wtorek, 15 marca 2016

,,Achaja" Andrzej Ziemiański

Ciężko jest stworzyć nową przestrzeń dla literatury fantastycznej, ciężko wykreować nowy typ bohatera. Bo fantastyka to magia, waleczność, odwaga, starcie dobra ze złem. I gdzieś jeszcze po głowie się pląta myśl, że trochę do średniowiecza powinno być podobne.

Andrzej Ziemiański otwarł dla fantastyki nową ,,epokę". Swój cykl ,,Achaja" umieścił w uniwersum wzorowanym na greckim antyku. Jego główną bohaterką jest młodziutka księżniczka królestwa Troy, tytułowa Achaja. W wyniku intrygi zazdrosnej macochy oraz głupiej dumy ojca zostaje wcielona najpierw do armii, by kolejno stać się niewolnicą pracującą w kamieniołomie a potem złodziejką i prostytutką.

W prawdzie dzieje, dojrzewanie i metamorfoza bohaterki zajmują dużo miejsca nie jest to jedyny wątek. Ważnymi postaciami są też skryba Zaan i rycerz Sirius oraz czarodziej Meredith. Póki co kolejne wątki występują naprzemiennie, można się jednak domyślać, że w pewnym momencie bohaterowie muszą się  spotkać i stworzyć całość.

,,Achaja" to powieść, której nie da się jednoznacznie ocenić. Podziw budzi rozmach, misterna konstrukcja świata przedstawionego, mnogość detali i wątków. Każda z postaci jest wyjątkowa, niepowtarzalna oraz świetnie nakreślona. Sama fabuła też jest tak poprowadzona, że cały czas ma zaskakiwać czytelnika ale i logicznie pokazywać rozwój postaci co pozwala oczekiwać coraz więcej. Jednak gdzieś w tej całej misternej plątaninie coś poszło nie tak. W pewnym momencie brutalizm, bezpośredniość postaci oraz kolejne trudności zaczynają męczyć i nużyć. Zamiast radykalnych i zaskakujących zwrotów akcji pojawia się niepotrzebne moralizatorstwo oraz przemyślenia znacznie zwalniające tempo fabuły. Rozmywa to wydźwięk finału. Zamiast zostawić mnie niecierpliwie oczekującą na dalszy ciąg, ulżyło mi, że tam dotarłam.
Pewnie skuszę się na kolejne tomy ale raczej nie prędko.

p.s. WYZWANIE 2016 - Przeczytaj tyle ile masz wzrostu: 124,2 cm - 3,6 cm =121,6 cm   

1 komentarz:

  1. Mam w planie na ten rok w ramach wyzwania "Czytam Polskie Serie". Po "Wiedźminie" od razu biorę się za "Achaję". Zobaczymy, może spodoba mi się bardziej niż Tobie :)

    OdpowiedzUsuń