środa, 18 marca 2026

,,Ostatni rycerz" Margit Sandemo

Tytuł oryginału: Den siste ridder

 W pokoleniu potomków Tengela Dobrego, których przygody obserwowaliśmy od ,,Zimowej zawieruchy pozostała jeszcze jedna osoba. Wydarzenia, od których wszystko się zaczęło odcisnęły straszliwe piętno na wrażliwym Tristanie. Nawet obecnie, jako dorosły mężczyzna, nie umie znaleźć swojego miejsca na świecie. Osamotniony żyje na duńskim dworze. Wszystko zmienia się w dniu gdy poznaje dotkniętą straszliwą chorobą księżnę Hildegardę. Kierując się rycerskim honorem zapewnia ochroną jej i jej córce oraz nieoczekiwanie zostaje wplątany w obronę króla przed spiskiem zagrażającym jego życiu.

Przyznam, że jestem zaskoczona jak bardzo podobał mi się ten tomik. Oczywiście obfituje w tragiczne i dramatyczne wydarzenia, pojawiają się też Villemo, Dominik i Ulvhedin ale to spokojna, wrażliwa osobowość  Tristana dominuje. Jest to zaskakujące po tomach gdzie najważniejszy był spryt, gdzie dużo mówiło się o sile i niezwykłych umiejętnościach. Tristan w porównaniu z pozostałymi bohaterami jest zupełnie zwyczajny ale tutaj to właśnie zwyczajność i dobroć okazują się być najpotężniejszą siłą, która może zaleczyć zadawane latami rany. Ten tomik ma w sobie coś kojącego. Pokazuje także zupełnie inne oblicze miłości niż to do czego już zdążyła nas przyzwyczaić saga. Nie ma gwałtownych wybuchów namiętności, szaleńczej fascynacji czy pierwotnych instynktów. Zamiast tego jest bliskość, obecność i spokojne uczucie wyrastające z przyjaźni oraz wzajemnego zrozumienia.

W ,,Ostatnim rycerzu" czuć, że pewna epoka w dziejach rodu dobiegła końca. Niektóre tajemnice zostały wyjaśnione, zapanował względny spokój i można czekać na nadejście kolejnego stulecia a razem z nim na pojawienie się nowych bohaterów. 


 p.s. WYZWANIE 2026 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 113,3 cm - 1,6 cm = 111,7 cm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz