środa, 4 lutego 2026

,,Liliowe opium" Julia Gambrot

 

,,Liliowe opium" to kolejna po ,,Różanym eterze" powieść opowiadająca o losach czterech młodych kobiet, które na początku XX wieku rzuciły wyzwanie męskiemu światu i postanowiły zostać lekarzami. Obecnie, po skończeniu studiów każda z nich znalazła swoją niszę i z determinacją, na przekór konwenansom wykonują wymarzony zawód. Większość z nich zawarła też związki małżeńskie, jedynym wyjątkiem jest Lilia von Schiller. Młoda kobieta długo się opiera ale gdy pojawia się dawny adorator postanawia ulec presji i przyjąć oświadczyny, zdając sobie od początku sprawę, że będzie to małżeństwo z rozsądku. Jej małżeństwo zbiega się w czasie z serią wydarzeń: miastem wstrząsają brutalne zabójstwa kobiet, pojawia się zaginiona córka zmarłego brata a w oddali pobrzmiewają echa zbliżającej się Wielkiej Wojny.


,,Liliowe opium" zapowiadało się na powieść, od której ciężko będzie się oderwać. Kojarzyłam już styl pisarki i miałam nadzieję na opowieść mieszającą style i zawieszoną gdzieś pomiędzy baśnią a powieścią gotycką. Tylko, że tym razem autorka poszła w zupełnie innym kierunku. W powieści jest kilka naprawdę ciekawych wątków, jednak wszystko musi ustąpić miejsca medycynie. Nagromadzenie różnych, zarówno nieoczywistych jak i zupełnie zwyczajnych przypadków medycznych jest potężne. Właściwie przytłaczające. Gdyby powieść miała być stylizowana na dziennik pracy lekarza z początku XX wieku, byłoby to oczywiste. Jednak tutaj mamy po trochu do czynienia z kryminałem, powieścią obyczajowo-historyczną oraz romansem. Wszystko to musi zejść na drugi plan na rzecz medycyny. Ja czułam się momentami mocno przytłoczona i znudzona oraz wybijałam się z wątków. Zresztą mam wrażenie, że autorka też bo najciekawsze wątki zakończyła pośpiesznie mimo, że wcześniej udawało się jej całkiem nieźle budować napięcie.

Zdecydowanie ,,Liliowe opium" jest powieścią przegadaną. Spokojnie można by wyciąć połowę treści bez szkody dla fabuły. Ciekawie obserwuje się codzienność kobiet-medyków ale kumulacja co rusz to innego przypadku medycznego jest przytłaczająca. Również wybory i decyzje samej głównej bohaterki momentami bywają dyskusyjne. Zdecydowanie najciekawiej wypada pokazanie życia w pruskim mieście w czasie Wielkiej Wojny. Z ogromnym zainteresowaniem obserwowałam wydarzenia I wojny światowej z tej perspektywy. Całościowo mam wrażenie, że w tej powieści jest za dużo wszystkiego, przez co szybko nuży. Ma jednak kilka plusów, kilka tajemnic, które nie pozwalają odłożyć jej przed końcem.

 p.s. WYZWANIE 2026 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 141,3 cm - 4,7 cm = 136,6 cm.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz