Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Winston Graham. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Winston Graham. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 marca 2022

,,Bella Poldark" Winston Graham

Tytuł oryginału: Bella Poldark

 Wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć, tak też jest ze serio o rodzinie Poldarków. Seria, którą zaczęłam czytać w 2016 roku osiągnęła finał. Przeczytałam ostatni tom i trochę smutno mi się z nimi rozstawać.

,,Bella Poldark" to idealne dokończenie historii, która rozgrywała się na przestrzeni trzydziestu lat. Wiele wątków znajduje tutaj swoje zamknięcie, niektóre rany zagoją się, inne zostaną na zawsze otwarte ale nie ważne jak bardzo są bolesne, życie płynie dalej. Jedne pokolenia się starzeją, inne zajmują ich miejsce. Ross i Demelza powoli odsuwają się na drugi plan, zostawiając miejsce dla innych. Ich historia, która przez tak wiele tomów fascynowała, rozbudzała emocje, porywała, dopełnia się. I nie, to wcale nie znaczy, że musimy ich pożegnać w ostatecznym sensie. Oni nadal będą, obserwując i wspierając swoje dzieci i wnuki, jednak w ich historii wszystkie zwroty akcji już się dokonały, wszelkie sekrety zostały ujawnione, dramaty się rozegrały. Teraz już może zapanować spokój.

Głównymi postaciami ,,Belli Poldark" są tak naprawdę trzy osoby: tytułowa Bella, najmłodsza córka Rossa i Demelzy, ekscentryczny Valentine Warleggan i Clowance Poldark. Każde z nich stanie na rozdrożu swojego życia i musi podjąć radykalną decyzję co dalej. Dodatkowo ich losy splączą się z tajemniczymi zabójstwami, do których zacznie dochodzić w Kornwalii.

Emocje, które towarzyszyły czytelnikom przez dwanaście tomów serii trochę osłabną. Doskonale znamy bohaterów, wiemy do czego są zdolni, w którym kierunku mogą potoczyć się ich losy. Jednak to wcale nie oznacza nudy. Nadal czuć każdą wątpliwość, każdy dylemat, każdy kryzys. Jednak ponad tym unosi się duch nostalgii, poczucie, że to już nieubłagany koniec i trzeba zamknąć pewne wątki. Nie da się prosto uciąć wieloletnich waśni, zagoić zranione serca czy naprawić winy. Ktoś musi ponieść ofiarę. Los jest nieubłagany. Dlatego pewnym jest, że opowieść będzie trzymać w napięciu do ostatniej strony, która paradoksalnie, przyniesie nadzieję. Polecam!

p.s. WYZWANIE 2022 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  131,1 cm - 4,6  cm =  126,5 cm.

niedziela, 14 lutego 2021

,,Pogięta szpada" Winston Graham

 

 Tytuł oryginału: The Twisted Sword

 Rok 1815 jest znaczący. W Wielkiej Historii zapisał się poprzez kampanię jaką przeprowadził Napoleon po ucieczce z Elby, która zakończyła się jego sromotną przegraną pod Waterloo. Takie tło dla kolejnego tomu opowieści o rodzinie Poldarków wieszczy wiele i tak w istocie jest.

Gdy pod koniec 1814 roku dom Poldarków odwiedza niespodziewany gość Demelza przeczuwa, że niesie wiadomości, które zaważą na losach całej rodziny. I tak w istocie jest. Ross otrzymuje nie tylko tytuł szlachecki ale także nową, zagraniczną misję dyplomatyczną do spełnienia. To co ma być połączeniem pracy z podróżą, staje się jednym z bardziej znaczących momentów w dziejach całej rodziny. Wyruszają do Paryża, nie zdając sobie sprawy, że wkrótce ponownie za sprawą Napoleona cała Europa stanie do walki. Rodzinne szczęście zmieni się w pełen dramat i niepewność, wywołaną powołanie do walk prawie wszystkich członków rodziny.

,,Pogięta szpada" to tom pełen dramaturgii, co rusz odwracających się kart losu, pełen niepewności, smutku i bólu. Życie nie oszczędza Poldarków, ciężko ich doświadcza. Odbiera to co najlepsze, pozostawiając pustkę i gorycz. I tak jak zmienne i nieokreślone są koleje Wielkiej Historii, która kolejny raz bardzo mocno odciska piętno na bohaterach, tak nieobliczalni są bohaterowie. Upadają, przeżywają gorycz rozpaczy, cierpią, żyją w strachu i niepewności by za chwilę się po raz kolejny podnieść i z dumą i spokojem spojrzeć w przyszłość. Są jak drzewa na klifie, uginające się pod naporem wiatru ale nie łamiące się.

Czytałam ten tom niecierpliwie, zastanawiając się co jeszcze przyniesie przyszłość i jak bardzo los doświadczy rodzinę Poldarków. Jedno jest pewne: ich niezłomność, poczucie jedności jako rodzina, wzajemne wsparcie jest czymś co sprawia, że są w stanie poradzić sobie ze wszystkim. Dzięki temu z siłą i spokojem mogą czekać na to co ma nastąpić. Został mi jeszcze jeden tom, na który czekam z nie cierpliwością by dowiedzieć się jak zakończy się ta pasjonująca, burzliwa i wielopokoleniowa saga. 

  p.s. WYZWANIE 2021 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 148,2  cm - 4,1 cm = 144,1  cm.

poniedziałek, 24 lutego 2020

,,Puchar miłości" Winston Graham

 Tytuł oryginału: The Loving Cup

Powrót do serii ,,Dziedzictwo rodu Poldark" niesie z sobą całe pokłady przyjemności. Jest niczym spotkanie dawno niewidzianych przyjaciół - chociaż na co dzień jest się osobno to gdy dojdzie do spotkania wszystko trafia na swoje miejsce i można z pełnym zaufaniem i radością nadrabiać zaległości.

,,Puchar miłości" rozpoczyna radosne wydarzenie jakim jest powrót Geoffreya Charlesa z żoną do Kornwalii. Jest to idealna okazja by zebrać wszystkich bohaterów razem i spojrzeć na ich dotychczasowe życie z odpowiedniej perspektywy. Pojawia się Drake z Morwenną, Enysowie, Ross i Demelza wraz z dziećmi oraz ich skomplikowanym życiem uczuciowym oraz George Warleggan. Wszyscy znaleźli się w pewien sposób na rozstaju swoich dróg. Młodsze pokolenie: Clowance, Jeremy i Valentine próbuje odnaleźć się w swoich uczuciach, podejmują działania, które wydają się być sprzeczne z ich naturą, dokonują szaleńczych wyborów i cóż.. czas pokażę jakie będzie miało to konsekwencje. Po przeciwnej stronie barykady zdają się stać starsi bohaterowie. Oni już wielkie namiętności i szaleńcze wybory mają za sobą, teraz mogą tylko czuwać, wspierać, doradzać czy ... oceniać.

,,Puchar miłości" ma ten cudowny klimat, który zauroczył mnie w już dawno. Akcja dzieje się niespiesznie, poprzetykana jest detalami i bogatymi odniesieniami do życia w Anglii początku XIX wieku oraz do Wielkiej Historii. Jednak pomimo pozornego spokoju dzieje się wiele. Każde zdarzenie ma znaczenie i poważnie rzutuje na bohaterów, podkreśla ich charakter i determinuje przyszłe wydarzenia. Nie ma prostych dróg, nie ma prostych wyborów, są zakręty, upadki i wzloty budujące cały skomplikowany, bogaty obraz, dzięki któremu powstaje historia, której nie można zapomnieć i do której chce się wracać. 

p.s. WYZWANIE 2020 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 145,2 cm - 3,8 cm = 141,4 cm.,

piątek, 29 marca 2019

,,Taniec młynarza" Winston Graham

 Tytuł oryginału: The Miller's Dance

Wraz z dziewiątym tomem wróciłam do Kornwalii by sprawdzić jak dalej toczą się losy rodziny Poldarków. Wydaje się, że wszystko wróciło na swoje tory. Miejsce na pierwszym planie Ross i Demelza ustąpili swoim dzieciom. Clowance jest zakochana i szczęśliwa ze Stephenem. Udało im się ustalić datę ślubu i niecierpliwie oczekują na ten dzień. Jednak nad ich związkiem zaczynają się zbierać ciemne chmury, głównie z powodu samego Stephena. Jego prawdziwy charakter zaczyna dochodzić do głosu, wpływając na postawę i uczucia Clowance. Jeremy nadal przeżywa odmowę, którą dostał od Cuby. Nie umie się z tym pogodzić i szuka czegoś co zapełni mu czas. Życie Rossa i Demelzy chociaż odsunięte na dalszy plan, także obfituje w zaskoczenia i nieoczekiwane wiadomości.

Konflikt na linii Poldark - Warleggan wydaje się być uśpiony. Obie strony tak ułoży swoje życie by wzajemnie sobie nie wchodzić w drogę. Jednak nie da się o nim zapomnieć i autor w jednej, genialnej w swej prostocie scenie, kumuluje oraz przedstawia wszystkie emocje, niuanse i zaszłości. Nie sili się na żadne wielkie przemowy, czy czyny a zamiast tego na przykładzie drobiazgu daje odczuć, że stary konflikt nadal jest żywy i czeka tylko by eksplodować.

Ten tom sprawia wrażenie przygotowania pod coś większego i bardziej dobitnego. Niby życie płynie spokojnie ale w tle pogrzmiewa wielka polityka, czuć jak w młodych ludziach buzują emocje. Pozostaje tylko czekać, obserwować i mieć nadzieje, że błędy nie będą zbyt dotkliwe lub da się je naprawić.

p.s. WYZWANIE 2019 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 123,8 cm - 3,2 cm = 120,6 cm.

środa, 1 sierpnia 2018

,,Przybysz z morza" Winston Graham

 Tytuł oryginału: The Stranger From The Sea

Ósmy tom sagi o rodzie Poldark od siódmego dzieli okres prawie dziesięciu lat. To co działo się z bohaterami po śmierci Elizabeth dowiadujemy się ze wspomnień i rozmów. Pozornie czas ten minął bez wielkich dramatów. Ross działał jako polityk, niespecjalnie zabiegając o zaszczyty czy prywatne profity. Jego rodzina żyje dostatnio ale nie jest specjalnie bogata czy uprzywilejowana. Czas mija, dorasta kolejne pokolenie i to ono wysuwa się na pierwszy plan. Dla Jeremy'ego i Clowance zaczyna się okres pierwszych sercowych dylematów, podejmowania ważnych decyzji oraz walczenia o swoje.

Graham przyzwyczaił nas do pozornego spokoju swojej sagi - zdajemy sobie sprawę , że wszystko co ma nastąpić i tak się wydarzy. Naturalną koleją rzeczy Ross i Demelza powoli oddają plamę pierwszeństwa dzieciom, sami ucząc się obserwować z boku i delikatnie, bez zbytniej ingerencji czuwając nad nimi. Uczą się jak dać im swobodę i prawo do własnych wyborów oraz decyzji. Nie jest to łatwe, szczególnie gdy rzeczywistość społeczna i polityczna wokół nich szybko i dynamicznie się zmienia. Anglia jest mocno zaangażowana w konflikt z Napoleonem, król popada w szaleństwo co skutkuje okresem regencji, przedsiębiorstwa powstają i bankrutują. Wszystko to będzie znacząco wpływać na bohaterów i kształtować ich.

,,Przybysz z morza" ma wszystko to za co lubię tę serię. Nadal jest to wciągająca saga rodzina w której przeplatają się uczucia,emocje, zwyczajność i wielka historia. Obserwują koleje losu Podarków nie sposób się nudzić, dodatkowo doceniając kunszt i lekkość stylu Grahama. 

 p.s. WYZWANIE 2018 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  63,4 cm - 3,1 cm = 60,3 cm,

niedziela, 22 kwietnia 2018

,,Fala gniewu" Winston Graham

 Tytuł oryginału: The Angry Tide

Po raz siódmy wracam do sagi o rodzinie Poldarków. I mimo, że wiele się tam zdarzyło nadal tak samo wciąga i kradnie czas jak na początku.

Życie Rossa jest już zupełnie inne. Nie jest wyrzutkiem i awanturnikiem ale poważanym i szanowanym członkiem społeczności, posłem, kimś o kogo uwagę się zabiega. Ale mimo tego jak wiele w życiu osiągnął swoją pracą i determinacją nadal w głębi duszy pozostał tym kim był: szarpanym wichrami niepokoju, zalanym falą gniewu i targanym emocjami człowiekiem, który próbuje żyć na przekór utartym zasadom. I chociaż w jego małżeństwie pozornie zapanował spokój i wybaczenie, Ross nadal pamięta i nie umie przejść nad zdradą Demelzy do porządku dziennego. Oboje na nowo muszą nauczyć się poskładać swoje życie, szczególnie, że wokół nich zapanują niespokojne czasy i z wieloma tragediami i dramatami przyjdzie im się zmierzyć.

Ta część to jedna z obszerniejszych ale nawet nie wiem kiedy ją skończyłam. Chyba sama się czytała. Faktem, jest że dzieje się dużo, praktycznie w każdym wątku i trudno byłoby mi wybrać ten jeden dominujący. Nadal pierwsze skrzypce grają Ross i Demelza ale nie mniej ważna i wciągająca jest historia Drake i Morwenny, Dwighta i Caroline czy George'a i Elizabeth. Wszystkie te związki przejdą wzloty i upadki, chwile bólu, niepewności, mozolnego i trudnego budowania wszystkiego od początku. Chyba nikomu nie uda się uniknąć zranienia i cierpienia, każda z postaci będzie musiała sama pokonać swoją ,,falę gniewu" i spróbować określić co dla niej jest ważne oraz jak powinna o to walczyć. Niektórzy postąpią głupio, brawurowo, inni wreszcie pokonają strach ale będą i tacy co stracą wszystko. Życie nikogo nie oszczędzi.

Graham to mistrz pisania klimatycznych, pozornie powolnych w swoim rytmie powieści ale mimo to przepełnionych emocjami powieści. Mają swój nurt pełen nieoczekiwanych zakrętów i załomów ale i chwil spokoju. Jedno jest pewne, nie chce się odkładać na półkę takich książek.

p.s. WYZWANIE 2018 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  106,2 cm - 3,8 cm = 102,4 cm

poniedziałek, 29 stycznia 2018

,,Cztery łabędzie" Winston Graham

 Tytuł oryginału: Four swans

W rodzinie Rossa Poldarka zapanowała względna stabilizacja. Szczególnie na linii Poldark - Warleggan. Obie rodziny starają się tak żyć aby wzajemnie nie wchodzić sobie w drogę. Ross ma kopalnie, rodzinę, swój krąg znajomych a George zyskuje najpierw mandat sędziego pokoju potem posła w parlamencie. Wydaje sie, że nic nie powinno zakłócić kruchego i niewypowiedzianego rozejmu. Nic bardziej mylnego.

W tym tomie na pierwszy plan bardzo mocno wysuwają się kobiety i to wcale nie Demelza jest najważniejszą z nich. Przyjdzie nam obserwować bolesne i trudne wydarzenia w życiu Morwenny, wątpliwości targające Caroline i Emmą, niepokój Elizabeth i niespodziewany wybuch namiętności w życiu Demelzy. Postawy różne tak i różne są te kobiety, każda inaczej podejdzie do poprzeczek jakie postawi przed nimi los. Jedne pokażą nowe, inne, odważne oblicze i zawalczą o to co im się należy. Ale i będą porażki, upokorzenia, błędy. Jak to się wszystko rozwinie? Pozostaje czekać i obserwować.

W ,,Czterech łabędziach" jest wszystko to za co lubię te serię: prawdziwe, naturalne ludzkie uczucia i emocje wystawione na próbę. Mierzenie się z własnym człowieczeństwem, doświadczenie całej gamy uczuć. Wszystko jednak ubrane w proste słowa i proste obrazy. Brak niepotrzebnego patosu czy moralizatorstwa. Dodatkowo coraz szerszy obraz historyczny rzeczywistości widzimy. Z perspektywy Anglii obserwujemy dochodzenie do władzy Napoleona i widzimy jakie konsekwencje miało to dla Europy. 

p.s. WYZWANIE 2018 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  157,3 cm - 3,7 cm = 153,6  cm 

niedziela, 30 lipca 2017

,,Czarny księżyc" Winston Graham

Tytuł oryginału: The Black Moon

Po dramatycznej walce o przetrwanie i zapewnienie bytu rodzinie, u Poldarków zaczyna panować względny spokój. Ross staje się szanowanym i cenionym ziemianinem. Kopalnia przynosi pewne zyski co przekłada się także na pomoc okolicznym mieszkańcom. Także życie rodzinne tchnie optymizmem - narodziny córeczki Clowance są radosnym wydarzeniem. Cieniem jednak na życiu Rossa i Demelzy kładzie się jednak bliskie sąsiedztwo rodziny Warlegganów oraz niepewność losu zaginionego we Francji doktora Enysa. Nowym punktem zapalnym okaże się też znajomość brata Demelzy, Drake'a z kuzynką Elizabeth, Morwenną.

Akcja ,,Czarnego księżyca" rozwija się trochę wolniej niż w poprzednich  tomach. Dopiero pod koniec mamy kilka dramatycznych zwrotów akcji, które mocno przykuwają uwagę i zachęcają do sięgnięcia po kolejny tom. Przez większość tomu jest to spokojna, trochę leniwa opowieść do jakich zostaliśmy już przyzwyczajeni. Małe szczęścia, drobne sukcesy, porażki i trudne kompromisy a gdzieś w tle pobrzmiewa wielka historia. Z pewnością najmocniejszym i najlepiej zarysowanym wątkiem jest opis rodzącego się uczucia między Morwenną i Drake'iem. Pełen niewinności, wrażliwości i romantyczności, tak idealny, że ma się poczucie, że to nie może się udać.

Mimo, że w tym tomie brakuje czegoś co jednoznacznie go wyróżniało jest to całkiem udane przejście. Uspokaja akcję, nakreśla nowe kierunki, wprowadza nowych bohaterów. Daje przedsmak tego co jeszcze może zdarzyć się na wybrzeżu Kornwalii. Chyba nie muszę więcej nic mówić, warto sięgnąć i przekonać się do będzie dalej.

  p.s. WYZWANIE 2017 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 75,9 cm - 2,9 cm =  73,0 cm                  

wtorek, 27 grudnia 2016

,,Warleggan" Winston Graham

Tytuł oryginału: Warleggan

Życie niestety nie chce się układać tak jak sobie to zaplanujemy. Nie inaczej też jest w życiu Poldarków. Czwarty tom serii jest tego najlepszym przykładem. Na kornwalijskim wybrzeżu zapanowała złowróżbna cisza. Wszystko zdaje się oczekiwać ta nieuniknione tragedie i dramaty. Mimo, że początkowo nie wiemy w co tym razem uderzy podmuch wichrów losu: czy będzie to wątła stabilność finansowa, ryzykowna działalność górnicza, delikatna nić małżeńska lub kruche czyjeś życie? , cały czas czujemy, że nie uda się zapobiec najgorszemu.

Winston Graham nie oszczędza bohaterów. Stawia ich w obliczu najcięższych dramatów i zmusza do kroków, które rujnują i niszczą wszystko dokoła. Dużo tym razem będą musieli przeżyć aby zrozumieć co jest najważniejsze i na czym powinni się koncentrować. Wyraźnie widać powolny i trudny proces dojrzewania postaci. Z każdym kolejnym tomem Demelza i Ross stają się bardziej żywi. Tak prowadzone są ich losy aby coraz bardziej wnikać w ich duszę i dostrzegać w nich to co najlepsze ale i to co najgorsze. Ross to już nie ideał, ani nie dzielny heros walczący z przeciwnościami. Nagle, przez jeden czyn, stał się człowiekiem z krwi i kości, słabym, chwiejnym, który podporządkował się emocjom i głupim zapędom. Ale i w Demelzie objawiły się pokłady zazdrości, złości, mściwości. Pokazała na co ją stać oraz, że to ona a nie Elizabeth jest godną i równą Rossowi partnerką.

,,Warleggan" nie ustępuje poziomem poprzednim tomom, wręcz przeciwnie jeszcze bardziej wciąga w kornwalijską rzeczywistość. Jak zawsze, jest to nie tylko świetna opowieść społeczno-obyczajowa ale i doskonała powieść historyczna. Tym razem dosyć mocno skupiona na Wielkiej Historii. Razem z bohaterami, z niepokojem patrzymy na Francję ogarniętą rewolucją. Te fragmenty, nadal są bardzo żywe i aktualne, szczególnie obecnie chyba możemy zrozumieć takie doniesienia i przenieść je na nasz współczesny grunt.

Tych, którzy dali się porwać historii Rossa Poldarka i jego rodziny nie muszę przekonywać do sięgnięcia. A resztę zachęcam do rozpoczęcia i kontynuowania przygody. Polecam gorąco!

wtorek, 8 listopada 2016

,,Jeremy Poldark" Winston Graham

 Tytuł oryginału: Jeremy Poldark

Jakże inny jest klimat ,,Jeremy'ego Poldrka" od wcześniejszych tomów. Tam gdzie wcześniej dominował optymizm i żywiołowość Demelzy, teraz zagościł strach i niepewność. Pełne nadziei patrzenie w przyszłość znikło a zastąpiły ją obawa i wątpliwość. Ale Demelza i Ross to też teraz inni ludzie. Boleśnie doświadczeni, zagrożeni uczą się ponownie jak znaleźć swoje miejsce w świecie. Ross musi jednak najpierw stawić czoła wymiarowi sprawiedliwości, by potem móc stanąć znowu do walki.

Nie wiem jak autor to zrobił ale nawet tworząc tak statyczną część jak ta nie pozwolił ani na chwilę na oderwanie się od lektury. Brak tutaj znaczących zwrotów akcji, widzimy zawiązywanie się nowych wydarzeń ale przede wszystkim zderzenie się z konsekwencjami działań już dokonanych. Jednak cały czas trzeba być czujnym, bo wszystko jest ważne i istotne. Szczególnie, że akcja bardzo skoncentrowana jest na Poldarkach. Mniejsze znaczenie mają postaci drugoplanowe. Najistotniejsze jest to co dzieje się wewnątrz rodziny. Wyraźnie czuć pulsowanie uczuć i wrażeń, które kiedyś muszą dojść do głosu. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom aby poznać dalsze losy bohaterów.

p.s. WYZWANIE 2016 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  16,3 cm - 2,2 cm = 14,1 cm    

sobota, 18 czerwca 2016

,,Demelza" Winston Graham

Tytuł oryginału: Demelza

,,Demelza" to jedna z tych powieści, na które czekałam z niecierpliwością. Ale chyba to nie dziwi, tych którzy zetknęli się z rodziną Poldarków.

Drugi tom to bezpośrednia kontynuacja ,,Rossa Poldarka". Obserwujemy w dalszym ciągu kształtowanie się małej rodziny głównego bohatera. Wydawaje się, że wreszcie w jego życiu zagościły promyki szczęścia w osobach żony i córki. Pełna życia i naturalnej witalności, przepełniona miłością Demelza pragnie tego samego dla innych oraz stopniowo zaczyna uczyć się jak wpasować w sztywne ramy utartych konwenansów. Jej działania nie przejdą bez konsekwencji. Mimowolnie doprowadzi do pierwszego poważnego kryzysu w swoim małżeństwie i rozłamu w rodzinie Poldarków.

Ale ,,Demelza" to nie tylko świetna opowieść obyczajowa to także kawał solidnej powieści historycznej. Realistyczne, a nawet naturalistyczne opisy biedy, nędzy i trudności jakie nękają wioski otaczające upadające kopalnie budują mocne tło społeczne. Łatwo jest zrozumieć podłoże konfliktów społecznych jakie narastały w Anglii w XVIII wieku. Nie jest to jednak opowieść o bezimiennym tłumie. Autor z łatwością wyłuskuje z niego bohaterów o skomplikowanej, trudnej ale nie wyjątkowej sytuacji. Takie osoby jak Jim Carter, Jinny Carter, Mark Daniel to tylko nieliczni z pokrzywdzonych.

Po lekturze dwóch tomów jestem pod wrażeniem cyklu. Tego z jaką łatwością i prostotą autor ubiera w słowa trudne sprawy, buduje napięcie bez uciekania się do szokowania, tworzy realistyczny świat, który wydaje się być na wyciągnięcie ręki. Przeplata chwile szczęścia z momentami bólu, śmiech łączy w żałością i to wszystko bez patosu, nadęcia czy nudy. Czekam na kolejne części w polskim przekładzie. Polecam!

sobota, 16 kwietnia 2016

,,Ross Poldark" Winston Graham

Tytuł oryginału: Ross Poldark

Ross Poldark wraca do domu po kilku latach nieobecności. Wyjeżdżał jako młody hulaka, powraca jako zmęczony, zniechęcony i zmieniony człowiek. Na miejscu okazuje się, że nic na niego nie czeka. Ojciec nie żyje, ukochana wychodzi za innego, dom i majątek są zrujnowane. Nie mając innego wyjścia podejmuje on walkę o zmianę swojej sytuacji - zaczyna przywracać do życia dom i zrujnowaną kopalnię. Przy okazji na jego drodze stanie młodziutka Demelza, pełna życia i radości kobieta, która niepostrzeżenie wkrada się w jego życie by zostać tam na zawsze.

,,Ross Poldark" został wydany po raz pierwszy w 1945 roku w Anglii i rozpoczął dwunastotomową serię opowiadającą o dziejach rodziny Poldarków zamieszkujących Kornwalię pod koniec XVIII wieku. Trudno powiedzieć żeby to były dzieje bardzo burzliwe. Lepiej pasuje realistyczne i mocno zakorzenione w ówczesnej rzeczywistości. Powieść ta nie tylko opowiada o zmaganiach Rossa i jego rodzącej się miłości ale przede wszystkim świetnie prezentuje szerokie tło społeczne. Nakreśla panujące w Anglii zwyczaje i konwenanse, pośród których nasz bohater czuje się źle i obco. Chce walczyć o równość, praworządność i sprawiedliwość dla wszystkich, jednak jego działania nie zawsze przynoszą pożądane efekty.

Jest to powieść od której ciężko się oderwać. Realizm, wręcz naturalizm świata przedstawionego łagodzony jest delikatnymi nutami humoru i subtelnymi opisami świata, przeżyć i uczuć. Dzieje Rossa i Demelzy przede wszystkim opowiadają o odwiecznym poszukiwaniu szczęścia i własnego miejsca na świecie. Mnie zachwyciły i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy w polskim wydaniu.