bez szans" Sarah MacLean

Tytuł oryginału: The Rogue Not Taken

 Początkowo byłam przekonana, że trafiłam na jakiś głupi pomysł, nie wiadomo czemu upchnięty w powieść i wciśnięty czytelnikowi. Bo co mamy? Mamy młodziutką Sophie, która na oczach całej society wpycha niewiernego szwagra księcia do jeziorka, obraża wszystkich na około a chwilę potem bierze za zakładnika but (tak BUT!!!) markiza i przebrana za lokaja ucieka z Londynu. Szaleństwo, prawda? A to dopiero początek. Ale na szczęście, w miarę rozwoju akcji dalej jest tylko lepiej. Sophie i King wyruszą w szaleńczą i pełną przygód podróż przez Anglię do Szkocji. Każde zmierza tam w innym celu. Ona chce wyzwolić się z narzuconych ram i wreszcie żyć szczęśliwie, on - musi ostatni raz spotkać się ze znienawidzonym ale umierającym ojcem. Żadne z nich nie przypuszcza, że u kresu drogi czeka na nich coś zupełnie innego.

,,Uwodziciel bez szans" to bardziej świetna komedia romantyczna, pełna pomyłek i pasjonujących zwrotów akcji niż klasyczny romans historyczny. Dużo tam ostrych słownych starć bohaterów, pomyłek i nieprawdopodobnych zwrotów akcji. Mają one jednak jedno, główne zadanie: mają zbliżyć do siebie tę pełna sprzeczności parę. Ona - wrażliwa romantyczka czekająca na prawdziwą miłość, on - cyniczny drań, który kiedyś kochał ale został zraniony i nie chce tego nigdy powtarzać. Czy to nie brzmi obiecująco? Zachęcam, takie czytadełko na pewno uprzyjemni popołudnie.

niedziela, 28 czerwca 2015

,,Trzy twarze damy" Sarah MacLean

Co by było gdyby arystokratka o zrujnowanej opinii spotkała na swej drodze magnata prasowego? Co by było gdyby ta arystokratka okazała się być królową półświatka i właścicielką tajemnic zdolnych zrujnować połowę XIX-wiecznego Londynu? Taka mieszanina gwarantuje mnóstwo podchodów pomiędzy bohaterami, splątanych sytuacji, gry pomyłek oraz świetną zabawę i rozluźnienie dla czytelnika.

Bohaterowie: Georgiana i Duncan pochodzą z zupełnie innych światów ale każde czerpie zyski z istniejącego między nimi układu. Jednak żadne z nich nie jest tym za kogo chciałoby uchodzić, skrzętnie skrywają swoje prawdziwe osobowości, W trakcie rozwoju fabuły będą musieli zmienić swoje poglądy, nauczyć się wiele o zaufaniu oraz przede wszystkim otworzyć się na miłość.

,,Trzy twarze damy" zamyka cykl o właścicielach klubu i kasyna ,,Upadły Anioł". Dotychczas czytałam tylko pierwszą część ale mam ochotę nadrobić zaległości. Jest to przyjemna, lekka, rozluźniająca historia. Idealna na letnie popołudnie.