Wychowaliśmy się w świecie, gdzie zdanie kończące opowieść brzmi ,,i żyli długo i szczęśliwie". No tak, poznali się, zakochali, pokonali przeciwności losu a potem już mogli cieszyć się wiecznym szczęściem. Tylko, że życie to nie bajka. Po wypowiedzeniu przysięgi ślubnej zaczyna się codzienność. A ta, nawet szczęśliwa nie zawsze jest idealna. I właśnie o takiej codzienności opowiada ,,Wróć przed zmrokiem".
Basia i Tomek to małżeństwo z ponad dwudziestoletnim stażem. Kiedyś szaleńczo zakochani, szczęśliwi młodzi rodzice, małżonkowie wspólnie budujący dom i rodzinę. Patrząc z boku, idealna para, której niczego nie brakuje. Jednak w ich życiu zapanowała rutyna, stagnacja, przyzwyczajenie zajęło miejsce miłości. Basia uświadamia sobie, że dusi się w tym co nazywa swoim życiem i chce się z niego wyrwać. Zaczyna od małych zmian: zmiana diety, ruch, nowa fryzura. Tylko, że Tomkowi jest dobrze tu gdzie jest i na działania Basi patrzy z politowaniem i zastanawia się ile będzie jeszcze trwało to szaleństwo. I może między nimi trwał by nieustanny status quo gdyby nie jedno nieopatrznie rzucone zdanie podczas rodzinnego spotkania. Wywoła ono lawinę, która zmieni wszystko.
,,Wróć przed zmrokiem" to opowieść o dojrzałych ludziach, którzy w pogoni za codziennością zgubili siebie i swoje marzenia, a przede wszystkim oddalili się od siebie w związku. Zamiast być razem są już dla siebie współlokatorami i nawet nie zauważyli kiedy do tego doszło. Przytłoczeni pracą, walką z problemami nie zauważają, że tracą to co kiedyś było dla nich najważniejsze. Musi dopiero nastąpić wstrząs aby mogła nastąpić zmiana. Każde z nich jeszcze raz musi zawalczyć: najpierw o siebie potem o to co tworzyli wspólnie. Dużo miejsca zajmuje pokazanie jak łatwo można przestać się rozumieć, a przez to ranić, czy nawet popełniać błędy, których nie da się łatwo wymazać. I mimo, że wydaje się, że powieść ma negatywny wydźwięk to tak nie jest. Bo pokazuje, że realizacja marzeń nie zna pojęcia wieku. Każdy moment jest idealny, wystarczy tylko chcieć i próbować.
,,Wróć przed zmrokiem" to bardzo przyjemna powieść, udowadniająca że każdy może mieć swój czas i swoją historię do opowiedzenia. Odczarowuje idealne małżeństwa, pokazuje ich rysy i niedoskonałości. Daje nadzieję, że kryzysy da się pokonać a małe kroki mogą prowadzić do wielkich zmian, a błędy nawet te największe nie od razu oznaczają porażki.
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu MUZA!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz