piątek, 6 lipca 2018

,,Bossman" Vi Keeland

 Tytuł oryginału: Bossman

,,Bossman" to bardzo pozytywne zaskoczenie. Lekko napisana, pobudzająca zmysły i wyobraźnię historia dwójki trochę przypadkowych kochanków.

Ona jest na randce w ciemno, on - też umówiony. Każde z kimś innym ale początkowo tylko po to by przerwać nudę rozpoczynają bardzo zmysłową grę. I mimo, że iskry latają, wszystko naokoło wystawione jest na pożar, nie sprowadza się to tylko do seksu, trochę czasu minie. Zaostrza to tylko jeszcze bardziej apetyt i sprawia że im dalej tym lepiej.

Bo Reese i Chase są niebanalni: dowcipni, inteligentni, z pazurem ale i posiadający swoje drugie dno, które bardzo mocno wpływa na to jacy są obecnie i jakie decyzje podejmują. Nic w ich przypadku nie jest jednoznaczne i z góry ustalone. Sprawiają wrażenie wyluzowanych, czerpiących z życia pełnymi garściami, żadnych przyjemności ale to tylko pozory. Ich prawdziwe oblicze jest dużo bardziej skomplikowane i wieloznaczne.

Trzeba oddać autorce, że tworząc lekka opowieść o zabarwieniu erotycznym nie sprowadziła jej tylko do warstwy zmysłowej. Dużo szerzej rozbudowała opowieść, nadając jej mocniejszy wydźwięk. Dzięki temu przyjemnie się to czytało oraz z ogromnym zainteresowaniem obserwowało potyczki bohaterów. Świetna książka na wakacje chociaż okładka to akurat nie moje klimaty.

1 komentarz:

  1. Bardzo mi się podobała ta książka, zresztą jak większość autorki :) Uwielbiam to jakich tworzy bohaterów - pewnych siebie, aroganckich, ale też troskliwych :) Czekam na jej kolejne powieści :)

    OdpowiedzUsuń