czwartek, 28 października 2021

,,Święto ognia" Jakub Małecki

 

Chyba wystarczy przeczytać jedną powieść Jakuba Małeckiego by się zakochać. Zakochać w jego opowieściach, zwyczajnych ale skrywających w sobie magię. Niby takich jakich miliony rozgrywa się obok nas. Jednak on z mistrzostwem i niesamowitym wręcz wdziękiem wyłuskuje z tej przeciętności to co najważniejsze. Z czułością i delikatnością pochyla się na problemami i bezbłędnie uwypukla bolące miejsce.

Dokładnie tak jest w jego najnowszej powieści - opowieści ,,Święto ognia". Tym razem bohaterami jest trzyosobowa rodzina. Najmłodsza córka, Anastazja, urodziła się z porażeniem mózgowym. Opiekują się nią ojciec i starsza siostra, Łucja - tancerka Baletu Polskiego. Autor po kolei każdego z bohaterów dopuszcza do głosu. To pozwala lepiej poznać zarówno historię pozbawionej matki rodziny, jak i lepiej zrozumieć wzajemne relacje pomiędzy bohaterami. Pomimo wzajemnej troski, panuje pomiędzy wiele niedomówień, niezrozumienia, opuszczenia. Każdy próbuje na swój sposób radzić sobie z życiem, nie próbując nawet szukać wsparcia.

Małecki jak zawsze jest oszczędny w słowach. Tutaj także nie potrzeba ozdobników czy wielu opisów by oddać osamotnienie bohaterów, ich przytłoczenie czy chorobliwą, mogącą doprowadzić do tragedii ambicję. Autor kolejny raz pięknie opowiada o zwyczajnych ludziach. Bez nadęcia, z prostotą. Stają się oni dzięki temu bardziej bliscy a nich problemy wręcz namacalne. To kolejna opowieść, którą nie tylko się czyta ale także przeżywa. Polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz