poniedziałek, 16 marca 2026

,,Głód Bogów" John Gwynne

 

Tytuł oryginału: The Hunger of the Gods
 
Świat, w którym bogowie byli martwi przestał takim być. Uwięziona bogini smoczyca wyrwała się na wolność i zaczęła zbierać sojuszników by przejąć władzę. Stanowi zagrożenie dla wszystkich, a jedynym kto może ją pokonać jest inny bóg. Jednak zagrożenie czyha nie tylko z tej strony. Orka nadal się nie poddaje i zrobi wszystko by odzyskać syna. Elvara zostaje postawiona przed decyzją, która odmieni życie nie tylko jej ale i innych. Varg razem z Krwiozaprzysiężonymi przemierza kontynent ucząc się czym jest kompania, przyjaźń i lojalność. Pojawiają się też nowi bohaterowie, którzy tkają własne intrygi i chcą wykorzystać zamęt jaki zapanował na świecie.

,,Głód Bogów" to drugi tom epickiej serii fantasy, stylizowanej na sagę skandynawską. Jest mrocznie, niebezpiecznie, brutalnie i dlatego na tym tle lepiej widać cechy bohaterów: ich męstwo, lojalność, poczucie honoru czy braterstwa zawiązanego w trakcie walki na śmierć i życie. Tutaj nie ma miejsca na bierność czy obojętność, trzeba podejmować decyzje i iść do przodu, walczyć by nie dać się zabić. Mimo, że tom bezpośrednio kontynuuje wątki rozpoczęte w ,,Cieniu bogów" to nie ma szans na monotonię czy stagnację. Akcja jest żywa, pełna zaskoczeń, intryg i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Sojusze bywają kruche ale więź wykuta w walce znaczy więcej niż traktat. Równowaga sił zostaje zachwiana gdy pojawia się bóg ale gdy będzie ich więcej wszystko może się zdarzyć.

Cykl o Krwiozaprzysiężonych to z pewnością jedna z lepszych opowieści na jakie trafiłam w ostatnim czasie. Barwa, epicka, zachwycająca bogactwem świata i detali. To nie tylko widowiskowe sceny walk, to też pełnokrwiści bohaterowie postawieni przed próbą, która pokazuje kim są na prawdę. To tutaj widać najlepiej co nimi kieruje, ich myśli, uczucia i emocje. To też mroczny świat legend i sag, które ożyły w swej najbardziej przerażającej formie. Polecam!
 
 
 
 p.s. WYZWANIE 2026 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 117,7 cm - 4,4 cm = 113,3 cm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz