Młoda dziennikarka Sandrine nieoczekiwanie dowiaduje się o śmierci babci, z którą nigdy nie utrzymywała kontaktu. Aby uporządkować sprawy po zmarłej musi udać się na maleńką wyspę u wybrzeży Francji. Tam w trakcie II wojny światowej był niemiecki obóz, a po wojnie pojawiła się idea aby stworzyć ośrodek dla dzieci. Nadal też tam mieszkają pozostali pracownicy tegoż ośrodka. Po przybyciu na wyspę młodą kobietę zaskakuje panująca tam dziwna atmosfera. Mieszkańcy zdają się o czymś nie mówić, a sama wyspa skrywa wiele tajemnic. Sandrine z każdą kolejną chwilą czuje się coraz bardziej osaczona, aż w końcu musi dojść do konfrontacji. Jednak prawda leży zupełnie gdzie indziej.
,,Schronienia" już od pierwszych stron mrozi krew w żyłach i hipnotyzuje klimatem. Jest niepokojąco, mrocznie, trochę onirycznie. Zacierają się granice pomiędzy prawdą a opowieścią. Niczym w rosyjskiej matrioszce, warstwa po warstwie trzeba zagłębiać się w historię i wyłapywać niepasujące elementy aby dotrzeć do prawdy, która zaboli. Ta powieść jest misternie skonstruowana i po mistrzowsku prowadzona, utrzymując czytelnika w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Łączy w sobie to co najlepsze z horroru, thrillera i gęstej, emocjonalnej powieści psychologicznej. Tutaj nie ma opcji, żeby iść na skróty i podejrzeć zakończenie. Trzeba iść krok w krok za bohaterami by zrozumieć całość i odkryć czym są tytułowe ,,schronienia".
Koło powieści J. Loubry nie da się przejść obojętnie. Albo zachwyci swoją konstrukcją i misternie zaplanowaną fabułą, albo zniechęci. Jednak warto po nią sięgnąć i przekonać się jak głęboko da się schować prawdę i jak wiele jej wariantów można stworzyć.
wtorek, 27 stycznia 2026
,,Schronienia" Jérôme Loubry
Tytuł oryginału: Les Refuges
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz