wtorek, 25 sierpnia 2026

,,Między dwiema rzekami" Moudhy Al-Rashid


Tytuł oryginału: Between Two Rivers: Ancient Mesopotamia and the Birth of History

 Punktem wyjścia dla książki były odkrycia archeologiczne dokonane na początku XX wieku. To właśnie wtedy na terenie dawnego miasta Ur archeolodzy odkryli przedziwny zbiór artefaktów. Tworzyły go przedmioty pochodzące z różnych epok, które z jakiegoś powodu przechowywane były wspólnie. To nasunęło skojarzenie z współczesną ideą muzeum. Tylko czy kilkanaście wieków przed naszą erą rzeczywiście gromadzono rzeczy po przodkach? I co właściwie te przedmioty mówią nam współczesnym?

,,Między dwiema rzekami" to opowieść o starożytnej Mezopotamii, kolebce cywilizacji gdzie ponad 20 wieków przed naszą erą kwitła rozwinięta cywilizacją i gdzie dochodziło do pierwszych znaczących odkryć naukowych. Nie ma tutaj suchego przedstawienia faktów. Autorka wykorzystuje kolejne przedmioty z kolekcji starożytnej księżniczki aby opowiedzieć historię społeczeństwa. Zaczyna od zwykłej cegły mułowej by potem snuć opowieść o szkolnictwie, literaturze, handlu, wojskowości, astronomii czy wreszcie o bogach i pozycji kobiet w społeczeństwach jakie zamieszkiwały tereny między Eufratem i Tygrysem. Jej opowieść jest intymna, pokazująca że to co było istotne czterdzieści wieków temu może znaleźć swoje odbicie także współcześnie. Dzięki zachowanym zarówno tabliczkom z pismem klinowym, jak i przedmiotom codziennego użytku dowiadujemy się dużo o tym jak funkcjonowało społeczeństwo, jak było zorganizowane, jak wyglądała praca. Zaskakujące jest jak wiele mały przedmiot może powiedzieć o swoim właścicielu. Jak wiele można się dowiedzieć z nudnego rejestru handlowego czy potwierdzenia urzędniczego. Bo wszystko to istniało już w starożytnej Mezopotamii.

Starożytna Mezopotamia wniknęła w życie autorki i czuć to bardzo wyraźnie. Dla niej nie jest to zamierzchła przeszłość. To coś co znajduje swoje odbicie współcześnie. Co może być wskazówką dla współczesnych. I taka też jest ta książka - barwna, tętniąca życiem, zachwycająca swoim bogactwem detali i zaskakująca tym jak wiele udało się odczytać z pozostałych śladów, na temat tych którzy żyli wiele wieków temu. Opowiada o ludziach, emocjach, o przełomach, które zmieniły świat, a które wynikały z czasem nudnej pracy (jak pismo, które powstało by wspierać urzędników a nie literaturę). Po lekturze wręcz trudno uwierzyć, że pewne zjawiska to nie wytwór współczesności. ,,Między dwiema rzekami" udowadnia, że istnieje coś takiego jak ciągłość pokoleniowa, a wiele rzeczy i zjawisk jest bardziej uniwersalne niż chcemy to przyznać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz