niedziela, 28 lutego 2016

,,Dom tajemnic" Lorena Martin D.

Tytuł oryginału: Investing Gods

Nigdy nie ukrywałam, że jestem fanką skomplikowanych rodzinnych sag. Uwielbiam, gdy bohaterowie postanawiają poznać przeszłość swoją i swojej rodziny a im głębiej sięgają w przeszłość i więcej sekretów odkrywają tym lepiej. Tym bardziej zrozumiałym jest, że ,,Dom tajemnic" było powieścią, którą koniecznie MUSIAŁAM przeczytać.

Młoda Amerykanka, Amada, zaintrygowana murem milczenia jakim otoczyły historię rodziny jej babcie - Carmina i Hilda, postanawia sama na własną rękę okryć jakie wydarzenia stoją za takim a nie innym zachowaniem. W tym celu zaczyna się spotykać z sędziwym przyjacielem domu, Davidem. Jakież będzie jej zdziwienie gdy okryje koleje losu jej przodków i zrozumie, że najważniejszą osobą dramatu trzech kobiet był jej dziadek - Ramiro.

Opowieść zaczyna się lekko i przyjemnie. Najpierw serwowane są zabawne, czasem trochę wstydliwe i przykurzone anegdoty. Jest to jednak wstęp, który przygotowuje czytelnika do zmierzenia się z prawdziwie bolesnymi i strasznymi szczegółami. ,,Dom tajemnic" obejmuje ponad dwadzieścia lat trudnych dziejów Europy i Meksyku. Bohaterowie doświadczają okrucieństwa dwóch wojen. Dotyka ich wojna domowa w Hiszpanii i II wojna światowa w okupowanej Warszawie. Mocno zarysowane tło historyczne wpływa i determinuje życie wielu osób. Druga, warszawska część jest mroczna, okrutna i bezlitosna. Pozbawia złudzeń i nadziei ale równocześnie wiele wyjaśnia i pokazuje niezmienne mechanizmy według których funkcjonuje świat.

piątek, 26 lutego 2016

,,Łzy księżniczki" Jean Sasson

Tytuł oryginału: Princess. More Tears to Cry. My Life Inside One of the Richest, Most Conservative Kingdoms in the World

Media w Europie są pełne ,,wojujących" feministek, uparcie twierdzących, że kobiety mają mniejsze prawa i przywileje niż mężczyźni. Są sfery gdzie taki pogląd ma rację bytu, jednak większość to doszukiwanie się dziury w całym i budowanie fałszywej opinii całemu ruchowi feministycznemu. Szczególnie krzywdzi to te kobiety, które walczą o prawa dla siebie i innych w krajach, gdzie władza mężczyzn jest podyktowana z góry nakazami prawa i religii.

Jednym z takich krajów jest Arabia Saudyjska. Państwo, które szczyci się swoim bogactwem oraz dążeniem ku postępowi i nowoczesności. Jednak te przywileje zarezerwowane są dla jednej grupy mieszkańców - mężczyzn. Kobiety nadal obowiązuje radykalne prawo nie pasujące do naszego, europejskiego wyobrażenia współczesności. Zmuszone są do noszenia długich szat, zakrywania twarzy w miejscach publicznych, nie wolno im prowadzić samochód ani przemieszczać się bez męskiego opiekuna. Dodatkowo opiekun decyduje o życiu i śmierci podległych mu matek, żon, córek.

Osobą, która walczy z tym archaicznym systemem jest jedna z przedstawicielem rodziny panującej, księżniczka Sułtana Al'Sud. Doskonale zdaje sobie sprawę, że jej możliwości, pomimo znacznego bogactwa są ograniczone. Nie ma możliwości zmienić prawo, utarte obyczaje czy mentalność rodaków. Działa jednak tam gdzie tylko pojawia się cień szansy. Wspiera finansowo biedne rodziny, umożliwia edukację młodych dziewcząt, podejmuje próby ratunku pobitych i zranionych młodych kobiet. Jednak przede wszystkim opowiada. Opowiada o swoim kraju, który jest równocześnie piękny i przerażający. Aspirujący do mierzenia się z państwami Europy i Ameryki ale jednocześnie pozostający w mrokach przeszłości. Sułtana mówi z dumą o tym co na przestrzeni ostatnich lat udało się zmienić, o wszystkich małych sukcesach ale i z bólem wspomina o gwałtach, śmierci i cierpieniach zadawanym swoim rodaczkom. Jest opowieść bawi, budzi uśmiech radości ale i wstrząsa, przeraża i porusza nawet najtwardsze serca gdy mówi o gwałtach na małych dzieciach.

Nie jest to jednak smutna książka. Bije z niej radość i nadzieja, że coś się zmienia a zmiany idą ku dobremu. Sułtana obiecuje, że nie zaprzestanie swojej walki aby wyplenić najbardziej wstydliwe i bolesne przypadki. Wierzy, że w końcu jej kraj będzie państwem, z którego zawsze może być dumna. Polecam gorąco.

środa, 24 lutego 2016

,,Podróże po skryptorium" Paul Auster

Tytuł oryginału: Travels in the Scriptorium

Niewielkie rozmiary, tytuł sugerujący opowieść o książkach i totalne zaskoczenie. Chyba tak najkrócej można podsumować tę opowieść. Opowieść dziwną, niespotykaną, zaskakującą. Opowieść, która zaczyna się nagle, stopniuje napięcie i ... kończy.

Od pierwszych słów tkwimy razem z bohaterem, starszym mężczyzną, w jego małej, zamkniętej i wyizolowanej przestrzeni. Nie wie on gdzie jest, kim jest i dlaczego znajduje się akurat tutaj. Czemu ma służyć dziwna terapia? Co łączy go z pojawiającymi się postaciami? W pomieszczeniu znajduje on maszynopis będący relacją tajemniczego więźnia, z którym nasz bohater odczuwa dziwną więź.

,,Podróże po skryptorium" to historia inna niż wszystko co ostatnio czytałam. Mroczna, klaustrofobiczna, tajemnicza, budząca nie do końca zrozumiały strach ale w dziwny sposób fascynująca. Trudno się od niej oderwać przed końcem i poznaniem jej sekretów. Tak jak główny bohater, Niewiadomski, zostajemy pozostawieni sami sobie, niepewni co się stanie i jak powinniśmy to interpretować. Snujemy domysły, próbujemy zrozumieć detale a i tak gubimy się w natłoku prozaicznych banałów. Jest ta kawał dobrej literatury, która zmusza do myślenia i zmiany spojrzenia na otoczenie.

p.s. WYZWANIE 2016 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 127,7 cm - 1,6 cm =126,1 cm  

wtorek, 23 lutego 2016

,,Zaginięcie" Remigiusz Mróz


Telefon w środku nocy nigdy nie wróży niczego dobrego a szczególnie gdy odbiera go Joanna Chyłka. Zdesperowana, dawna znajoma dzwoni by prosić o pomoc. Jej trzyletnia córka zaginęła. Policja jest bezradna, nikt nie wysuwa żądania okupu więc bardzo szybko pojawia się podejrzenie, że musiało dojść do zabójstwa dziecka a rodzice stają się głównymi podejrzanymi. Chyłka i nieodłączny Zordon mają trudne zadanie przed sobą, muszą bronić oskarżonych i dążyć do ich uniewinnienia, chociaż sami nie do końca wierzą w ich niewinność. Oczywiście, przeszkody się piętrzą, ślady gubią, świadkowie znikają, wątki mieszają. Ale nasi bohaterowie nie byliby sobą gdyby zważali na takie drobiazgi. Na przekór wszystkiemu prą do przodu, pakując się w (oczywiście!) największe kłopoty.

,,Zaginięcie" to drugi tom cyklu o prawnikach z warszawskiej kancelarii Żelazny & McVay zapoczątkowanego z niezłym hukiem przez ,,Kasację". Tutaj jest trochę słabiej. Bo o ile sprawa jest elektryzująca to brakło czegoś wokół. Inaczej toczy się akcja, nie ma aż tak dużo jak wcześniej szybkiego, szalonego, wręcz filmowego tempa. Brak drastycznych zwrotów w śledztwie i procesie. W paru miejscach jest wręcz powtórka schematu z pierwszego tomu. Na plus jednak są bohaterowie, szczególnie Kordian, który tutaj zaczyna się wysuwać na plan pierwszy. Świetnie bawiłam się czytając ich dialogi i obserwując starcia.

Przyznaję, że ,,Kasacja" rozbudziła mój apetyt na dużo, dużo więcej. Chciałam mocnej akcji, ostrych strać na sali sądowej i po za nią, chciałam krwi i brawury. Liczyłam na balansowanie na granicy prawa i nieszablonowego zachowania. I po części to dostałam, jednak w mocno okrojonej i złagodzonej wersji. Mróz trochę zastopował akcję przez większość powieści ale mam nadzieję, że to tylko branie oddechu przed kolejną odsłoną bo finał ,,Zaginięcia" zapowiada potężne uderzenie w ,,Rewizji".

p.s. WYZWANIE 2016 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 131,4 cm - 3,7 cm =127,7 cm    

niedziela, 21 lutego 2016

,,Jego przyjemność" Lorraine Heath

Tytuł oryginału: Pleasures of a Notorious Gentleman


Stephen Lyons nie miał w życiu wielu powodów do dumy. Szalał, uwodził, skandal gonił skandal. Jednak pewnego dnia postanowił wyruszyć na wojnę. Po dwóch latach wraca ale pozbawiony wspomnień. Uraz głowy wymazał z jego pamięci wszystko to co zdarzyło się na froncie. Jakże wielkie będzie jego zdziwienie gdy w jego domu pojawi się młoda dziewczyna z dzieckiem na ręku, twierdząc, że on jest ojcem. On nic nie pamięta, Mercy czegoś nie mówi. Oboje wojna dotkliwie skrzywdziła, coś im zabierając. Teraz będą musieli podjąć wyzwanie rzucone przez los i na nowo spróbować rozpocząć życie.

,,Jego przyjemność" to typowy romans historyczny. Raczej przeciętny ale nie można odmówić mu pewnego uroku. Ciekawym wątkiem są wojenne wspomnienie Stephena, to jak powoli odkrywa przemianę  jaka w nim zaszła w trakcie tych dwóch lat. Interesujące jest szczególnie jeśli pamięta się jego sylwetkę z poprzedniego tomu cyklu, gdzie uchodził za hulakę, uwodziciela i utracjusza. Teraz pojawia się w nim powaga, dojrzałość, odpowiedzialność za innych oraz szlachetność. Doskonałym jego uzupełnieniem  staje się Mercy. Oboje silni, zdecydowani bohaterowie, walczący ze swoimi tajemnicami.

,,Jego przyjemność" polecam na leniwe niedzielne popołudnie. Odpręży, zrelaksuje i będzie idealnym przerywnikiem między i nnymi lekturami.

,,Niewinność" Dean Koontz

Tytuł oryginału: Innocence

Dean Koontz kojarzył mi się głównie z horrorami i thrillerami, którymi zaczytywałam się w czasach gimnazjalnych. Pozostało mi wspomnienie historii, które mogłyby wyjść z połączenia Stephena Kinga z Grahamem Mastertonem. I tego właśnie się spodziewałam. Autorowi udało się mnie zaskoczyć. Zamiast horroru, na który byłam przygotowana dostałam historię, która wymyka się wszelkim klasyfikacjom.

Dwudziestosześcioletni Addison żyje samotnie w kanałach miejskich, ukrywając się przed ludźmi. Należy do nielicznych ,,kreatur", których wygląd budzi agresję w ludziach i każdy chce go zabić. Jego życie ulegnie zmianie gdy pewnej nocy spotka osiemnastoletnią Gwen. Dziewczyna ucieka przed zabójcą je ojca. Chłopak pomaga jej i tak rodzi się między nimi nietypowy związek. Ona nie może nigdy zobaczyć jego twarzy a jemu nie wolno jej dotknąć. Młodzi przemierzają pogrążone w ciemnościach nocy miasto próbując wzajemnie poznać i zrozumieć swoje lęki oraz uciec przed zagrażającym im złem.

Pierwszym moim skojarzeniem po lekturze było, że z ,,Niewinnością" jest trochę jak z muzyką rockową. Czasem rockmeni przyzwyczają nas do ostrych, głośnych, drapieżnych utworów by potem, nagle wydać delikatną balladę. Niby czuje się diametralną różnicę ale specyficzny styl pozostaje. I tak jest tutaj. Koontz zaserwował nastrojową, oniryczną ale i mroczną historię niezwykłego uczucia. Jego bohaterowie nie pasują do świata. Otoczenie zagraża im na każdym kroku. Muszą uciekać i ukrywać się. Wszystko jest mroczne, złe i niebezpieczne a oni trwają pośrodku. Początkowo historia wydaje się nie mieć sensu ani celu, do którego ma zmierzać. Dopiero finał wszystko wyjaśnia i nadaje kontekst każdemu zachowaniu  czyniąc je zrozumiałym.

,,Niewinność" spodoba się wszystkim tym, którzy lubią niebanalne, tajemnicze historie silnie osadzone w świecie urban fantasy.

środa, 17 lutego 2016

,,Rut" Francine Rivers


 Tytuł oryginału: Unshaken: Rut

,,Rut" to trzecia, środkowa część cyklu ,,Rodowód łaski", skupiającego się na historiach pięciu kobiet wymienionych z imienia w rodowodzie Jezusa. Były to Tamar, Rachab, Rut, Batszeba i Maria.

Ten tomik stanowi sfabularyzowaną opowieść zawartą oryginalnie w Księdze Rut. Prezentuje dzieje trójki postaci Rut, jej teściowej Naomi i Booza. Tytułowa bohaterka decyduje opuścić się rodzinną krainę i razem z teściową wyruszyć do Betlejem. Staje się przez to symbolem ogromnej miłości, poświęcenia i wierności. Nie bacząc na przeciwności i własne szczęście opiekuje się starszą kobietą cały czas wierząc, że Bóg ma ją w swojej opiece.

Pomimo, że nie ma tutaj nic więcej niż to co można znaleźć w Biblii, warto sięgnąć po tę książeczkę. Przybliża ona dzieje Rut w prostszy i bardziej zrozumiały dla współczesnego czytelnika sposób. Delikatnie nakreśla tło społeczne i w przystępny sposób wyjaśnia zawiłości prawa żydowskiego, co sprawia, że zachowania bohaterów stają się bardziej zrozumiałe. Dodatkowo autorka stara się podkreślić te aspekty osobowości postaci, które jej zdaniem są najważniejszymi cechami, determinującymi ich postępowanie. W przypadku Rut - jest to miłość. To ona pokierowała ją do pozostania z Naomi i pozwoliła spotkać Booza.

Książeczka zakończona jest krótkim rozdziałem zawierającym materiał pomocny w samodzielnej lekturze Biblii oraz przy podjęciu próby poszukiwań odniesień do współczesnego życia. Są tam fragmenty tekstu oraz wskazówki i pytania zmuszające do refleksji.

p.s. WYZWANIE 2016 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 132,9 cm - 1,5 cm =131,4 cm