poniedziałek, 5 stycznia 2026

,,Ocalona" Sylwia Winnik


 ,,Ocalona" to opowieść o przyjaźni dwóch kobiet, które spotkały się przypadkiem. Ich losy dzielą pokolenia. Jedna dopiero wchodzi w życie, druga zmierza ku jego kresowi. Jednak tym co je połączyło jest przejmująca historia sięgająca korzeniami najmroczniejszych momentów II wojny światowej.

Greta jest studentką historii. Po śmierci matki pogubiła się, poróżniła z ojcem i obecnie próbuje po prostu trwać. Przypadkiem w oknie kamienicy na przeciw kawiarni Wedla dostrzega staruszkę. Pchana impulsem postanawia odwiedzić kobietę i dowiedzieć się coś o jej życiu. Przeczucie jej nie myli bo Letycja skrywa opowieść o straszliwych czasach i miłości jaka nie powinna się narodzić.

Z ,,Ocaloną" kończyłam rok 2025. Miałam ogromną nadzieję, że zamknę go poruszającą powieścią, która na długo zapadnie mi w pamięć. Powieść Sylwii Winnik na pewno jest nietuzinkowa ale mam trochę wątpliwości. Zaczęło się bardzo dobrze, opowieść o pobycie w Auschwitz jest bardzo obrazowa, przejmująca i widać, że autorka solidnie się przygotowała aby jak najdokładniej odtworzyć tą nieludzką rzeczywistość. Jednak mam wrażenie, że ten wątek za szybko się skończył i został przykryty przez trochę baśniową opowieść o miłości od pierwszego wejrzenia i kochankach, którzy zostają rozdzieleni przez los. Trochę mi to zgrzytało i odbierało mocy opowieści obozowej. Spłycało coś co nie powinno zostać spłycone, co powinno wybrzmiewać głośno i pełną mocą.

Druga część książki to naprzemiennie powojenne losy Letycji mimo powojennych trudności, bardzo baśniowe i romantyczne oraz współczesna opowieść o Grecie i jej poszukiwaniu samej siebie oraz drogi do wybaczenia ojcu.

,,Ocalona" nie jest słabą książką. Ma dużo ciekawych momentów, jest napisana pięknym, poetyckim językiem ale mam poczucie, że jest w niej za dużo wątków, przez co te które powinny rezonować najmocniej gubią się wśród zwyczajności. Ta historia oddziałuje na emocje, wzrusza i daje nadzieję ale mogłaby mocniej. Liczyłam na coś zdecydowanie silniejszego, co wbije mi się na długo w pamięć a dostałam tylko sympatyczną historię na kilka wieczorów. 


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu MUZA SA!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz