sobota, 14 lipca 2018

,,Grzeszne pragnienia" Elizabeth Hoyt

 Tytuł oryginału: Scandalous Desires
 
,,Grzeszne pragnienia" to trzeci tom serii o niesławnej dzielnicy Maiden Lane. W miejscu tym wszystko może się zdarzyć cnotliwa panna spotyka okrytego niesławą lorda a spokojnej wdowie przyjdzie zmierzyć się z piratem. Nic tam nie jest jednoznaczne, każdy skrywa swoje tajemnice, mroczna atmosfera pozwala wyjść na jaw ukrytym pragnieniom,coś co jawiło się jako złe i grzeszna nagle odsłania swoje całkowicie odmienne oblicze.

Para bohaterów, której poświęcony jest ten tom przewijała się w tle dwóch poprzednich. To spokojna Silence, która niedawno straciła męża na morzu oraz Czarujący Mickey - pirat rzeczny, który rok temu dla kaprysu zniszczył reputację Silence. Teraz ponownie krzyżują się ich drogi i okazuje się, że coś co pojawiło się przy ich poprzednim spotkaniu wcale nie znikło. Wręcz przeciwnie, nasila się i potęguje. Oboje uparcie próbują z tym walczyć ale los bywa przekorny a miłość zupełnie ślepa.

Dużo spodziewałam się po tej części. Silence i Michael wydawali mi się parą, która jak się spotka to będzie wrzeć i kipieć a i istry będą latać na wszystkie strony. Cóż, wyszło trochę blado. Ona nie jest aż tak silna i zdeterminowana jak przy pierwszym spotkaniu a i on nie jest aż tak zły i cyniczny jak można by się spodziewać. Praktycznie od początku jest różowo, cukierkowo i bajkowo. Pozostała zaledwie namiastka tego czego oczekiwałam. Ale nie narzekam, Elizabeth Hoyt to niezła pisarka, której romanse historyczne świetnie się czyta. Wnosi dużo świeżości do gatunku, umiejętnie łącząc lekką przygodę z wielką namiętnością i pasją. Nawet w okrojonej wersji czuć szalejące emocje, które targają bohaterami. Czy trzeba czegoś więcej na leniwe sobotnie popołudnie?

wtorek, 10 lipca 2018

,,Życie w średniowiecznym zamku" Frances Gies, Joseph Gies

Tytuł oryginału:  Life in a Medieval Castle

,,Życie w średniowiecznym zamku" to przystępnie i ciekawie napisane kompendium wiedzy o tym jak naprawdę wyglądało życie w średniowieczu oraz jak ważną rolę ogrywał zamek.

Autorzy wychodzą od faktów podstawowych takich jak sama historia powstania, wręcz geneza zamku, jego budowy, pomieszczeń z jakich się składał by potem przejść i zaprezentować dużo szersze spojrzenie. Już nie skupiają się na czysto formalnych zadaniach ale pokazują ludzi, kulturę, obyczajowość, mentalność mieszkańców fortecy oraz jej okolicy. Poruszają tak ważne i charakterystyczne zagadnienia jak stosunek wasal-senior, odniesienie do kobiet czy wręcz ikoniczny i nieodłącznie związany z myśleniem o wiekach średnich - motyw rycerza, jego roli, zachowania, zarówno w czasie pokoju jak i wojny.

Przystępna forma, lekki język tylko ułatwiają odbiór. Pozwalają nawet kompletnemu laikowi zmierzyć się z danymi historycznymi i przyswoić je. Dla autorów głównym przykładem jest angielski zamek Chepstow ale nie ograniczają się tylko do niego. Wręcz przeciwnie często sięgają po inne przykłady, tworząc pracę, którą czyta się jak powieść fabularną. 

 p.s. WYZWANIE 2018 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  71,4 cm - 2,9 cm = 68,5 cm,

niedziela, 8 lipca 2018

,,Dom czwarty" Katarzyna Puzyńska


Po dramatycznym zamknięciu sprawy Łaskuna bohaterowie są bardzo podzieleni. Każde z nich na swój sposób próbuje sobie poradzić z tym co się wydarzyło oraz w jaki sposób wpłynęło na ich życie. Gdy jednak dociera do nich wiadomość o tajemniczym zaginięciu Klementyny Kopp, Daniel, Emilia i Weronika na powrót zwierają szyki i podejmują działania. Wyruszają do nie tak odległych Złocin, by rozwiązać sprawę zaginięcia ale i zmierzyć się z tajemnicami sprzed lat, które sięgają swymi korzeniami aż do czasów II wojny światowej. Praca nad sprawą, nie będzie jednak łatwa: zderzą się z murem milczenia, zadawnionymi urazami ale i przede wszystkim sami ze sobą i swoimi demonami.

Katarzyna Puzyńska lubi komplikować życie bohaterom i wcale nie oszczędza ich. Szczególnie obrywa się Danielowi, który zaczyna stawać się modelowym ,,bad ass-em". Mimo to idealnie wpasowuje się w tło sprawy - tak samo jest mroczny, chamski, nieoczywisty i chwilami pozbawiony zahamowań. Dominuje w nim brutalna siła, szorstkość. Nie można jednak powiedzieć, że jego czyny przynoszą zamierzony skutek - wręcz przeciwnie, są źródłem chaosu i kolejnych problemów. Jeśli chodzi o skuteczność to zdecydowanie na pierwszy plan wysuwają się Emilia i Weronika - uparte, dociekliwe, inteligentne i zdeterminowane by poznać prawdę, wyjaśnić zagadkę oraz wreszcie wyrwać mieszkańców Złocin z kręgu milczenia.

,,Dom czwarty" to bardzo dobrze skonstruowany kryminał z pogłębioną warstwą psychologiczną. Wciąga zarówno misternie budowana intryga, w której z każdą stroną napięcie narasta ale także jest się pod wrażeniem jak postępuje z tomu na tom rozwój postaci. Bohaterowie przestali już być sympatycznymi, uśmiechniętymi funkcjonariuszami - nabrali wielowymiarowości, kipią od uczuć a ich zachowanie ciężko przewidzieć. Wpływa to zarówno na tok sprawy jak i na odbiór czytelniczy. Już niczego nie można być pewnym, a przecież to czytelnicy lubią najbardziej.

 p.s. WYZWANIE 2018 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  74,9 cm - 3,5 cm = 71,4 cm,

sobota, 7 lipca 2018

,,Gdy zapada zmrok" Jørn Lier Horst

 Tytuł oryginału: Når det mørkner

William Wisting jest początkującym policjantem. Próbuje radzić sobie łącząc trudy świeżaka w zawodzie z rolą młodego ojca. Instynkt pcha go jednak ku roli prawdziwego śledczego. Przypadek sprawia, że trafia na trop tajemniczej sprawy sprzed prawie sześćdziesięciu lat. W zapomnianej, nieużywanej stodole jest ukryte porzucone auto. Nikt nie wie do kogo należy oraz że jego historia skrywa mroczny sekret.

,,Gdy zapada zmrok" to moje pierwsze spotkanie z kryminałami J.L. Horsta. Pierwsze ale całkiem satysfakcjonujące. Prosta, pełna zagadek fabuła, oparta na dwóch zagadkach, które dzieli spory szmat czasu. A do tego nieopierzony policjant, który dopiero się uczy. Nie zdoła on uniknąć błędów i wpadek ale upór, dociekliwość i wrodzony instynkt doprowadzą go w końcu do rozwiązania sprawy oraz poznania skrywanej prawdy.

Ogromny plusem, przynajmniej dla mnie, jest kreacja bohatera. Nie jest to schematyczny sterany życiem, cyniczny i zgorzkniały śledczy ale typowy świeżak, który braki w doświadczeniu nadrabia entuzjazmem, ciekawością i uporem, który pcha go tam gdzie doświadczony śledczy by nie poszedł. Fakt, bywa nieporadny, popełnia błędy ale jest to jeden z elementów, który będzie budował jego doświadczenie oraz stanie się nauczką na przyszłość. Na szczęście nie stracił jeszcze ideałów więc ta cecha też bardzo mocno oddziałuje na prowadzoną sprawę i sprawia, że całe śledztwo prowadzone jest zupełnie inaczej niż można by się spodziewać.

,,Gdy zapada zmrok" to całkiem przyzwoity kryminał, inny, wykraczający poza schemat ale i nie pozbawiony elementów, przykuwających uwagę. 

 p.s. WYZWANIE 2018 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  76,3 cm - 1,4 cm = 74,9 cm,

piątek, 6 lipca 2018

,,Bossman" Vi Keeland

 Tytuł oryginału: Bossman

,,Bossman" to bardzo pozytywne zaskoczenie. Lekko napisana, pobudzająca zmysły i wyobraźnię historia dwójki trochę przypadkowych kochanków.

Ona jest na randce w ciemno, on - też umówiony. Każde z kimś innym ale początkowo tylko po to by przerwać nudę rozpoczynają bardzo zmysłową grę. I mimo, że iskry latają, wszystko naokoło wystawione jest na pożar, nie sprowadza się to tylko do seksu, trochę czasu minie. Zaostrza to tylko jeszcze bardziej apetyt i sprawia że im dalej tym lepiej.

Bo Reese i Chase są niebanalni: dowcipni, inteligentni, z pazurem ale i posiadający swoje drugie dno, które bardzo mocno wpływa na to jacy są obecnie i jakie decyzje podejmują. Nic w ich przypadku nie jest jednoznaczne i z góry ustalone. Sprawiają wrażenie wyluzowanych, czerpiących z życia pełnymi garściami, żadnych przyjemności ale to tylko pozory. Ich prawdziwe oblicze jest dużo bardziej skomplikowane i wieloznaczne.

Trzeba oddać autorce, że tworząc lekka opowieść o zabarwieniu erotycznym nie sprowadziła jej tylko do warstwy zmysłowej. Dużo szerzej rozbudowała opowieść, nadając jej mocniejszy wydźwięk. Dzięki temu przyjemnie się to czytało oraz z ogromnym zainteresowaniem obserwowało potyczki bohaterów. Świetna książka na wakacje chociaż okładka to akurat nie moje klimaty.

czwartek, 5 lipca 2018

,,Meksykański sen" Jean-Marie Gustave Le Clézio

Tytuł oryginału: Le rêve mexicain ou la pensée interrompue

Lubię czasem sięgać po książki nieoczywiste - takie po których nie wiem czego mogę się spodziewać. Lubię sama wyrabiać sobie zdanie a nie bazować czy odnosić się do innych. Taką książką jest właśnie literacki, bardzo nostalgiczny, dotykający jakich wrażliwych, uśpionych strun esej o zagładzie Majów.

Autor miesza historię, relacje współcześnie konkwiście żyjących świadków z własnymi odczuciami i przemyśleniami snując opowieść o świecie i ludziach, którzy padli łupem przebiegłości, chciwości, brutalności ale i równocześnie stali się ofiarami samych siebie: swoich wierzeń i przekonań. Autor chce się z tym wszystkim zmierzyć, skonfrontować to co przetrwało w ogólnej świadomości z tym co naprawdę miało miejsce. Przywołuje całe mnóstwo danych i faktów ubierając je w piękne słowa.

,, Meksykański sen" zmusza do refleksji, nie tylko o tym co było ale i o tym co jest. O tym jak jedna, bardziej ekspansywna kultura niszczy inną, o wzajemnym niezrozumieniu, o uniwersalnych ludzkich przywarach i grzechach, o tym co chcemy widzieć. Trudny, mocny esej, który czyta się bardzo powoli i powoli zajmuje miejsce w świadomości.

 p.s. WYZWANIE 2018 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  77,7 cm - 1,4 cm = 76,3 cm,

środa, 4 lipca 2018

,,Lapidarium VI" Ryszard Kapuściński

 
Wygrzebałam ten tomik na początku roku w jednym z koszy z tanimi książkami w hipermarkecie. Wtedy jeszcze nie wiedziałam na jak niezwykłą książkę trafiłam.

,, Lapidarium VI" to ostatni ze zbiorów myśli Ryszarda Kapuścińskiego. Trudno wskazać jedna myśl przewodnią, która najlepiej scharakteryzowała by całość. Jest to raczej tomik pełen luźnych spostrzeżenia, niedokończonych myśli, notatek, cytatów - zapis tego co kłębiło się i narastało w umyśle Kapuścińskiego.

Mnie osobiście uderzyły dwa, cały czas przewijające się spostrzeżenia na temat Innego oraz postępującej globalizacji i cyfryzacji świata. Choć od śmierci Ryszarda Kapuścińskiego minęło już ponad dziesięć lat nie sposób odmówić mu ogromnej wrażliwości, umiejętności obserwacji świata i wysnuwania dalekowzrocznych wniosków. To co jego uderzało już dekadę temu teraz dochodzi coraz bardziej do głosu. Zdawał sobie sprawę, że świat może czekać kryzys migracyjny, bolesne zderzenie kultur chrześcijańskiej i islamskiej, dostrzegał także zagrożenia płynące w rozwoju technologii cyfrowych, to jak coraz bardziej Europa zamyka się na świat i zatraca się naturalna ciekawość świata oraz zdolność obserwacji. Już dekadę temu widział że coraz mniej chcemy dostrzegać i rozumieć, ludzkość gubi się pod nawałem informacji, które traci swoje znaczenia i ważność - wszystko staje się krótkoterminową sensacją, ekstremalnie szybko zastępowana nową.

Czytałam ten zbiórek bardzo długo. Często odkładałam bo wiele razy uderzała mnie aktualność i przenikliwość obserwacji w nim zawartych. Z pewnością nie jest to lektura na raz ale taka do której warto wracać. Poleca!

 p.s. WYZWANIE 2018 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu:  79,1 cm - 1,4 cm = 77,7 cm,