czwartek, 1 lutego 2018

,,Jezu, Ty się tym zajmij!" Joanna Bątkiewicz-Brożek


Zrozumieć świętość nie jest łatwo. Nie jest łatwo ją obserwować ale też nie jest łatwo z nią żyć. Tylko nieliczni są powołani by wręcz w heroiczny sposób o niej świadczyć. Na pewno jednym z takich postaci był ojciec Dolindo Ruotolo - prawie nie znany neapolitański zakonnik, który prawie na dwadzieścia lat został odsunięty przez Kościół (a właściwie wtedy jeszcze istniejące Święte Oficjum) od pracy kapłańskiej. Pomimo wszelkich trudności, poniżeń, prześladowań nigdy nie powiedział złego słowa o Kościele. Kochał go, szanował i służył mi najlepiej jak potrafił.

Ojciec Dolindo zasłynął nie tylko swoją miłością do Kościoła. Był to przede wszystkim święty kapłan, jego życie od początku trudne i bolesne naznaczone było przez cuda. Podobnie jak ojciec Pio obdarzony był darem rozpoznawania serc ludzkich, bilokacji oprócz tego w prosty i zrozumiały sposób wyjaśniał Pismo Święte tak aby było zrozumiałe dla każdego. Przygotował ponad 220 tysięcy obrazków z myślami, refleksjami, naukami będące pomocą i wsparciem dla wiernych. Nie da się w kilku słowach wyrazić ogromu pracy duszpasterskiej jaką wykonał w trakcie swojego życia. Nauczał, pomagał ale i głosił potrzebe reformy Kościoła i kapłaństwa. Dostrzegał problemy kapłanów i w tej intencji ofiarował swoje cierpienie, które znosił z nadludzkim heroizmem.

Jest to biografia obok której nie da się przejść obojętnie, nie ważne czy jest się osobą wierząca czy nie. Siła, nadzieja i ogromna wręcz troska o ludzi i Kościół z niej biją. Pokazują czym na prawdę jest świętość i jak ogromną może być pomocą w życiu. Daje też czytelnikowi nowego, silnego patrona - ojca Dolindo, uczącego pokory, siły, dobra i godnego znoszenia przeciwności i trudności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz