Serię z komisarzem Bondysem uwielbiam i zawsze z niecierpliwością czekam
na kolejny tom. Lubię tego nieszablonowego policjanta i klimat
Bydgoszczy końcówki lat 90tych. Dlatego tym gorzej się czuję gdy muszę
oceniać ,,Mary Miasta", bo daleko im do poprzednich części.
,,Mary
Miasta" rozgrywają się krótko po zamknięciu poprzednich dramatycznych
spraw. Bohaterowie nadal dochodzą do siebie. Mimo, że nadal wokół
rozgrywają się dramaty i popełniane są zbrodnie to wygląda jakby nie
dotyczyły. Zamiast tego odzywa się przeszłość. Bondys dostaje tajemniczą
wiadomość, która ożywia koszmar, który powinien zostać zapomniany.
Komisarz musi opuścić swoje ukochane miasto i ruszyć w Polskę by
zmierzyć się z własną przeszłością i kimś kto nie zapomniał.
,,Mary
Miasta " bardzo mnie denerwowały brakiem wyraźnej fabuły i
niepotrzebnym powtarzaniem po raz kolejny rzeczy dobrze już znanych. Nie
wiem czy autorka chciała w ten sposób podbić dramaturgię czy uważa że
czytelnik ma której pamięć ale po którymś z kolei przypomnieniu sprawy
Serpenty czy podkreśleniu jak mroczne jest Miasto miałam ochotę wyrzucić
książkę przez okno, szczególnie że nic nie posuwa to akcji do przodu. A
co do samej akcji to nie ma jej tu za wiele. Jest dużo nic nie
wnoszących wypełniaczy jak wątek Beaty, który pojawia się na chwilkę,
sugeruje związek z główną fabułą po czym urywa się by nie wrócić.
Przeszłość
Bondysa mogłaby być ciekawa ale mam poczucie, że nie w pełni
wykorzystano ten wątek. Sprawia wrażenie jakby został ucięty w połowie.
Zresztą cała książka jest taka. Finał nie daje odpowiedzi. Zostawia z
ogromem pytań i wydaje się być ucięty tuż przed tym co powinno się
jeszcze wydarzyć.
,,Mary Miasta " są najsłabszą częścią cyklu.
Słabo poprowadzoną, przegadaną, sprawiająca wrażenie, że autorka
straciła panowanie nad wątkami i bohaterami. Zupełnie niepotrzebnie
wraca do tego co było zamiast popychać fabułę do przodu. Mam jednak
nadzieję że to tylko wypadek przy pracy i kolejny tom wróci do poziomu
pierwszych.
poniedziałek, 27 lipca 2026
,,Mary Miasta" Hanna S. Białys
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz