Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dotyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dotyk. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 czerwca 2015

,,Dotyk oszusta" Mia Marlowe

W trzeciej części serii ,,Dotyk" autorka znacznie odbiegła od oryginalnej idei stworzenia erotycznego romansu historycznego, został tylko klasyczny romans historyczny z lekkim wątkiem fantastycznym. Tym razem obdarzonym darem dotyku jest hrabia Davonwood. Potrafi on poznać przyszłość poprzez dotknięcie przedmiotów. Jego wizje są bardzo precyzyjne i spełniają się w przeciągu dwunastu godzin. Dar ten staje się dla niego przekleństwem gdy uświadamia sobie, że nie da się zmienić przeznaczenia. To co zobaczył musi nastąpić. W jednej z wizji widzi jak całuje piękną kobietę. Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdy nie była to narzeczona jego brata. Dodatkowym atutem jest wątek tajemniczej, egipskiej figurki, której poszukuje ktoś niebezpieczny, czający się w mroku.

,,Dotyk oszusta" jest zdecydowanie słabszy niż poprzednie dwie części. Chciałam trochę więcej pasji, energii, działania, szaleństwa. Bohaterowie są bardzo przewidywali i choć los pcha ich w swoje ramiona oni bardziej czają się i boją niż stają z nim do walki. Wątek fantastyczny też jakiś taki nijaki. Słaby pomysł na tajemnicę figurki co skutkuje tylko zbyt prostym rozwiązaniem. Powieść może ujść w tłumie jako dość przeciętny przedstawiciel gatunku - takie lekkie rozluźnienie. Do przeczytania i zapomnienia.

piątek, 6 lutego 2015

,,Dotyk łajdaka" Mia Marlowe

Kolejna część sagi ,,Dotyk". Bohaterów pierwszej części spotykamy w tle, Viola i Quinn stanowią wsparcie dla nowej pary: Julienne i Jacoba. Tym razem to on jest obdarzonym darem dotyku - poprzez niego poznaje historię metali. Ona natomiast chce rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci męża oraz znaleźć ostatni ze starożytnych sztyletów. Razem mają tworzyć mieszankę wybuchową. Oboje uparci, zdecydowani, pewni, że nic ani nikt nie stanie na drodze ich wolności. Wszystko do momentu aż uświadomią sobie, że są zakochani.

Pierwsza część cyklu bardzo mi się podobała. Wniosła sporo świeżość w zastany trochę świat romansów historycznych. Pochłonęłam ją chyba w jedno popołudnie. Zupełnie inaczej jest w przypadku drugiej części. Pominę sceny erotyczne, których wbrew pozorom nie ma aż tak wiele. Główny wątek: poszukiwanie sztyletów, Druidzi trąci trochę absurdem. W wielu momentach nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać. Wszystko było tak mocno przerysowane, że mimo moich szczerych chęci nie da się tego traktować nawet z lekkim przymrużeniem oka. Sir Malcolm stworzony został niczym ucieleśnienie zła z głupiej komedii. A i sami Jacob i Julienne jakoś słabo wypadają w porównaniu z Quinnem i Violą. Brak im pasji, energii i zdecydowania.

p.s. WYZWANIE 2015 - Typowy romans

niedziela, 23 listopada 2014

,,Dotyk złodziejki" Mia Marlowe

Na taki szary listopadowy weekend idealną propozycją jest lekki romans historyczny. I taka myśl przyświecała mi gdy sięgałam po ,,Dotyk złodziejki" Mii Marlowe. Wystarczy kubek ulubionej herbaty, ciepły koc i już możemy przenieść się do wiktoriańskiej Anglii, po to by przy okazji odbyć też podróż do Paryża, Hannoweru a nawet zahaczyć o Indie. To te miejsca przemierzają bohaterowie w pogoni za tajemniczym, obciążonym straszną klątwą klejnotem zwanym ,,Krwią Tygrysa".

Powieść określana jest jako ,,erotyczny romans historyczny". I rzeczywiście: od pierwszych stron między bohaterami: sprytną złodziejką, Violą i bohaterskim porucznikiem, Quinnem - aż iskrzy a oni sami nie czekają zbyt długo aby dać temu ujście. Sceny erotyczne, mimo że jest ich sporo nie są jakieś nachalne, trzeba przyznać, że autorka napisała je z pewnym wdziękiem i lekkością. Na plus, że nie zasypuje nas wszystkimi możliwymi określeniami pewnych części ciała.

Dodatkowo jest jakąś akcja - poszukiwanie brylantu, pościgi, mylne tropu, zbrodniarze podążający tropem bohaterów. Nie twierdzę, że mamy tu jakiś skomplikowany spisek ale całkiem zgrabnie pasuje to wszystko do wątku romansowego.

Z całą pewnością nie będę wracać do tej książki ale to nie oznacza, że jest ona słaba. Jest to idealna propozycja jeśli chce się na chwilę oderwać w zimne, listopadowe popołudnie. Jest lekka, momentami śmieszna, od początku do końca wiemy co się zdarzy. Fakt, nic nowego nie wniesie w nasze życie a za chwilę się o niej zapomni ale książki czytamy też po to aby przez chwilę było przyjemnie. A to idealny przykład literatury rozrywkowej.