Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Douglas Preston. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Douglas Preston. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 czerwca 2024

,,Potwór z Florencji" Douglas Preston, Mario Spezi

 

Tytuł oryginału: The Monster of Florence

Seryjny mordercy i ich zbrodnie od dawna rozpalają wyobraźnię. Nie jedna książka, film czy serial bazuje na ich historii i morderczej działalności. Wielu zapisało się nawet w historii popkultury, otaczając się mgiełką tajemnicy, lęku i długotrwałej bezkarności. Kuba Rozpruwacz, Ted Bundy to już nie tylko synonimy zła ale także społeczne magnesy, które przyciągają połączeniem fascynacji i przerażenia. Podobno każdy kraj ma swojego seryjnego mordercę, która jest sprawdzianem dla służb oraz barometrem społecznym. Dla Włoch kimś takim stał się ,,Potwór z Florencji".

Douglasa Prestona właściwie nie trzeba przedstawiać. To autor bestsellerowych serii kryminalno-przygodowych, żeby tylko wspomnieć o ostatniej wydawanej w Polsce, serii o archeolożce Norze Kelly. Ale to także świetny dziennikarz sprawozdawczy (kto nie zna polecam ,,Zaginione Miasto Boga Małp").  Na początku XXI wieku na jakiś czas przeprowadził się do Włoch z zamiarem napisania kolejnego thrillera. Miał już plan ale rzeczywistość okazała się bardziej interesująca. To wtedy spotkał Mario Speziego, włoskiego dziennikarza śledczego. Spezie poświęcił lata na gromadzenie i publikowanie artykułów o kolejnych atakach ,,Potwora". Morderca ten mordował pary, uprawiające seks na obrzeżach Florencji. Przez prawie dziesięć lat od 1974 roku siał strach i wodził skutecznie za nos śledczych. Kilkunastu mężczyzn było podejrzanych o bycie Potworem. Wielu spędziło wiele miesięcy w areszcie, wytoczono im sprawy ale w żadnym przypadku jednoznacznie nie udowodniono niczyjej winy.

Jednak książka ,,Potwór z Florencji" to nie tylko relacja z kolejnych zbrodni, nie tylko zapis śledztwa. To znacznie więcej. Te zbrodnie i połączone z nimi działania policji i karabinierów obnażają słabość służb i prawdziwą naturę społeczeństwa włoskiego. To wędrówka przez drogę usianą paranoją, spiskami, urażoną dumą oraz zupełną bezsilnością. Właściwie na żadnym etapie nie było prowadzone metodyczne śledztwo, raczej więcej tam chaosu, irracjonalnych teorii czy działań mających na celu dopasowanie dowodów do z góry narzuconej tezy. To śledztwo ciągnęło się przez dziesięciolecia i tylko ośmieszało i podważało kompetencje służb. Pełne jest wątków satanistyczny, masońskich, teorii, które wrzucone w jakąkolwiek powieść, potraktowalibyśmy z przymrużeniem oka, natomiast tutaj były z pełną powagą rozpatrywane na sali sądowej. Ale to też opowieść o włoskim społeczeństwie, pełnym podziałów, klas i zwyczajów. Tu rządzi nieustanne dopatrywanie się czegoś więcej oraz strach o utratę ,,twarzy".

Ten reportaż czyta się lepiej niż nie jedną powieść. To nie tylko mrożąca krew w żyłach opowieść o prawdziwych zbrodniach i mordercy, który nigdy nie został schwytany ale także opowieść o ludziach i mieście. To Florencja obok Potwora jest głównym bohaterem. To ona pokazuje swoje odmienne, mniej spektakularne oblicze. To ona stała się barometrem poprzez który widać stan włoskich służb, ich bezsilność i szaleństwo, które rodzi się w samym ich centrum. Miała to być prosta powieść non-fiction, jest bardzo celny i zdumiewający reportaż o tym jak swobodnie można manipulować faktami i nigdy nie dojść do prawdy. Polecam!

 p.s. WYZWANIE 2024 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 65,6 cm  - 3,3  cm = 62,3 cm. 

sobota, 20 kwietnia 2024

,,Ogon skorpiona" Douglas Preston, Lincoln Child

Tytuł oryginału: The Scorpion's Tail

 Opuszczona chata gdzieś na zboczu gór w Nowym Meksyku. Miejsce tak zapomniane, że to wręcz nieprawdopodobne, że ktoś w tym miejscu odkrywa zmumifikowane zwłoki. Do sprawy, zapowiadającej się jako rutynowa, zostaje oddelegowana młodziutka agentka Corrie Swanson. Uparta młoda kobieta nie poprzestaje na ogólnym wrażeniu ale postanawia zagłębić się bardziej i odkrywa coś zupełnie nieoczekiwanego. Ponad pięćdziesięcioletnie zwłoki kryją w sobie wiele tajemnic, które nieoczekiwanie sięgają czasów gdy testy nad bombą atomową prowadził doktor Oppenheimer a nawet cofają się w czasie jeszcze dalej. Co dokładnie wydarzyło się w Wysokiej Samotni i komu zależy na tym aby prawda nie wyszła na jaw?

,,Ogon skorpiona" początkowo bardzo mi się dłużył. Wydawał się niespójny i chaotyczny. Wydawało mi się, że w tej historii jest wszystko i nic. Z jednej strony w tle przewija się operacja Trinity, XVII-wieczne legendy, współcześni poszukiwacze skarbów i dwie kobiety, które średnio za sobą przepadają. Z tego nie mogło wyjść nic dobrego. I pierwsza połowa jest słaba. Dopiero gdzieś w połowie coś zaskoczyło. Nagle akcja zaczęła nabierać rumieńców, zaczął wyłaniać się jakiś sens i zaczęło być naprawdę ciekawie. Akcja przyspieszyła, skierowała się w nieoczywistym kierunku i od tego momentu samo już poleciało. Było dokładnie tak jak powinno być - szybko, niebezpiecznie i tajemniczo.

Preston i Child dali tym razem trochę zaskakujące połączenie thrillera i powieści przygodowej, ze zdecydowaną przewagę jej drugiej. Odwołują się też do historii i nauki ale zdecydowanie słabiej niż w poprzednim tomie serii. Tutaj zdecydowanie mocniej czuć ducha poszukiwaczy skarbów i czegoś w klimacie starego dobrego Dzikiego Zachodu. Od początku też zarysowali podział na dobrych i złych, którego się trzymają, chociaż po drodze serwują kilka zaskoczeń. ,,Ogon skorpiona" to lekka rozrywka, w której jednak czegoś zabrakło by mogła rozłożyć na łopatki. Ma niezłe momenty ale całość wypada raczej średnio.

poniedziałek, 21 marca 2022

,,Stare kości" Douglas Preston, Lincoln Child

 Tytuł oryginału: Old Bones
 
Wyprawa Donnera to jedno z tragiczniejszych i bardziej tajemniczych wydarzeń w historii Ameryki. Grupa podróżników, pod koniec XIX wieku, przemierza góry Sierra Nevada i gubi orientację. Nadchodzi zima, zagubieni wędrowcy aby przeżyć popadają w kanibalizm. Archeolożka Nora Kelly staje przed nieoczekiwanym, zawodowym wyzwaniem. Na stanąć na czele grupy, która ma za zadanie odnaleźć Zaginiony Obóz, niezbadany dotychczas odłam grupy Donnera. Pikanterii poszukiwaniom dodaje plotka, że gdzieś tam powinno być ukryte warte ponad 20 milionów złoto. Równocześnie, w kilku miejscach na świecie zostają zbezczeszczone groby kilku potomków, jednego z uczestników Wyprawy Donnera. Ktoś ma ukryty cel aby interesować się dokładnie tymi badaniami. Początkująca agentka FBI Corrie Swanson zajmująca się kradzieżą szczątków, nieświadomie zacznie kroczyć drogą, na której jak bumerang będzie powracać pytanie: Co dokładnie wydarzyła się w XIX wieku w górach Sierra Nevada?


Fanom thrillerów chyba nie trzeba przestawiać duetu Preston&Child. Sama, w przeszłości, nie raz sięgałam po ich książki. To niezła mieszanina prawdy historycznej, solidnej wiedzy naukowej i szalonej fikcji literackiej. Robią to tak umiejętnie, że łatwo pogubić się w tym co jest prawdą a co zmyśleniem. I dokładnie tak jest, także w przypadku ,,Starych kości". Autorzy sięgnęli po mocne podstawy - Wyprawa Donnera, która jednoznacznie kojarzy się z kanibalizmem, złem, obłędem, szaleństwem - jest idealnym punktem wyjścia dla mocnej, intrygującej fabuły, która rozbudzi ciekawość, rozpali emocje i sprawie, że ciężko będzie odłożyć książkę, chociaż na minutę. I dokładnie tak jest. Jest szybko, mocno, tajemniczo a wszystko to obudowane solidną wiedzą o współczesnych dokonaniach naukowych. Preston i Child snują opowieść, która nie się nie wydarzyła ale mogłaby. Zderzają dwa  światy - archeologię z kryminalistyką i dają czytelnikowi zagadkę, której rozwiązanie tak naprawdę jest dopiero wstępem. I chyba to jest w tym wszystkim najlepsze, bo ,,Stare kości" to pierwszy tom nowej serii , więc jeśli tak się zaczyna, to chyba po kolejnych tomach można spodziewać się tylko więcej.

,,Stare kości" to, pomimo solidnych historyczno-naukowych podwalin, przede wszystkim czysta rozrywka. Tak, emocjonująca, intrygująca, zaskakująca. Wszyscy ci, który lubili takie seriale jak ,,Bones", ,,CSI", zaczytują się w książkach Rowlinsa, koniecznie muszą sięgnąć i na pewno będę usatysfakcjonowani. Dostaną tu doskonale znane motywy i chwyty. Pewnym odświeżeniem mogą być bohaterki. Dwie silne kobiety. Jedna z ustabilizowaną karierą, pewna swojej wartości kontra nowicjuszka, próbująca przekonać innych do siebie. Ich zderzenie może być katastrofą dla sprawy, która prowadzą ale może też okazać się sukcesem. Dwa zupełnie różne spojrzenia na to samo ale dzięki temu całościowy obraz sprawy nabiera zupełnie nowego kolorytu, jest ciekawszy, bardziej intrygujący i nabiera zupełnie nowego wydźwięku. Jest dobrze, a ja jestem na tyle zaciekawiona, jaka będzie następna sprawa, że czekam na kolejne tomy z serii. Polecam!

 Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Agora!

 

p.s. WYZWANIE 2022 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  121,6 cm - 2,2  cm =  119,4 cm.   

wtorek, 31 lipca 2018

,,Zaginione Miasto Boga Małp" Douglas Preston

 Tytuł oryginału: The Lost City of the Monkey God

Skończyłam. I zostałam z poczuciem jakbym czytała dwie zupełnie różne książki, połączone w jeden tom.

Pierwsza połowa książki to reporterska relacja z poszukiwań owianego legendom, zaginionego miasta, które miało być siedzibą zapomnianej cywilizacji. Od wieków w Hondurasie znana była legenda o mieście poświęconym Bogu małp, nad którym rzekomo ciąży klątwa. Przez stulecia śmiałkowie wyruszali na wyprawy w jego poszukiwaniu ale nigdy jednoznacznie nie dało się zidentyfikować. Dopiero rozwój techniki w XXI wieku pozwolił przy użyciu skanowania lidarowego zlokalizować nie jedno ale dwa porzucone siedliska. Z zapartym tchem czytałam tę relację. Wręcz miałam wrażenie, że sama jestem jeszcze jednym uczestnikiem wyprawy, krok za krokiem dochodząc do prawdy i odsłaniając tajemnice jakie skrywa dżungla. Preston tak opowiada o tym co się działo, że wszystko staje się namacalne a emocje jakie towarzyszyły badaczom jeszcze raz odżywają i udzielają się czytelnikowi.

Słabiej, a nawet ludno jest w drugiej połowie książki, która nagle z niezwykłej przygody staje się nudnym traktatem o chorobach by potem stać się manifestem społeczno-polityczno-ekologicznym. Racjonalizm, przyziemność i realne problemy zabijają pasje i chłodzą entuzjazm. Odzierają mit z jego niezwykłej otoczki i pozostawiają to co zawsze: zniszczenia, choroby oraz borykanie się z brakiem funduszy.

Pomimo słabego zakończenia warto sięgnąć po tę książkę. Dzięki niej choć na chwilę przypominamy sobie, że świat może zadziwiać i skrywać niezwykle tajemnice. Chociaż białych plam na mapie nie zostało zbyt wiele zawsze jest coś do odkrycia i zbadania. Nawet zwykły laik przez moment poczuje jaka siłę ma prawdziwa pasja badacza i odkrywcy a przy okazji zetknie za kulisy wyprawy badawczej by zobaczyć zarówno dobre jak i złe czy wręcz niebezpieczne jej strony. 

 p.s. WYZWANIE 2018 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  66,3 cm - 2,9 cm = 63,4 cm,