niedziela, 22 kwietnia 2018

,,Fala gniewu" Winston Graham

 Tytuł oryginału: The Angry Tide

Po raz siódmy wracam do sagi o rodzinie Poldarków. I mimo, że wiele się tam zdarzyło nadal tak samo wciąga i kradnie czas jak na początku.

Życie Rossa jest już zupełnie inne. Nie jest wyrzutkiem i awanturnikiem ale poważanym i szanowanym członkiem społeczności, posłem, kimś o kogo uwagę się zabiega. Ale mimo tego jak wiele w życiu osiągnął swoją pracą i determinacją nadal w głębi duszy pozostał tym kim był: szarpanym wichrami niepokoju, zalanym falą gniewu i targanym emocjami człowiekiem, który próbuje żyć na przekór utartym zasadom. I chociaż w jego małżeństwie pozornie zapanował spokój i wybaczenie, Ross nadal pamięta i nie umie przejść nad zdradą Demelzy do porządku dziennego. Oboje na nowo muszą nauczyć się poskładać swoje życie, szczególnie, że wokół nich zapanują niespokojne czasy i z wieloma tragediami i dramatami przyjdzie im się zmierzyć.

Ta część to jedna z obszerniejszych ale nawet nie wiem kiedy ją skończyłam. Chyba sama się czytała. Faktem, jest że dzieje się dużo, praktycznie w każdym wątku i trudno byłoby mi wybrać ten jeden dominujący. Nadal pierwsze skrzypce grają Ross i Demelza ale nie mniej ważna i wciągająca jest historia Drake i Morwenny, Dwighta i Caroline czy George'a i Elizabeth. Wszystkie te związki przejdą wzloty i upadki, chwile bólu, niepewności, mozolnego i trudnego budowania wszystkiego od początku. Chyba nikomu nie uda się uniknąć zranienia i cierpienia, każda z postaci będzie musiała sama pokonać swoją ,,falę gniewu" i spróbować określić co dla niej jest ważne oraz jak powinna o to walczyć. Niektórzy postąpią głupio, brawurowo, inni wreszcie pokonają strach ale będą i tacy co stracą wszystko. Życie nikogo nie oszczędzi.

Graham to mistrz pisania klimatycznych, pozornie powolnych w swoim rytmie powieści ale mimo to przepełnionych emocjami powieści. Mają swój nurt pełen nieoczekiwanych zakrętów i załomów ale i chwil spokoju. Jedno jest pewne, nie chce się odkładać na półkę takich książek.

p.s. WYZWANIE 2018 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  106,2 cm - 3,8 cm = 102,4 cm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz