Czy wyobrażacie sobie jakikolwiek amerykański sensacyjny film lub serial bez teorii spiskowej? Roswell, UFO, zabójstwo Kennedy'ego, 9/11, tajemnice CIA? Przecież to klasyka jednoznacznie kojarząca się z USA. Każde z tych haseł od razu przywołuje konkretne skojarzenia i historie. Tylko czy w ogóle mamy pojęcie z czego to wynika? Co sprawiło, że w ogóle mogło powstać zjawisko określane jako ,,teoria spiskowa" i dlaczego pewne wydarzenia z automatu wpisały się w tę kategorię. I tu wchodzi Piotr Tarczyński, który zabiera czytelnika w fascynującą podróż przez historię Stanów Zjednoczonych od początku ich państwowości aż po współczesność i w prosty, klarowny, zrozumiały sposób tłumaczy całe zjawisko.
To nie tylko historia Stanów Zjednoczonych w pigułce, absolutnie ciekawej i wciągającej lepiej niż nie jedna powieść kryminalna, szpiegowska czy paranormalna. To też ciekawe spojrzenie na Amerykanów jako społeczeństwo i próba wyjaśnienia dlaczego właśnie tam teorie spiskowe znalazły podatny grunt. Pierwsze amerykańskie społeczności w czasach wojny o niepodległość dopatrywały się wszędzie ingerencji brytyjskiego króla i chociaż szpiedzy i agenci byli, to nie w takich ilościach jak chciano by wierzyć. Potem tajemniczy masoni, iluminaci, agenci obcych państw z najbardziej rozpalającymi wyobraźnię sowieckimi agentami na czele. Amerykanie dopatrywali się spisków bo tak potężny naród można zwyciężyć tylko podstępem. Czy rzeczywiście tak było?
,,Oślizgłe macki, wiadome siły" to świetnie napisana praca, która w sposób przejrzysty przeprowadza od punktu A do Z. Dzięki temu łatwiej zrozumieć to co obecnie dzieje się w Stanach, a w efekcie na świecie. Ogromna polaryzacja społeczeństw czy nieufność wobec obcych nie są nowym zjawiskiem. To wszystko ma za sobą długą drogę radykalizacji i narastającej nieufności. Tak, wpłynęły na to zarówno błędne jak i celowe działania władz. Ale o tym najlepiej opowie Piotr Tarczyński więc gorąco zachęcam do sięgnięcia.
p.s. WYZWANIE 2026 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 103,1 cm - 4,1 cm = 99,0 cm

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz