Tytuł oryginału: Call the Canaries Home
Dwadzieścia pięć lat temu trzy dziewczynki zakopały w ogrodzie ich ówczesnego domu kapsułę czasu i przysięgły sobie, że kiedyś po nią wrócą. Właśnie teraz nadszedł ten czas. Tylko, że młode kobiety nie są już tak blisko ze sobą. Przyjeżdżają aby wskrzesić przeszłość i spotkać się wspólnie w domu babci. Każda z sióstr niesie swój bagaż doświadczeń: nadopiekuńcza matka, wyobcowana profesorka angielskiego z wielkiego miasta i kelnerka w podrzędnej jadłodajni uwikłana w związek bez przyszłości. Każda z nich, nawet nieświadomie, ciągnie za sobą ciężar wydarzeń z przeszłości i próbuje sobie poradzić z tym co na zawsze zniszczyło ich rodzinę: zaginięciem czwartej z nich.
,,Gdy powrócą kanarki" to pozornie książka jakich wiele. Opowiada o sile siostrzanych uczuć oraz radzeniu sobie z traumami przeszłości. Prosta, raczej przewidywalna ale tkwi w niej coś, co ją wyróżnia na tle wielu podobnych. Tutaj bohaterki nie próbują być heroskami. Mają poplątane życie, nie umieją się dogadać, czasem są śmieszne w swoim uporze i tragiczne w tym jak mocno nie chcą skonfrontować się z przeszłością. Jednak ona do nich wróci. Muszą zmierzyć się nie tylko z własnymi dramatami ale także ze spuścizną rodziców i dziadków. Z tego powstaje tragikomiczna opowieść o poszukiwaniu samego siebie, radzeniu sobie ze stratą oraz uczeniu się jak odbudować więzi, które dawno temu się przerwało. Ogromną rolę odgrywa tu siostrzana więź, nieidealna, może trochę szorstka i bezwzględna, ale cały czas unikalna i działająca wtedy gdy najbardziej jej potrzeba.
,,Gdy powrócą kanarki" to wzruszająca, poruszająca powieść, którą czyta się emocjami. Wywołuje zarówno uśmiech jak i łzy. Wkurza ale i daje nadzieję. Jest pełna sprzeczności, tak jak i pełne sprzeczności są relacje międzyludzkie. To nie tylko opowieść o przeszłości i tajemnicy jaką skrywa ale i o przyszłości, i więzi, której nie da się tak łatwo zerwać.
p.s. WYZWANIE 2026 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 33,2 cm - 2,7 cm = 30,5 cm

Zaciekawiła mnie ta historia, brzmi ciekawie.
OdpowiedzUsuńDigging up a twenty-five-year-old time capsule with estranged sisters is such a gripping setup. I love how messy, stubborn, deeply flawed these characters are; it makes them feel incredibly human. Imperfect sibling relationships are honestly the most realistic ones. The mystery of the missing fourth sister has me super curious. This is going straight on my TBR pile; sometimes a bittersweet family drama is exactly what you need to read.
OdpowiedzUsuń