Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dagmara Rek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dagmara Rek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

,,Wioska tajemnic" Dagmara Rek


 Romantyczna, nastrojowa okładka sugeruje powieść, która będzie oddziaływać na uczucia. Jednak jest to tylko złudzenie a między okładkami kryje się opowieść, którą nie umiem jednoznacznie ocenić ani zaklasyfikować. To już kolejna książka, którą czytam w tym roku, której bohaterką jest pisarka pogrążona w kryzysie twórczym. Marcelina ma na swoim koncie kilka książek ciepło przyjętych przez czytelników ale na razie nie doczekała się bestsellera. Ostatnie miesiące nie były dla niej łatwe, była oskarżona o plagiat a teraz nie umie znaleźć tematu na kolejną opowieść. Sfrustrowana, za radą wydawcy wyrusza na urlop. Trafia do małej wioski o romantycznej nazwie Most Zakochanych, która skrywa kilka tajemnic.

Początkowo miałam wrażenie, że autorka prowadzi dialog z czytelnikiem i próbuje mu wytłumaczyć na czym polega praca pisarza i z jakimi trudnościami musi się on mierzyć. To trochę spowiedź, trochę wylewanie żalów, trochę próba pokazania świata, który obrósł bardzo romantyczną otoczką (przyznać się, kto nie marzył o napisaniu książki a potem sława na miarę Kinga, Roberts czy Mroza). Z jednej strony jest to ciekawy zabieg ale cały czas byłam ciekawa gdzie to doprowadzi główną bohaterkę. A trafia ona do wioski jak z bajki. Przyjaźni mieszkańcy, sielski klimat ale wyczuwalny jest cień, coś niedopowiedzianego i zakłócającego idealny pejzaż. Gdy Marcelina poznaje lokalnego pisarza dowiaduje się, że napisał on kiedyś powieść, w której próbował rozgryźć sekret wsi. Ujawnił dużo ale to co najważniejsze, nadal jest poza jego zasięgiem. Jednak teraz, z pomocą dziewczyny jego powieść ma szansę na zakończenie i odkrycie co dokładnie dzieje się we wsi.

Powieść jest bardzo prosta w swojej konstrukcji. Szybko poznajemy rozwiązanie i trochę pozostawia ono w poczuciu niedosytu. Jako namiętny czytelnik kryminałów chciałam więcej odpowiedzi, więcej szczegółów. Tak jak mieszkańcy Mostu Zakochanych czekali na drugi tom powieści Jacka Hermana, ja chcę więcej akcji i dowiedzieć się działo się później. Bo Marcelina rozwiązała zagadkę, napisała upragniony bestseller ale gdzieś brakło mi całego tła kryminalnego. Gdy zaczęło rodzić się napięcie i zaczęła pracować wyobraźnia nagle wszystko się wyjaśniło. Tak, wiem, prawdziwa kryminalna akcja byłaby sprzeczna z nastrojowym, spokojnym klimatem powieści. Bo tu nie może być prawdziwego poczucia zagrożenia, prawdziwych niebezpieczeństw. Tutaj jest ciepła opowieść o ludziach, kolejnych szansach, podnoszeniu się po porażce i nadziei, że właściwy moment nadejdzie. 


Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu WasPos i Autorce!