środa, 2 sierpnia 2017

,,Kość z kości" Diana Gabaldon

 Tytuł oryginału: An Echo in the Bone

Chyba do tego można się już przyzwyczaić. Diana Gabaldon jest mistrzynią w usypianiu czujności czytelnika. Większa cześć jej ponad tysiącstronnicowych powieści to drobiazgowy opis wszystkiego by potem w końcówce akcja wystrzeliła jak z procy i nie pozwoliła na odłożenie książki przed dotarciem do ostatniej strony. A tam czeka, niestety, więcej pytań niż odpowiedzi.

Nie inaczej jest i w przypadki siódmego tomu ,,Kość z kości". Claire i Jamie po pożarze wielkiego domu, postanawiają na pewien czas opuścić Fraser Ridge i udać się do Szkocji. Jeśli o nich chodzi, plan jest prosty tylko w teorii. W trakcie swojej podróży spotka ich nie jedna przygoda oraz znajdą się w samym centrum działań wojennych. Oprócz losów Claire i Jamiego obserwujemy także Briannę i Rogera, którzy wrócili do współczesności a teraz próbują ułożyć swoje życie w Szkocji. Pojawia się też nowy, główny bohater - William Ranson, syn Jamiego. Z jego perspektywy obserwujemy angielskie działania wojenne i szpiegowskie.

,,Kość z kości" w dużej mierze koncentruje się na polityce i wojskowości. Autorka chyba w maksymalnym stopniu chce wyeksploatować temat jakim jest amerykańska walka o niepodległość. Mniej niż w poprzednich tomach koncentruje się na życiu zwyczajnych ludzi, nawet Claire ze swoimi medycznymi przypadkami zostaje odsunięta na dalszy plan. Na szczęście, co pewien czas podsuwa wątki i tajemnice na rozwiązanie, których czeka się z niecierpliwością.

Siódmy tom jest zdecydowanie ciekawszy niż dwa poprzednie. Wreszcie coś zaczyna się dziać. Mamy co obserwować a zakończenie to prawdziwa petarda, złośliwy cliff hanger, który zaostrza apetyt na kolejną cześć. Ja na pewno sięgnę by poznać rozwiązania.

  p.s. WYZWANIE 2017 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 73,0 cm - 6,1 cm =  66,9 cm                  
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz