poniedziałek, 7 czerwca 2021

,,Latarnia" Deborah Lawrenson

 Tytuł oryginału: The Lantern
 
Jednym z rodzajów książek, po które sięgam regularnie, są powieści obyczajowe, w których przeszłość miesza się z teraźniejszością i znacząco wpływa na życie bohaterów. ,,Latarnia" właśnie taka jest. Dwa plany. Współczesny, z Eve i Dominiciem jako głównymi bohaterami oraz przeszły opowiadający o Benedicte i jej rodzinie, rozgrywający się na przestrzeni wielu lat, tuż przed i po II wojnie światowej. Oba te plany łączy miejsce, stara posiadłość zlokalizowana w Prowansji. Eve i Dominic szukają spokoju, próbują zbudować wspólne życie, jednak ich własna przeszłość nie daje im spokoju. Gdy dodatkowo zaczynają dziać się dziwne zdarzenia wokół domu, także ta zapomniana, odległa przeszłość zaczyna dochodzić do głosu.

,,Latarnia" to powieść niespieszna, w której przeszłość pojawia się obok teraźniejszości. Zamysłem autorki chyba było już poprzez sam styl dać odczuć klimat Prowansji i sielskiego południa Francji. Cóż, pozostał tylko zamysł. Równie dobrze powieść mogłaby rozgrywać się gdziekolwiek: angielska wieś, polska, niemiecka... Zupełnie brakuje tego nastrojowego, trochę leniwego, przesiąkniętego dobrym jedzeniem i winem klimatu. Jest nudno i zwyczajnie. Trochę lepiej wygląda sprawa jeśli chodzi o treść. Dwutorowo prowadzona akcja do pewnego momentu intryguje, zmusza do snucia przypuszczeń i zastanawiania się jak dokładnie potoczą się losy bohaterów. Wątek z przeszłości niesie w sobie ogromny, niewykorzystany potencjał. Brakuje mu ukorzenienia i umiejscowienia w konkretnym okresie i miejscu. Bardzo powierzchownie potraktowano postaci, sprowadzając ich historie zaledwie do zarysów i ogólnych szkiców. Nie czuć żadnej dramaturgii w historii, która powinna wyzwalać ogrom emocji i przemyśleń. Wątek współczesny ma kilka swoich dobrych momentów, które w rezultacie zostają rozmyte przez spłycenie ich wydźwięku, tani dramatyzm i zbyt proste przejść z nimi do porządku dziennego.

,,Latarnia" to czytadło nie wymagające zbytniego zaangażowania. Prosta historia, prosto opowiedziana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz