
Przyznawać się kto nie lubi Kopciuszka? Albo ,,przypadkiem" trafia po raz któryś na ,,Pretty Woman"? No właśnie! Wiem, wiem, głośno żadna nie chce się przyznać, że wierzy w baśnie gdzie przystojny książę zakochuje się w służącej. Bo jak to tak? Ale przecież nie ma nic złego w baśniach. A ,,Póki starczy nam książąt" to całkiem udany tego przykład.
Po raz kolejny wracamy do maleńkiej nadmorskiej miejscowości Spindle Cove pełnej starych panien. Griffin, książę Halfort zostaje porwany przez matkę i dowieziony tam tylko w jednym celu. Ma wybrać sobie żonę i to już. Jego wybór pada na Pauline Simms, służącą w gospodzie. Chce w ten sposób zrobić na złość matce. Nie wie jednak, że największy numer to wywinął sam sobie. Bo Pauline jest ... idealna.
Powieść Tessy Dare to zgrabne połączenie romansu historycznego i komedii romantycznej. Od pierwszych stron można wyczuć inspirację nieśmiertelnym filmem z Julią Roberts i Richardem Gere'm - pewne sceny i zabiegi są wręcz skopiowane z niewielkimi przeróbkami. Czy to wada? Dla mnie nie tak wielka. Świetnie się bawiłam obserwując perypetie głównych bohaterów. Zapewnili mi sporo śmiechu, wzruszeń i chwil odprężenia. Od początku doskonale zdawałam sobie sprawę z tego jak potoczy się fabuła. Tessa Dare sprawiła, że nawet to co znane nabrało świeżości, lekkości i trudno było się oderwać. Zdecydowanie polecam, bo dobrze mi się wraca do Spindle Cove.a
Też świetnie się bawiłam! :) Romanse historyczne bardzo przypadły mi do gustu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zaprasszam ,Book Mystery